Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Agata Skiba: Myślę, że problem tkwi w naszych głowach

Agata Skiba: Myślę, że problem tkwi w naszych głowach

fot. Paula Lesiak - KSZO Ostrowiec Św.

Siatkarski pojedynek między AZS Politechniki Śląskiej Gliwice a Jokerem Świecie zakończył się wynikiem 3:0 dla gości. Biorąc pod uwagę postawę obu drużyn w tym sezonie, można było to przewidzieć.

Akademiczki przeplatają zwycięstwa z porażkami. Drużyna ze Świecia natomiast w obecnej kampanii straciła tylko jeden punkt. – Joker to bardzo dobrze poukładana taktycznie drużyna.  Mają mądrego trenera, który kiedyś był statystykiem. Każda z zawodniczek dokładnie wie co ma robić na boisku. Dlatego tak dobrze im idzie, zarówno w tym jak i poprzednim sezonie. Potrafią też dobrze przygotować się pod konkretnego przeciwnika – wylicza mocne strony świecianek Agata Skiba. Kapitan AZS-u uważa jednak, że można było pokusić się nawet o zwycięstwo w tym meczu. – Jest to drużyna do ogrania, ale my niestety prawie w każdym meczu popełniamy zbyt dużo prostych błędów i tak naprawdę to nie przeciwniczki zdobywają punkty, tylko my je rozdajemy – szczerze przyznaje kapitan gliwiczanek.



W starciu z Jokerem były przebłyski dobrej gry gospodyń. W połowie drugiego seta wydawało się nawet, że uda się przełamać hegemonię rywalek, ale nic z tego nie wyszło. – Jeden błąd w przyjęciu, jednak nieskończona akcja, nieporozumienie w obronie i zrobiło się cztery punkty straty. W taki sposób oddałyśmy tego seta – przyznaje Skiba. W trzeciej odsłonie świecianki prowadziły już różnicą siedmiu punktów, ale gdy na zagrywce stanęła Angelika Wystel udało się odrobić większość strat, zmuszając trenera Jokera do wzięcia czasu. – Zmieniłyśmy taktykę w bloku, zaczęłyśmy inaczej skakać. Był też taki moment, kiedy pogoniłyśmy świecianki zagrywką. To było jednak za mało, aby móc powalczyć o wygraną z takim przeciwnikiem – ocenia przyjmująca AZS-u.

Agata Skiba to doświadczona zawodniczka i aktualnie jedna z liderek akademiczek, wskazuje co trzeba szybko zmienić. – Myślę, że problem tkwi w naszych głowach, bo dziewczyny mają odpowiednie umiejętności. Gdyby ich nie miały, to by nie grały na tym poziomie. Brakuje nam na komunikacji na boisku. Nikt nie chce krzyknąć. Nie mogą nam się zdarzać takie błędy, jak te, kiedy dwie zawodniczki zderzają się ze sobą, bo taka sytuacja miała miejsce. W meczu już nie ma czasu na poprawę, trzeba nad tym pracować na treningach – analizuje siatkarka.

Przed sezonem w zespole zaszły spore zmiany. Trenerzy przestrzegali, że potrzeba czasu, aby wszystko zaskoczyło. – Na pewno ciężko jest poukładać grupę ludzi, która wcześniej ze sobą nie grała. To musi być dobrze rozumiejący się zespół. Jak jedna zrobi błąd, to druga musi go naprawić. Nie może też tak być, że piłka leci 10 metrów nad ziemią, a nie ma komu do niej pójść – kiwa głową Skiba.

W sobotę Akademiczki podejmować będą Jedynkę Azoty Tarnów. Zespół ten z ledwie jednym punktem zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. faworytem będą więc gliwiczanki. – Poziom ligi jest bardzo wyrównany. Tu każdy może wygrać z każdym i błędem byłoby lekceważyć tarnowianki.  Do Krosna jechałyśmy po łatwe zwycięstwo, a wróciłyśmy z niczym. Na pewno jednak zrobimy wszystko, aby w sobotę zdobyć trzy punkty, bo są nam bardzo potrzebne –  podkreśla na koniec Agata Skiba.

źródło: azs.gliwice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved