Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Czy akademicy z Olsztyna zamieszają w czołówce?

Czy akademicy z Olsztyna zamieszają w czołówce?

fot. Katarzyna Antczak

Ekipa Indykpolu AZS-u Olsztyn liczy na to, że uda jej się przynajmniej utrzymać pozycję z poprzedniego sezonu. Do zbliżających się rozgrywek olsztynianie przystępują w nieco zmienionym składzie, jednak na Warmii i Mazurach nie było wielkiej rewolucji. Wydaje się, że najgroźniejszą bronią akademików może być środek siatki, gdzie kibice ponownie zobaczą weterana polskich parkietów, Daniela Plińskiego i młodego-gniewnego, Jakuba Kochanowskiego.

Indykpol AZS Olsztyn jest kolejnym zespołem PlusLigi, którego nie ominęły zmiany. Jedna z ważniejszych zaszła na ławce trenerskiej. Andrea Gardini swoją karierę postanowił kontynuować w ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, a miejsce Włocha zajął inny szkoleniowiec z Italii. Roberto Santilli po dwóch latach przerwy postanowił wrócić do PlusLigi i podpisał z olsztyńskim klubem roczny kontrakt. Wraz z trenerem do zespołu dołączyło również kilku nowych zawodników.



W olsztyńskiej ekipie zupełnie nowa będzie linia przyjęcia. Jednym siatkarzem na tej pozycji, który został na Warmii i Mazurach, jest Adrian Buchowski, a w związku z odejściem dwóch podstawowych przyjmujących: Wojciecha Włodarczyka do Onico Warszawa i Aleksandra Śliwki do Asseco Resovii władze klubu musiały poszukać wartościowych zawodników w ich miejsce. Jednym z ciekawszych transferów olsztynian na tej pozycji było pozyskanie Tomasa Rousseaux. Belg poprzedni sezon spędził w VfB Friedrichshafen, a w trakcie rozgrywek reprezentacyjnych najpierw awansował ze swoją kadrą na mistrzostwa świata, a następnie w mistrzostwach Europy dość niespodziewanie zajął miejsce tuż za podium. Kolejnym zagranicznym zawodnikiem na tej pozycji jest Robbert Andringa. 27-letni gracz ma już na swoim koncie występy w lidze belgijskiej, a także francuskiej, a w Polsce zagra po raz pierwszy. PlusLiga będzie natomiast pierwszą zagraniczną przygodą dla Blake’a Scheerhoorna. Kanadyjski przyjmujący do tej pory grał jedynie w rodzimej lidze akademickiej. Podstawowym atakującym akademików z Olsztyna nadal będzie Jan Hadrava, który był mocnym punktem ofensywy drużyny również w minionym sezonie. Natomiast Hidde Boswinkela zastąpi 24-letni Mateusz Kańczok. Bombardier dwa poprzednie sezony bronił barw MOS-u Wola Warszawa, ale nie będzie to dla niego debiut w PlusLidze, bowiem na swoim koncie ma występy w Jastrzębskim Węglu.

Jakub Kochanowski: Nasza gra wygląda dobrze

Bez zmian pozostaje pozycja rozgrywającego. Dyrygentem gry olsztynian będzie nadal Paweł Woicki, dla którego będzie to trzeci sezon na Warmii i Mazurach, a jego zmiennikiem kolejny rok będzie Łukasz Makowski. Również libero pozostają ci sami. Podstawowym defensorem prawdopodobnie ponownie będzie Michał Żurek, a jego wsparciem Jakub Zabłocki. Kosmetyczne roszady nastąpiły na środku bloku. Najbardziej doświadczonym środkowym nieprzerwanie jest Daniel Pliński i wraz z Jakubem Kochanowskim może znów stworzyć wybuchową mieszankę rutyny z młodością. Kochanowski w sezonie reprezentacyjnym pokazał się z bardzo dobrej strony, zdobywając złoty medal mistrzostw świata juniorów i zostając jednocześnie MVP turnieju. Prosto z kadry juniorów przeniósł się do dorosłej reprezentacji. Na środku siatki w Indykpolu AZS-ie został również Miłosz Zniszczoł, a skład został uzupełniony o zaledwie 18-letniego Kamila Leliwę. – Być może nie mamy wielkich gwiazd, ale jesteśmy jedną wielką drużyną. Jeśli wytrwamy w zdrowiu, to przy odrobinie szczęścia możemy grać o takie same lokaty jak w poprzednim sezonie. Chcemy sprawiać radość naszym kibicom i mam nadzieję, że jeszcze więcej fanów będzie chciało nas wspierać. Ludzie mieszkający w Olsztynie znają się na siatkówce i mam nadzieję, że naszą grą sprostamy ich oczekiwaniom – ocenił swój zespół kapitan akademików, Paweł Woicki na konferencji prasowej.

Przygotowania do nowego sezonu zespół Roberto Santillego rozpoczął na początku sierpnia, a już trzy tygodnie później miał za sobą mecze sparingowe, aż trzykrotnie mierząc się między innymi z Treflem Gdańsk. Jednym z przedsezonowych turniejów, w którym wzięli udział olsztynianie, był Memoriał Zdzisława Ambroziaka, w którym ekipa z Warmii i Mazur zajęła pierwsze miejsce, w finale 3:0 ogrywając ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. – Każde zwycięstwo buduje zespół. Pokazaliśmy w tym momencie, że nasza drużyna cały czas się rozwija i ta wygrana jest na pewno bardzo dobrym prognostykiem przed zbliżającymi się rozgrywkami ligowymi. Myślę, że możemy pozbyć się troszeczkę błędów własnych, ale ogólnie nasza gra wygląda dobrze – mówił po triumfie w Warszawie Jakub Kochanowski. Jednym z ostatnich sprawdzianów olsztynian był Turniej Partnerstwa Regionalnego w Starachowicach, gdzie akademicy również znaleźli się w finale. W zaciętym spotkaniu o pierwsze miejsce ekipa trenera Santillego musiała jednak uznać wyższość Cerrad Czarnych Radom.

Indykpol AZS Olsztyn jest jednym z zespołów, w którym w porównaniu do poprzedniego sezonu zaszło najmniej zmian. Rozgrywki 2016/2017 drużyna zakończyła na piątym miejscu. –  Na pewno nie chcemy pogorszyć lokaty z ostatniego sezonu, to jest nasz główny cel – zapowiedział Jakub Kochanowski, który brylował w sparingach. – Przez dwa miesiące wykonaliśmy ciężką pracę, która mam nadzieję zaprocentuje już w sobotę. Naszym celem jest rywalizowanie ze wszystkim zespołami, bez względu na to, jak on się nazywa i jakie grają tam nazwiska. W kodzie DNA każdego zawodnika zapisany jest gen walki o zwycięstwo w każdym meczu – podkreślił natomiast szkoleniowiec AZS-u Olsztyn.

źródło: indykpolazs.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved