Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Adriana Adamek: Siatkówka to całe moje życie

Adriana Adamek: Siatkówka to całe moje życie

fot. Bogusław Krośkiewicz

Siatkarki Legionovii Legionowo po bardzo wyrównanym meczu musiały uznać wyższość bydgoszczanek. Legionowianki w tym spotkaniu zagrały z dwiema zawodniczkami libero, zadania obronne trener Robert Strzałkowski powierzył 17-letniej Adrianie Adamek. – My gramy swoją siatkówkę, nie przejmujemy się niczym, co dzieje się poza nami. Siatkówka to jest to, co kochamy, co lubimy robić. Będziemy pracować dalej, mam nadzieję, że z lepszym skutkiem w postaci wygranych meczów – powiedziała po spotkaniu młoda zawodniczka.

W meczu z bydgoszczankami zostałaś postawiona przed trudnym zadaniem, bo też stawka spotkania była dość duża. Jak czułaś się na boisku?



Adriana Adamek: – Czułam się dobrze, dziewczyny bardzo mnie wspierają. Mam określone zadania, które staram się wykonywać i w jak największym stopniu pomagać drużynie. W sytuacji, w której się znalazłyśmy, w naszym zespole ta współpraca i wzajemne zrozumienie jest najważniejsze, bo to jest nasza siła.

Z czego wynikała ta dysproporcja pomiędzy pierwszym setem a pozostałą częścią spotkania, kiedy ten mecz się wyrównał?

– Wydaje mi się, że zespół z Bydgoszczy w pierwszym secie popełnił dość dużo błędów. Wygrałyśmy seta do 14, ten rezultat i gra prezentowały się naprawdę dobrze. Później widać było, że dziewczyny po drugiej stronie siatki troszkę oswoiły się z boiskiem, my nie byłyśmy konsekwentne. Niestety, stąd taki wynik. To był dla mnie ważny mecz także dlatego, że po przeciwnej stronie siatki było dużo zawodniczek z rocznika ’96, z którymi miałam okazję grać w zeszłym sezonie w jednej drużynie.

Razem z Katarzyną Wysocką miałyście dzisiaj zupełnie inne role jako libero. Ty lepiej odnajdujesz się w zagraniach obronnych niż w przyjmowaniu zagrywki?

– Ja akurat czuję się dobrze i w przyjęciu, i w obronie. To była decyzja trenera, a ja oczywiście nie mam nic przeciwko. Obrona to jest mój żywioł, to jest jedno z moich głównych zadań i nie stanowi dla mnie żadnego problemu.

Czy zawirowania wokół waszego klubu, sprawa związana z upadłością SK banku czy zmiana trenera w meczu z bydgoszczankami wpłynęły na waszą grę?

– Nie, absolutnie. My gramy swoją siatkówkę, nie przejmujemy się niczym, co dzieje się poza nami. Siatkówka to jest to, co kochamy, co lubimy robić. Będziemy pracować dalej, mam nadzieję, że z lepszym skutkiem w postaci wygranych meczów.

Trener Robert Strzałkowski zaledwie kilka dni temu przejął prowadzenie zespołu. Czy wasze treningi również uległy zmianie?

– Myślę, że się nie zmieniły. Mamy raczej zbliżony schemat treningowy. Z tego co rozmawiałam z dziewczynami, wcześniej wyglądało to podobnie. Być może kładziemy nieco większy nacisk na siłowe treningi. Ja jeszcze tak do końca nie wykonuję pełnego cyklu na siłowni, dopiero wdrażam się po kontuzji. Na razie wrażenia mam tylko pozytywne.

Jak oceniasz tę pierwszą rundę w wykonaniu Legionovii? Przez jakiś czas miałaś szansę na spokojnie, z boku oglądać grę zespołu…

– Tak, na pewno te spotkania z rzeszowiankami i bydgoszczankami to były mecze do wygrania. Myślę, że to cały czas jest efekt naszego spadku koncentracji. Mam nadzieję, że w rundzie rewanżowej odpłacimy się rywalkom, pokażemy, co umiemy i nasza gra będzie wyglądała lepiej. Na to potrzeba czasu, myślę, że z jego upływem będziemy sobie radziły coraz lepiej.

Przerwa spowodowana kontuzją sprawiła, że wróciłaś na boisko „głodna” gry?

– Tak, ja jestem bardzo impulsywną zawodniczką. Siatkówka to jest całe moje życie i nie wyobrażam sobie żadnego dnia bez tego sportu. Kiedy dowiedziałam się, że będę musiała przejść operację, to był to dla mnie koniec świata. Nie mogłam się z tym pogodzić, chciałam odpuścić, jakoś to przetrzymać. Czułam jednak dyskomfort, konsultując się z trenerami, fizjoterapeutami, rodzicami, doszliśmy do wniosku, że lepiej tego nie odwlekać. Jeszcze długa droga przede mną i lepiej szybciej niż później było się tym zająć.

Jak zostałaś odebrana w zespole?

– Dla mnie najważniejsza jest atmosfera w zespole. Ja czuję się dobrze, kiedy panuje dobra atmosfera w zespole, to mnie umacnia. Trenerzy mi zaufali, traktują mnie poważnie, profesjonalnie. Ja staram się ze swojej strony robić wszystko jak najlepiej.

Czy nie obawiałaś się tego, że będzie się na twoją grę patrzyło przez pryzmat bardzo młodego wieku?

– Bałam się trochę, że tak będzie. Moja rywalka, grająca na tej samej pozycji, jest jednak dużo starsza ode mnie. 11 lat to jest dość duża różnica, ale dogadujemy się. Myślę, że nasza współpraca na treningu i w meczu wygląda dobrze, dajemy sobie radę.

Myślisz, że gra w Orlen Lidze da ci możliwość nauczenia się tej gry na najwyższym poziomie? Dla ciebie jest to dość duży przeskok, jeśli chodzi o klasę rozgrywkową…

– W zeszłym sezonie grałam w Młodej Lidze, na pozycji przyjmującej, a nie jako libero. Rok spędziłam w Szkole Mistrzostwa Sportowego, gdzie grałam jako libero, ale był to tylko krótki epizod w mojej karierze. Ja się czuję na tej pozycji bardzo dobrze, tym bardziej że mój wzrost nie pozwala mi na to, żebym była przyjmującą. Ja bardzo się cieszę z tego, jak moja siatkarska droga się potoczyła. Jestem zawodniczką, która nie siedzi ciągle na ławce. Co innego, gdybym trafiła do klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej, a nigdy nie miała możliwości sprawdzenia się w meczu, czy odstawała znacznie na treningach. Tutaj jest inaczej. Mimo tego, że jestem po kontuzji, to mam swoje szanse, teraz dostaję ich coraz więcej, wchodząc na obronę i mam nadzieję, że je dobrze wykorzystam.

Nie korci cię czasem, by spróbować swoich sił w ataku czy na zagrywce?

Czasem może trochę tak... (uśmiech) Być może gdy będę miała za zadanie pomóc dziewczynom w zespole juniorskim, to będę miała taką możliwość, by gdzieś np. na rozgrzewce spróbować swoich sił w ataku.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved