Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Adrian Hunek: Trzeba grać i brać to, co dają

Adrian Hunek: Trzeba grać i brać to, co dają

fot. Piotr Kochanowski

– Jeśli chodzi klubową kasę, to pierwsza liga jest ubogim krewnym „plusligowców” i dodatkowa motywacja nie tylko dla klubów, ale i zawodników ze strony władz związku byłaby co najmniej wskazana – mówił tuż przed startem finałowej rywalizacji w I lidze mężczyzn Adrian Hunek, siatkarz Ślepska Suwałki.

 



Cel postawiony przez drużyną na ten sezon w zasadzie został zrealizowany: gracie w finale i… idziecie na całość, czy gracie spokojnie, a co z tego wyjdzie, czas pokaże?

Adrian Hunek: – Sam awans do finału jest już dla nas wielkim sukcesem, ale jak już w nim jesteśmy, to zrobimy wszystko, aby go wygrać. W drużynie, klubie nie ma euforii ze zdobycia medalu, bo minimum srebrny mamy i robimy wszystko, żeby zdobyć tytuł mistrza I ligi. Wiadomo, że na razie emocje nieco opadły, ale jak dojdzie do meczu, to chęć zdobycia złotego medalu sprawi, że emocje wrócą, a może będą jeszcze większe…

Chociaż gracie tylko o medal, bo premie, jakie w tym sezonie otrzymają drużyny, są powiedzmy szczerze skromniutkie: 150 tysięcy złotych do podziału na osiem drużyn, oczywiście z gradacją – ósmy dostaje najmniej, mistrz najwięcej, czyli prawdopodobnie AŻ 40 tysięcy złotych…

– Jeżeli rzeczywiście są to takie pieniądze, to ktoś się tu nie popisał, nie docenia pierwszej ligi, nie traktuje jej poważnie. Wiadomo, że jeśli chodzi o klubową kasę, to pierwsza liga jest ubogim krewnym „plusligowców” i dodatkowa motywacja nie tylko dla klubów, ale i zawodników ze strony władz związku byłaby co najmniej wskazana. Ale jest jak jest, trzeba grać i brać to, co dają, najlepiej najwyższą pulę. Najważniejszy jest już duży, a może być jeszcze większy historyczny sukces klubu. A jeśli chodzi o zawodników… dajmy sobie spokój.

Z Wartą gra się nam w kratkę, przed dwoma laty po jednej wygranej każdej z drużyn i to na parkietach rywali, w poprzednim sezonie dwukrotnie z nią przegraliście, w tym dwa razy wygraliście, ale w kronikach klubu zapisze się przede wszystkim spotkanie w Suwałkach wygrane przez nas 3:2, w którym w czwartym secie przegrywaliście 18:24 i zwyciężyliście 26:24, czy drugi set w Zawierciu zakończony wynikiem 33:31 dla Ślepska.

– Rzeczywiście Warta jest bardzo trudnym rywalem, co potwierdziła w rundzie zasadniczej, w której zajęła drugie miejsce, ustępując nam tylko mniejszą liczbą zwycięstw. W finale zatem spotkają się dwa najlepsze w tym sezonie zespoły i co do tego nikt chyba nie ma wątpliwości. Ciężko zatem typować zwycięzcę, bo każda drużyna ma swoje słabsze i mocne strony. Zapowiadają się zatem mecze nie tylko zacięte, stojące na bardzo wysokim poziomie, ale, w co mocno wierzę, z finałem szczęśliwym dla nas… Nikt nie może tu jednak liczyć na łatwe wygrane, sukces trzeba będzie wyrwać z parkietu.

O waszych atutach rozmawiać nie będziemy, ale o Warty możemy. Jakie są najmocniejsze strony naszego finałowego rywala?

– Po pierwsze doświadczony trener i spora grupa doświadczonych zawodników, z bardzo dobrym rozgrywającym preferującym bardzo szybką grę do skrzydłowych. I niech to wystarczy… Jest pewne, że rywal wysoko zawiesi nam poprzeczkę, a my postaramy się nad nią przeskoczyć.

W zespole Warty zabraknie kontuzjowanego środkowego bloku Patryka Akali. U was zdrowi są dwaj z czterech przyjmujących: Karol Rawiak i Jan Lesiuk. Po przerwie spowodowanej poważną chorobą wrócił od drużyny Dawid Michel, a w półfinałowym meczu z KPS-em Siedlce kontuzji doznał Kamil Skrzypkowski. To może być spory problem dla naszych trenerów…

– Bez wątpienia. Gdybym miał ocenić ich szanse na występ w sobotnim meczu z Wartą, to większe ma Kamil, który jest pod opieką naszego fizjoterapeuty, Kaszpirowskiego Ślepska, jak o Wojtku Orbiku mówi Dima Skoryy. Poza tym przerwa Skrzypka trwała kilka dni, Dawida kilka tygodni, ale wszystko zależy od ich dyspozycji w dniu meczu i decyzji trenerów. Bez wątpienia ich obecność wzmocni nas psychicznie, bo będziemy w pełnym trzynastoosobowym składzie. Mam nadzieję, że obaj zagrają w meczach finałowych i pomogą nam je wygrać.

Cały wywiad Tadeusza Moćkuna w serwisie suwalki24.pl

źródło: suwalki24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved