Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Adrian Buchowski: Jedziemy do Gdańska z podniesionymi głowami

Adrian Buchowski: Jedziemy do Gdańska z podniesionymi głowami

Indykpol AZS Olsztyn prowadził już z Treflem Gdańsk 2:0. Gospodarze środowego spotkania nie wykorzystali jednak swoich szans i ostatecznie ulegli rywalom w tie-breaku. – Kto nie wygrywa 3:0, przegrywa 2:3 i niestety w tym sezonie to obowiązuje w naszej drużynie. Nie wiem, z czym to jest związane, gdzie brakuje nam tej kropki nad i, nie wiem, może związane jest to z naszą kondycją? Ale zarówno my, jak i rywale mamy za sobą ciężkie mecze – przyznał po spotkaniu Adrian Buchowski, przyjmujący ekipy z Warmii i Mazur.

Siatkarze z Olsztyna wyraźnie wygrali premierową odsłonę pierwszego starcia o brązowy medal. W drugim secie podopieczni Roberto Santillego długo gonili wynik i rozstrzygnęli końcówkę na swoją korzyść 26:24. Również trzecia partia była wyrównana, ale z niej obronną ręką wyszli gdańszczanie. – Kto nie wygrywa 3:0, przegrywa 2:3 i niestety w tym sezonie to obowiązuje w naszej drużynie. Nie wiem, z czym to jest związane, gdzie brakuje nam tej kropki nad i, nie wiem, może związane jest to z naszą kondycją? Ale zarówno my, jak i rywale mamy za sobą ciężkie mecze. Trefl wytrzymał tę końcówkę trzeciego seta, w której to my powinniśmy postawić kropkę nad i. Mieliśmy w górze piłki i powinno być już po meczu – podsumował właśnie trzecią część starcia w Olsztynie Adrian Buchowski, który dodał: – Widać, że nikt tutaj nie odpuszcza, mimo dużej liczby meczów. Cały czas jesteśmy nastawiani pozytywnie, chcemy wygrywać kolejne spotkania i tak naprawdę brakuje niewiele, ale myślę, że to jest właśnie ta sól siatkówki, bo jeśli ma się piłkę w górze, to trzeba ją skończyć.



Indykpol AZS Olsztyn na początku spotkania nie miał problemów z realizacją przygotowanej taktyki. – Nasz plan był taki, żeby celować w przyjmujących i myślę, że udawało nam się to przez te dwa sety. Tak naprawdę później odpuściliśmy zagrywką, a zespół z Gdańska złapał rytm i zaczął sobie dogrywać piłki do siatki i było ciężko go zatrzymać. My również mieliśmy swoje szanse, których nie wykorzystaliśmy i stąd taki rezultat. Szkoda tego trzeciego seta, ale w tym sezonie tak się już te spotkania układają, że albo wygrywamy 3:0, albo ten tie-break nie idzie po naszej myśli – ocenił przyjmujący akademików z Olsztyna, który na parkiecie pojawił się w trzecim secie i został na nim już do końca meczu. – Chciałem wejść w ten mecz ze spokojem, uspokoić przyjęcie, pomóc w ataku. Myślę, że jakieś pobudzenie weszło do drużyny i była szansa, żeby i tego trzeciego seta odwrócić, podobnie jak w kolejnych odsłonach, ale trochę nam zabrakło – podkreślił przyjmujący.

W walce do dwóch zwycięstw bliżej brązowego medalu są więc siatkarze Trefla Gdańsk, a rywalizacja już w sobotę przeniesie się do Ergo Areny, w której olsztynianie będą liczyć na przedłużenie końcowego rozstrzygnięcia. – Dla nas nie ma innej opcji. Jedziemy do Gdańska z podniesionymi głowami i wszystko będzie zależało od meczu w sobotę. Jeśli uda nam się go wygrać, to myślę, że razem z naszymi kibicami przywieziemy stamtąd brązowy medal – zapowiedział Adrian Buchowski.

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-05-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved