Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Adrian Patucha o krok od mistrzostwa Czech

Adrian Patucha o krok od mistrzostwa Czech

fot. vkdukla.cz

Dukla Liberec, której barw broni Adrian Patucha, wygrała dwa pierwsze starcia w rywalizacji finałowej ligi czeskiej i jest na dobrej drodze do obrony tytułu mistrzowskiego. Ekipa Polaka we własnej hali nie dała sobie urwać choćby seta drużynie Volejbal Brno, która dość niespodziewanie awansowała do walki o mistrzostwo. Niestety, w obu meczach finałowych polski atakujący nie zagrał. W rywalizacji o brąz dwukrotnie wyższość zespołu z Czeskich Budziejowic musiał uznać Robert Szczerbaniuk i jego ČEZ Karlovarsko.

Niemalże przez cały sezon Dukla Liberec goniła w tabeli liderującą drużynę z Czeskich Budziejowic. To właśnie te dwa teamy stawiane były w roli faworytów do gry w finale i praktycznie do końca obstawiano, że ta dwójka spotka się po raz kolejny w finale. Tymczasem Jihostroj w najważniejszym momencie sezonu zaliczył spadek formy, co w półfinale wykorzystali siatkarze Volejbal Brno i po sześciu rozegranych spotkaniach to oni awansowali do wielkiego finału. Droga Dukli do starć o złoto była dużo łatwiejsza i zespół z polskim atakującym w składzie pokonał ČEZ Karlovarsko w czterech meczach. Fakt, że Patucha i spółka grają przeciwko ekipie z Brna mocno ułatwił im sprawę i po pierwszych dwóch spotkaniach to team z Liberca jest na dobrej drodze do odebrania złotych krążków.



W obu pierwszych starciach w Libercu Volejbal Brno nie miał szans. Trzy pewnie wygrane sety za każdym razem dawały triumf Dukli, a oba mecze kończyły się w „godzinę z prysznicem”, nie trwając nawet 1,5 godziny. Za każdym razem gospodarze byli zdecydowanie lepsi we wszystkich elementach. Adrian Patucha ze względu na delikatny uraz – naciągnięcie przyczepu jednego z mięśni – nie mógł zagrać w tych dwóch spotkaniach. Zawodnik jednak od wtorku już normalnie skacze i na czwartkowo-piątkowe pojedynki będzie gotowy. Bardzo dobrze w składzie zastąpił go Jakub Vencovsky, który wykorzystał swoją szansę. W pierwszym meczu punktował 20 razy, natomiast dzień później dołożył do tego 14 oczek. W obu starciach był najlepiej punktującym zawodnikiem. Walka w finale toczy się do czterech wygranych spotkań, więc przy pozytywnym scenariuszu Patucha i spółka będą mogli odebrać złote medale w Brnie.

Dużo gorzej prezentuje się natomiast sytuacja Roberta Szczerbaniuka i jego ČEZ Karlovarsko. W rywalizacji o brąz toczonej do trzech wygranych 2:0 prowadzi już Jihostroj Czeskie Budzejowice. We własnej hali obecni nadal wicemistrzowie Czech nie pozwolili rywalom na wiele, a ekipa z Karlovarska wyjechała po dwumeczu z niczym. W pierwszym starciu przyjezdnym nie pomogła świetna postawa Polaka. Grający na pozycji przyjmującego Robert Szczerbaniuk szalał w ataku, a jego dobrą dyspozycję wykorzystywał rozgrywający. Polski zawodnik otrzymał w ataku największą liczbę piłek – 30 i przy 53-procentowej skuteczności skończył z nich 16. Do tego dołożył też trzy asy serwisowe. Słabiej jednak spisywali się Krisko i Malek, co nie pozwoliło na jakąkolwiek zdobycz punktową. W obu meczach gospodarze bardzo dobrze zagrali blokiem i choć dzień później pałeczkę pierwszeństwa od Szczerbaniuka przejął Krisko, to jednak Jihostroj nie pozwolił wyrwać sobie choć seta.

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej ligi czeskiej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved