Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Adrian Szlubowski: Ciężko znaleźć pozytywy

Adrian Szlubowski: Ciężko znaleźć pozytywy

fot. plusliga.pl

Siatkarze AZS-u Częstochowa nie będą miło wspominać tegorocznego okresu świąteczno-noworocznego. Na zakończenie 2016 roku ekipa spod Jasnej Góry sromotnie przegrała u siebie z Cerradem Czarnymi Radom 0:3. Co gorsza, postawa w tym pojedynku zawodników biało-zielonych pozostawiała sporo do życzenia, co podkreśla także Adrian Szlubowski.

On oraz jego koledzy z drużyny kompletnie zawiedli oczekiwania kibiców częstochowskiego AZS-u, którzy po cichu liczyli, że uda się na koniec tego roku kalendarzowego zdobyć jakiekolwiek punkty. Gospodarze okazali się jednak bardzo gościnni dla rywali z Radomia. – Ciężko doszukiwać się pozytywów. Nie wiem, czy nam zaszkodziła przerwa świąteczna albo coś innego. Na pewno będziemy analizować to jak najszybciej, bo za tydzień mamy mecz z Jastrzębskim Węglem, też niełatwy przeciwnik. Być może za bardzo zmotywowaliśmy się na ten mecz, wiedząc, że w tej pierwszej rundzie grając z nimi, uciekło nam tamto spotkanie frajersko. Ciężko dzisiaj mówić o pozytywach, bo dzisiaj ich nie było – mówi Adrian Szlubowski.



Co zdaniem przyjmującego AZS-u mogło być powodem tak słabej postawy jego zespołu? – Być może te trzy dni świąt nie wszystkim dobrze zrobiły. Jedni może czuli się lepiej troszkę fizycznie, a drudzy może zapomnieli o tej piłce. Ciężko coś powiedzieć po tak słabym meczu w porównaniu do tych, którymi kończyliśmy pierwszą rundę, nawet z tymi mocniejszymi przeciwnikami, gdzie potrafiliśmy w większym stopniu stawić im czoła. Szkoda, czegoś ewidentnie brakuje i na pewno będziemy szukać jak najszybciej rozwiązania. Niedługo nastąpi trzytygodniowa przerwa na Puchar Polski i dopiero pod koniec stycznia jedziemy do Bydgoszczy. Będziemy ciężko pracować fizycznie, nad psychiką i mam nadzieję, że to przyniesie skutki – uważa.

Adrian Szlubowski wspominając o okresie świątecznym, stawia jednocześnie pytanie, czy jest sens rozgrywania takich pojedynków właśnie w tym czasie, kiedy to u zawodników może nastąpić zbyt duże rozluźnienie. – Nam przychodzi grać tak, jak jest ustalony terminarz, czy nam się to podoba, czy też nie. W innych ligach grają w święta i nie narzekają. Zarabiamy za to pieniądze i musimy przyjść, czy to jest piątek, świątek, czy niedziela i stawiać wysokie progi przeciwnikom, ale dzisiaj to się nie udało – podkreśla.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved