Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Agata Wawrzyńczyk: Trudne mecze budują atmosferę w drużynie

Agata Wawrzyńczyk: Trudne mecze budują atmosferę w drużynie

fot. Bianka Sawoniuk

– Staramy się każdy kolejny mecz zagrać jak najlepiej, żeby nie zawieść kibiców i siebie, wszystkich, którzy na nas liczą. Dla nas najważniejsza jest nasza gra, a w tabelę póki co staramy się nie patrzeć. Chociaż wiemy, że to miejsce na koniec rundy będzie ważne, ale póki co dla nas najważniejsza jest dobra gra – mówiła po wygranej w Pile atakująca ŁKS-u Commercecon Łódź, Agata Wawrzyńczyk.

Pokonałyście w Pile PTPS 3:1. To był trudny czy łatwy dla was mecz?



Agata Wawrzyńczyk:Zdecydowanie był to dla nas trudny mecz. Trochę też było to takie spotkanie na przełamanie się. Do tego dziewczyny z Piły nie ułatwiały nam zadania, musiałyśmy się sporo napocić, żeby zdobywać kolejne punkty.

W czwartym secie przegrywałyście 12:17, ale doprowadziłyście do stanu 21:20, by po chwili oddać cztery kolejne wymiany. Co się stało?

– Ciężko teraz powiedzieć, co się stało. Nie skończyłyśmy swoich akcji, przytrafił nam się jakiś błąd. Rywalki to wykorzystały i szły na maksa w każdej akcji, a nam czegoś brakowało, coś nam umykało…

Przy stanie 21:24 szykowałyście się już na tie-breaka?

– Nie, na pewno nie myślałyśmy o tie-breaku, tylko szykowałyśmy się do każdej kolejnej akcji. Nakręcałyśmy się, wspierałyśmy nawzajem i to zaowocowało wygraną. Trzy punkty w końcówce zdobyła Daria Szczyrba, która w tym meczu prezentowała się genialnie. Z każdym kolejnym meczem pokazuje, że nie przez przypadek znalazła się w ekstraklasie. Wchodzi odważnie na boisko, nie patrzy, kto stoi po drugiej stronie siatki, tylko pokazuje, co potrafi. Myślę, że to też nakręca nas wszystkie, gdy Daria sobie świetnie radzi.

W tym meczu miałaś sporo piłek trudnych, sytuacyjnych do skończenia i sobie z nimi radziłaś. Lubisz właśnie takie trudne piłki?

– Taka jest siatkówka, gdyby wszystkie piłki były łatwe i idealne, to byłoby to trochę nudne. Z każdą piłką trzeba sobie jakoś radzić, czasem to wychodzi gorzej, czasem lepiej. Fajnie, że w tych najważniejszych momentach wychodziło to właśnie lepiej.

Takie zwycięstwo za trzy punkty po walce było wam potrzebne?

– Zdecydowanie tak. Na pewno podbudowało to trochę nasze morale. Takie trudne mecze budują atmosferę w drużynie i pokazują, że jak tylko gramy razem, to możemy wygrywać nawet trudne mecze czy wychodzić z wyniku 21:24.

Miejsce w pierwszej dwójce na koniec rundy zasadniczej jest jeszcze realne?

– Szczerze mówiąc, nie parzymy w tabelę, staramy się każdy kolejny mecz zagrać jak najlepiej, żeby nie zawieść kibiców i siebie, wszystkich, którzy na nas liczą. Dla nas najważniejsza jest nasza gra, a w tabelę póki co staramy się nie patrzeć. Chociaż wiemy, że to miejsce na koniec rundy będzie ważne, ale póki co dla nas najważniejsza jest dobra gra.

We wtorek czeka was kolejny mecz w Lidze Mistrzyń z groźnym włoskim zespołem Savino Del Bene Scandicci. Na wyjeździe mimo porażki walczyłyście z tym zespołem przez dwa sety jak równy z równym. Jak będzie w Łodzi?

– Faktycznie ten zespół jest do ugryzienia, zwłaszcza że we Florencji pokazałyśmy w dwóch setach, że można z nimi walczyć jak równy z równym. Naszym dużym atutem i siódmy zawodnikiem będą teraz kibice, którzy zaskakują dopingiem każdego rywala, a nam dodają skrzydeł. Uważam więc, że mamy całkiem realne szanse, by powalczyć o dobry wynik we wtorek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved