Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Agata Wawrzyńczyk: Muszę pamiętać, że to boisko jest o metr krótsze

Agata Wawrzyńczyk: Muszę pamiętać, że to boisko jest o metr krótsze

fot. Plaża Gotyku

– Gra w hali bardzo mi pomaga potem w plażówce i odwrotnie, gra na piasku pomaga potem w hali. Jest super, jeśli można to łączyć i cieszę się, że póki co dobrze mi to wychodzi – mówi jedna z triumfatorek Plaży Gotyku w Toruniu, Agata Wawrzyńczyk, która w parze z Magdaleną Saad stanęła na najwyższym podium. – Pomogła nam trochę nasza kondycja, lepiej wytrzymałyśmy ten upał i duchotę – dodaje siatkarka.

Sukces na plaży w rozgrywkach akademickich, wygrana w turnieju Kozienicach, teraz triumf w toruńskiej Plaży Gotyku. A wcześniej wicemistrzostwo Polski w hali w barwach ŁKS-u Commercecon. Jak to robisz, że odnosisz sukcesy i w hali, i na plaży?



Agata Wawrzyńczyk:Sezon siatkówki halowej skończyliśmy już jakiś czas temu, więc fajnie mieć cały czas kontakt z piłką, mimo że gra na piasku ma trochę inną specyfikę. Ale fajnie, że te sukcesy są, myślę, że gra w hali bardzo mi pomaga potem w plażówce i odwrotnie, gra na piasku pomaga potem w hali. Jest super, jeśli można to łączyć i cieszę się, że póki co dobrze mi to wychodzi.

W Toruniu nie było wam łatwo, tie-breaki w półfinale i finale – rywalki chyba wysoko postawiły poprzeczkę…

Tak właśnie było. Finał nie był dla nas łatwy i na początku meczu nikt nie mógł przewidzieć, kto wygra ten mecz. Było to zacięte spotkanie, było wiele długich wymian. Pomogła nam trochę nasza kondycja, lepiej wytrzymałyśmy ten upał i duchotę, gdyby nie to, to mogło być inaczej.

Kilka twoich ataków wylądowało tuż za linią końcową, w 9. metrze – przyzwyczajenie z hali?

– (śmiech) No właśnie… Muszę pamiętać, że to boisko jest o metr krótsze. (śmiech) Taka jest prawda, że wciąż muszę szukać swojego tempa w ataku na piasku. Trochę zbyt szybko się wyrywam. Myślę jednak, że nie jest z tym bardzo źle i z każdym turniejem powinno być coraz lepiej.

Jak ci się gra z Magdaleną Saad?

Z Magdą super się dogadujemy, zarówno na boisku, jak i poza nim. Cieszę się, że w obronie obrabia większą część boiska, więc mam mniej roboty. Muszę jej tylko dobrze piłkę postawić. Fajnie, że się dobrze rozumiemy i z każdym meczem mamy lepsze „czucie się” i gramy coraz odważniej.

Jakie macie kolejne plany, jeśli chodzi o grę na piasku?

Najbliższy weekend mamy wolny, bo akurat nie ma żadnego turnieju. Ale już w przyszłym tygodniu jedziemy do Dąbrowy Górniczej, potem Rybnik, aż w końcu wreszcie turniej w łódzkiej Manufakturze, na który zapraszam wszystkich kibiców. Liczę, że fani ŁKS-u będą nas wspomagać w tym turnieju.

Możesz już zdradzić, w jakim klubie zobaczymy się w przyszłym sezonie w hali?

Jeszcze muszę się trochę wstrzymać. Ale jak już będzie wszystko dogadane i podpisane, to na pewno się pochwalę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-06-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved