Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Agnieszka Rabka: Od początku mamy spore problemy

Agnieszka Rabka: Od początku mamy spore problemy

fot. Michał Szymański

Wisła Warszawa ma na swoim koncie już dziesięć ligowych porażek i zamyka tabelęLSK z zaledwie dwoma punktami na koncie.  – Od początku mamy spore problemy, na początku sezonu część zawodniczek nie była zgłoszonych do rozgrywek. Od trzech spotkań mogę korzystać z całej dwunastki, ale dla dziewczyn to jest niewygodna sytuacja, bo próbujemy nowych zmian, próbujemy wpuszczać nowe zawodniczki na boisko. Do tej pory ta szóstka była niezmienna, trenowała razem, teraz doszły trzy zawodniczki i znów potrzebujemy czasu na wspólny trening i zgranie – mói trenerka warszawskiego zespołu, Agnieszka Rabka.

W piatek siatkarki Wisły Warszawa przegrały swój dziesiąty mecz w Lidze Siatkówki Kobiet, ulegając w stolicy 1:3 PTPS-owi Piła. – Przegrałyśmy kolejny mecz, na pewno siedzi to w naszych głowach… Mam nadzieję, że im dalej, tym będziemy grać coraz lepiej. Ten mecz nie był zbyt optymistyczny. Od początku mamy spore problemy, na początku sezonu część zawodniczek nie była zgłoszonych do rozgrywek. Od trzech spotkań mogę korzystać z całej dwunastki, ale dla dziewczyn to jest niewygodna sytuacja, bo próbujemy nowych zmian, próbujemy wpuszczać nowe zawodniczki na boisko. Do tej pory ta szóstka była niezmienna, trenowała razem, teraz doszły trzy zawodniczki i znów potrzebujemy czasu na wspólny trening i zgranie. Mam nadzieję, że ta runda zamknie się już i w nowej będzie nowe granie i to o wiele lepsze – mówiła po tym spotkaniu Agnieszka Rabka, trenerka Wisły.



Brazylijki Joyce Gomes da SilvaNikolle Del Rio oraz ukraińska rozgrywająca Elena Nowgorodczenko od trzech spotkań mogą już grać w zespole Wisły. Ostatniego meczu ta pierwsza nie zaliczy jednak do udanych. – Próbowałyśmy różnych opcji, widziałyśmy, że Joyce nie weszła zbyt dobrze w mecz. Ta zawodniczka przyszła do Wisły, by grać w pierwszym składzie, ale jeśli coś nie idzie, musimy reagować – przyznała Agnieszka Rabka. Co powoduje, że wiślaczki nie mogą się przełamać i odnieść pierwszego ligowego zwycięstwa? – Może to strach przed kolejną porażką, niepewność, która zaczyna się wkradać. Uciekły nam dwa tie-breaki, po których pewność zawodniczek spadła. Prowadziłyśmy z MKS-em Kalisz, również w Radomiu, niestety potem nasza gra się sypie. Będziemy oglądać i analizować jeszcze ostatnie mecze, w ciągu siedmiu dni zagrałyśmy ich trzy i nawet nie było czasu na ich analizę.

Mecze z MKS-em Kalisz w Warszawie i wyjazdowy w Radomiu wlały nieco otuchy w serca kibiców Wisły. W obu tych spotkaniach stołęczny zespół zdobył po punkcie, jednak do zwycięstwa znów czegoś brakowało. – Te dwa tie-breaki był optymistyczne, bo zgarnęłyśmy po jednym punkcie. Trudno mi powiedzieć, czemu te decydujące sety zaczynamy tak kiepsko (w Radomiu od 0:8) – mówiła Agnieszka Rabka. – Brazylijki na pewno są bardziej doświadczone niż niektóre zawodniczki Wisły. Był planowane, jak podstawowe zawodniczki. Mam nadzieję, że będziemy funkcjonować coraz lepiej. Urozmaicamy treningi, próbujemy by było bardziej miło, mniej stresująco, ale na razie to nie działa – dodała trenerka Wisły.

źródło: facebook.com/ Wisła Warszawa, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved