Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Adriana Adamek: Każda z nas będzie upominać się „o swoje”.

Adriana Adamek: Każda z nas będzie upominać się „o swoje”.

fot. Michał Szymański

Siatkarki DPD Legionovii Legionowo w meczu 10. kolejki LSK pokonały zespół z Bydgoszczy i dopisały do swojego dorobku cenne dwa punkty. To piąte zwycięstwo legionowianek w sezonie, które wydają się być na fali wznoszącej. – Wyszarpane dwa punkty sprawiają, że jesteśmy bardzo szczęśliwe – mówiła po spotkaniu libero zespołu spod Warszawy, Adriana Adamek.

Mecz z bydgoszczankami był meczem walki, w którym każda z drużyny musiała przełamywać słabości. Wam udało się z tej batalii wyjść obronną ręką…



Adriana Adamek: Bardzo się cieszę, bo cała drużyna spisała się na medal. Wyszłyśmy z ogromnych opresji, choć było wiele błędów z obu stron. Tym bardziej cieszy to, że potrafiłyśmy wygrać i dopisać te dwa punkty do ligowej tabeli. To był bardzo wymagający mecz. Wiedziałyśmy, że tak będzie, bo drużyna z Bydgoszczy w tym sezonie niejednokrotnie udowodniła, że jest silnym przeciwnikiem. Wskazywał na to też układ miejsc w tabeli, bo Pałac zajmuje 5, a my 6 miejsce w lidze.

Biorąc pod uwagę formę bydgoszczanek z ostatnich tygodni, to chyba jednak ten rezultat można uznać za małą niespodziankę. Miałyście to gdzieś z tyłu głowy przed tym spotkaniem?

– Rzeczywiście Pałac ma za sobą długą serię zwycięstw, a nam udało się ją przerwać, ale szczerze mówiąc, przed meczem nie patrzyłyśmy na to spotkanie pod tym kątem. Jesteśmy po dwóch wygranych i oby tak dalej. Za tydzień jedziemy do Bielska-Białej i musimy przed tym pojedynkiem przeanalizować błędy, które tutaj popełniłyśmy. Bez nich prawdopodobnie nie byłoby tylu nerwów w tie-breaku. W tej chwili jednak te wyszarpane dwa punkty sprawiają, że jesteśmy bardzo szczęśliwe.

Zespół z Bydgoszczy w tym sezonie potrafi zamęczyć rywalki kiwkami i silnie realizowaną taktyką. Wygląda na to, że byłyście na to przygotowane…

– Mam duży szacunek do tego, co gra zespół z Bydgoszczy w tym sezonie. Ma jedną z najlepszych zagrywek w lidze, ciężko sobie z nią poradzić i to deprymuje. Był to mecz dwóch drużyn, które mają podobne aspiracje i odzwierciedla to też tabela. Po drugiej stronie siatki stanęły jednak zawodniczki chyba trochę bardziej doświadczone i też zgrane, bo część z nich gra ze sobą już kolejne sezony. Udało nam się jednak mimo tego wygrać, taka już jest siatkówka.

Wydaje się, że po zwycięstwie w Pile i zainkasowaniu dwóch punktów w Arenie Legionowo wasza forma rośnie. Przerwa świąteczna będzie waszym sprzymierzeńcem czy wręcz przeciwnie?

– Z jednej strony może i tak, bo to już drugie zwycięstwo w ważnym dla nas spotkaniu z gatunku tych, które „musimy” wygrywać. Święta jednak są też przez każdą z nas bardzo wyczekiwane, po tych maratonach środa-sobota trochę wolnego każdej z nas się przyda. Myślę, że każda z nas się zregeneruje. Grając co 2-3 dni, trudno jest normalnie trenować, nawet na to nie ma czasu, bo po meczu u siebie trzeba zaraz przygotowywać się do wyjazdu i tak w kółko. Tym bardziej ten sobotni wynik musimy docenić.

Były już takie mecze, kiedy swoją grę opierałyście głównie na umiejętnościach w ataku Zuzanny Góreckiej, teraz pałeczkę przejęła przynajmniej częściowo Kristina Kicka. Czy nie jest tak, że to dzięki tej zmienności ról wygrywacie mecze?

– Możliwe, że tak. Przede wszystkim nie da się grać przez cały czas na takim samym poziomie, co za tym idzie nie można cały czas liczyć na jedną zawodniczkę. Naprawdę widać, że się uzupełniamy i każda z zawodniczek potrafi wziąć ciężar gry na siebie. Z meczu na mecz wygląda to coraz lepiej i myślę, że to widać po rezultatach.

W dwóch ostatnich setach pojawiło się kilka spornych sytuacji pod siatką. Nie każdemu zespołowi wychodzi to na korzyść, ale wydaje się, że wam akurat sprzyjają takie dyskusje, wyzwalając dodatkowe pozytywne emocje na boisku…

– Jesteśmy takim zespołem, który nie odpuszcza przy spornych piłkach. W takich sytuacjach praktycznie każda z nas będzie upominać się „o swoje”. Czasami nawet trenerzy muszą nas uspokajać i mówić, że jednak być może ten blok był. (uśmiech) Myślę, że jest to taka dobra cecha u sportowca. Możliwe, że nas to podbudowało, bo jesteśmy młodym i dość impulsywnym zespołem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved