Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Agata Oleksy: W odpowiednim momencie potrafiłyśmy się zebrać i wygrać cały mecz

Agata Oleksy: W odpowiednim momencie potrafiłyśmy się zebrać i wygrać cały mecz

fot. Artur Kraszewski /A.P.P.A/

Siatkarki ŁKS-u w meczu niepokonanych do tej pory drużyn I ligi w czterech setach pokonały zespół Budowlanych Toruń, umacniając się na pozycji lidera zaplecza ekstraklasy. – Nie do końca zawsze to wychodziło, miałyśmy momenty zawahania, gdzie ta gra nam się nie układała. Najważniejsze jest jednak to, że w odpowiednim momencie potrafiłyśmy się zebrać i wygrać cały mecz – powiedziała po spotkaniu przyjmująca łodzianek, Agata Oleksy.

Udało wam się wygrać arcyważny mecz z Budowlanymi Toruń, tym samym pozostajecie jedyną niepokonaną drużyną w I lidze…

Agata Oleksy:Ten mecz był bardzo, bardzo ciężki. Muszę przyznać, że trochę się denerwowałyśmy. Musiałyśmy od samego początku się spiąć, być cały czas skoncentrowane i trzymać korzystny dla nas wynik. Nie do końca zawsze to wychodziło, miałyśmy momenty zawahania, gdzie ta gra nam się nie układała. Najważniejsze jest jednak to, że w odpowiednim momencie potrafiłyśmy się zebrać i wygrać cały mecz.

Ten mecz mógł się zakończyć już w trzech setach, dwukrotnie pozwoliłyście rywalkom odrobić stratę. Dlaczego tak się stało?



Właśnie to jest ten chaos, który gdzieś tam się wkrada w naszą grę i później w końcówce robi się nerwowo. Myślę jednak, że trzeba oddać zespołowi z Torunia, że postawił nam poprzeczkę bardzo wysoko. Nie było łatwo dzisiaj wygrać, ale ogromnie się cieszymy, że stanęłyśmy na wysokości zadania.

Czy pomogły wam mecze sparingowe przed sezonem, w których między innymi zmierzyłyście się z Budowlanymi Toruń?

Myślę, że trochę na pewno. Zawsze jest to okazja, by przypatrzeć się grze rywalek. Myślę jednak, że podstawową zaletą tych sparingów było to, że my wewnątrz drużyny mogłyśmy się ze sobą zgrać i lepiej poznać.

To już kolejne wasze zwycięstwo z zespołem, który aspiruje do najwyższych lokat w I lidze. Wcześniej odniosłyście pewne zwycięstwo w Sulechowie…

Na pewno w tym meczu każdemu bardzo zależało na zwycięstwie. Nam jednak wtedy ta gra się kleiła, wychodziło nam właściwie wszystko.

Przed tym spotkaniem pojechałyście do Nowego Dworu Mazowieckiego. Drugoligowa drużyna omal nie sprawiła niespodzianki, eliminując was z Pucharu Polski. Te rozgrywki rządzą się swoimi prawami?

Dziewczyny z Nowego Dworu Mazowieckiego zagrały bardzo dobrze, my natomiast popełniałyśmy znacznie więcej błędów niż dzisiaj. Zupełnie nie przypominałyśmy zespołu ze starcia z toruniankami. Ten mecz pokazał nam, że musimy dalej pracować, pracować i jeszcze raz pracować.

Wcześniej miałaś okazję występować w Młodej Lidze. Jesteś zadowolona ze swojej decyzji o rozpoczęciu przygody z I ligą? Nie miałaś obaw, że ze względu na niski wzrost możesz nie podołać takiemu wyzwaniu?

Jestem bardzo zadowolona. Na początku trochę się denerwowałam, stresowałam. Zastanawiałam się, czy nadaję się do gry w I lidze. Teraz, z perspektywy czasu myślę, że to była bardzo dobra decyzja. Tak, ten mój wzrost chyba tak średnio nadaje się do siatkówki. (uśmiech) Na szczęście wysoko skaczę i dzięki temu daję radę utrzymywać pewien poziom.

W meczu przeciwko toruniankom znalazłaś się w pierwszej „szóstce”. Widać, że trener ma duży dylemat, wybierając pomiędzy tobą a Katarzyną Brydą…

Dowiedziałyśmy się w szatni przed meczem, jaki jest plan trenera. Kasia Bryda jest bardzo dobrą zawodniczką i myślę, że ta poprzeczka jest dla mnie zawieszona bardzo wysoko. Wszystkie się staramy, na każdym treningu, by wypaść jak najlepiej. Żadna z nas nie ma pewnego miejsca na boisku, staramy się je wywalczyć.

Kolejny mecz we własnej hali zagracie z PSPS-em Chemikiem Police. To będzie łatwiejsze spotkanie niż to z Budowlanymi?

Troszkę się obawiamy tego meczu, bo Chemik w tym sezonie prezentuje się bardzo dobrze. To na pewno nie będzie łatwy mecz, zresztą liga jest bardzo wyrównana, do każdego meczu musimy podchodzić w pełni skupione. Ważne jest, by walczyć od samego początku do końca.

Czy nie obawiasz się, że z meczu na mecz presja może wam coraz bardziej doskwierać?

Na pewno trudno się gra z pozycji lidera, bo trzeba cały czas utrzymywać ten wysoki poziom. Ale jeśli ma być tak do samego końca, to my absolutnie nie mamy nic przeciwko. Będziemy z całych sił starały się utrzymać ten fotel lidera.

Podczas meczu z Budowlanymi Toruń na trybunach pojawiło się wielu kibiców. Czułyście ich wsparcie?

Kibice stworzyli bardzo fajny klimat, atmosferę. Bardzo dobrze się gra, gdy ma się publiczność po swojej stronie. Cały czas nas dopingują, nie ma przesady w stwierdzeniu, że jest to nasz siódmy zawodnik na boisku.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved