Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Adrian Stańczak: Nie ma czasu na rozpamiętywanie

Adrian Stańczak: Nie ma czasu na rozpamiętywanie

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Walka była, ale mimo wszystko przegraliśmy i do ćwierćfinału Pucharu Polski awansowali rywale. Mecz jednak mógł się podobać, bo było wiele fajnych wymian, efektownych ataków i zagrywek. To było dobre spotkanie – powiedział po porażce w Pucharze Polski z PGE Skrą Bełchatów libero GKS-u Katowice, Adrian Stańczak.

Do ćwierćfinału Pucharu Polski awansowała PGE Skra Bełchatów, ale rywale nie mieli łatwego zadania…



Adrian Stańczak: – PGE Skra to rywal z najwyższej półki i obrońca Pucharu Polski. Wiedzieliśmy, z kim gramy i jakimi atutami dysponują zawodnicy z Bełchatowa. Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu, ale nie mieliśmy zamiaru przegrać go w szatni. Chcieliśmy wyjść i dać z siebie sto procent albo i więcej. Walka była, ale mimo wszystko przegraliśmy i do ćwierćfinału Pucharu Polski awansowali rywale. Mecz jednak mógł się podobać, bo było wiele fajnych wymian, efektownych ataków i zagrywek. To było dobre spotkanie.

To był zupełnie inny mecz niż ten ligowy w listopadzie. Jest duży niedosyt, że nie udało się go wygrać?

Cieszę się, że potrafiliśmy się zmotywować i nie rozpamiętywaliśmy tego meczu, który tu rozgrywaliśmy w ramach PlusLigi. Cały czas mocno trenujemy i pracujemy, żeby to miało przełożenie na mecz. Tym razem w Bełchatowie zagraliśmy dobrze, ale przegraliśmy. Wielka szkoda, bo jakbyśmy do dobrej gry dołożyli wynik, to byłoby coś niesamowitego. Niestety kończymy przygodę z Pucharem Polski, ale nie ma czasu na rozpamiętywanie, bo od czwartku będziemy skupiać się wyłącznie na niedzielnym meczu z Indykpolem AZS Olsztyn.

Ostatnio udało się wam wygrać w Bydgoszczy, teraz powalczyliście w Bełchatowie. Forma idzie w górę?

Koniec grudnia okazał się szczęśliwy, bo wygraliśmy z Łuczniczką w Bydgoszczy. W Bełchatowie zagraliśmy bardzo fajne spotkanie, więc są podstawy do zadowolenia. Teraz trzeba dalej pracować i ciężko trenować, bo to jedyna droga.

Czasu na pracę nie będzie jednak zbyt wiele, bo już w niedzielę czeka nas ligowy mecz z Indykpolem AZS Olsztyn.

Z całą pewnością powalczymy. Mecz w Bełchatowie pokazał, że potrafimy przeciwstawić się najsilniejszym przeciwnikom. Wyszliśmy i momentami graliśmy z utytułowanym rywalem na równi. Teraz zmierzymy się z olsztyńskim zespołem, który wygrał z nami w pierwszej rundzie. Mam nadzieję, że kibice nas wspomogą, zagramy na maksa i wyjdziemy z tego meczu zwycięsko.

źródło: siatkowka.gkskatowice.eu

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved