Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Adrian Patucha: Staram się śledzić polską ligę

Adrian Patucha: Staram się śledzić polską ligę

fot. vkdukla.cz

Kolejny sezon spędzony w barwach Dukli Liberec Adrian Patucha może uznać za bardzo udany. Co prawda drużyna nie zawojowała Ligi Mistrzów, ale na polu krajowym zdobyła praktycznie wszystko – najpierw Puchar Czech, a niedawno sięgnęła po mistrzostwo kraju. Sam Patucha w Libercu bardzo się zadomowił, co w połączeniu z sukcesami sprawiło, że nie planuje zmiany otoczenia. – W kolejnym sezonie będę nadal reprezentował barwy Dukli – zadeklarował w rozmowie ze Strefą Siatkówki.

Kolejny sezon w lidze czeskiej za tobą, mistrzostwo kraju w kieszeni. Jaki więc był to sezon dla ciebie?

Adrian Patucha: – Sezon zaliczam do bardzo udanych, udało nam się obronić tytuł mistrzowski, a do tego dorzuciliśmy złoty medal w Pucharze Czech.



Przez praktycznie całą rundę zasadniczą w tabeli ligi czeskiej goniliście bezskutecznie Jihostroj Czeskie Budziejowice. Tymczasem w najważniejszym momencie sezonu pokonał ich Volejbal Brno i to z nim zagraliście w finale. Było to jakimś dużym zaskoczeniem w Czechach, a dla was ułatwieniem w walce o złoto?

– Znając system rozgrywek w lidze, druga lokata nie stanowiła dla nas problemu. Naszym zadaniem było realizowanie założeń, co zaprocentowało w końcówce sezonu. Słabszy start w lidze był skutkiem bardzo mocnych przygotowań. Postawa drużyny z Brna nie była dla nas zaskoczeniem, a ich wysoka dyspozycja nie była przypadkiem. W trakcie sezonu zespół dokonał wzmocnień, co tylko poprawiło ich grę.

Gdy w rywalizacji finałowej zapanował remis 2:2, nie zrobiło się wam gorąco? Mając w pamięci, jak długą i ciężką walkę stoczyli z ekipą z Brna siatkarze Jihostroj…

– „Zrobiło mi się gorąco” tylko dlatego, że przytrafiła mi się kontuzja, po której mój występ w meczach finałowych stał pod znakiem zapytania. Dla każdego zawodnika jest to ciężki czas, gdy nie może wspomóc drużyny w najważniejszym momencie sezonu. Na szczęście dyspozycja całego zespołu wystarczyła, by odnieść końcowy sukces.

W trakcie sezonu miałeś okazję zawitać do Polski – graliście w Lidze Mistrzów z PGE Skrą Bełchatów. Co dają Dukli występy w tych najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywkach i jak je wspominasz?

– Wspominałbym lepiej, jak byśmy coś ugrali (śmiech), ale każdy mecz z zespołami tej klasy to cenna lekcja dla zespołu.

Jak z poziomem ligi w Czechach? Widać jakiś progres? Te występy czeskich klubów na arenie europejskiej coś dają?

– Poziom rozgrywek z sezonu na sezon się podnosi w dużej mierze za sprawą zagranicznych transferów. Występy na arenie europejskiej zawsze stanowią formę promocji oraz dają możliwość nabywania nowych doświadczeń.

Obserwujesz może poczynania na polskich parkietach? Jak oceniasz walkę w tegorocznej PlusLidze po zmianie systemu rozgrywek?

– Oczywiście staram się śledzić polską ligę. Przed sezonem obawiałem się, że obecny system rozgrywek będzie zbyt przewidywalny dla kibica. Okazało się jednak, że do ostatnich meczów ważyły się losy finalistów. To jest właśnie urok polskiej ligi.

Jak przedstawia się obecnie twoja sytuacja? Zostajesz w Dukli, czy może zmieniasz barwy? Powrót do polskiej ligi wchodzi w grę?

– W kolejnym sezonie nadal będę reprezentował barwy Dukli. Powrót do Polski zawsze wchodzi w grę, ale zobaczymy, co los przyniesie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved