Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Adela Helić: Nie boję się roli liderki

Adela Helić: Nie boję się roli liderki

– Rzeczywiście, zaczęłam mecz jakoś niewyraźnie, tak na pięćdziesiąt procent swoich możliwości. Nie jestem jednak taką osobą, która szybko się załamuje i po słabym początku spotkania jest już pogodzona z tym, że do końca będzie źle – mówi atakująca Developresu Rzeszów, Adela Helić. – Jestem w stanie się przełamać i kiedy trener spytał mnie przed trzecim setem, czy jestem gotowa wrócić do gry, odpowiedziałam, że oczywiście jestem i nie jest dla mnie problemem to, co stało się wcześniej. Nie boję się też roli liderki.

Po zaciętym i wyrównanym meczu pokonałyście Polski Cukier Muszyniankę, ale przebieg tego spotkania był całkowicie inny niż w Muszynie…



Adela Helić:Wiedziałam o tym, że czeka nas teraz bardzo trudny mecz i musimy być na to gotowe, ponieważ w pierwszej rundzie nasze rywalki były bardzo osłabione, nie mogły wystawić optymalnej szóstki i borykały się z licznymi kontuzjami. Teraz ich sytuacja kadrowa poprawiła się i miały już możliwość rotowania składem, dlatego spodziewałam się lepszej gry z ich strony niż w pierwszym meczu. Poza tym dziewczyny z Muszyny zagrały u nas na większej świeżości, z nowymi ambicjami po zmianie na stanowisku trenera, mimo że mają tak naprawdę nowego-starego szkoleniowca. Biorąc pod uwagę dobrą postawę Muszynianki i trudy tego spotkania, tym bardziej jestem zadowolona z naszego zwycięstwa 3:2, ponieważ w rundzie rewanżowej musimy spodziewać się jeszcze cięższych meczów niż wcześniej. Musimy się naprawdę mocno napracować i walczyć ciężko o każdy punkt, jeśli chcemy utrzymać tę dobrą czwartą pozycję gwarantującą udział w play-off.

Miałyście w tym spotkaniu dużo problemów z przyjęciem zagrywki, które jest chyba waszym najsłabszym elementem…

– Musimy cały czas pracować nad przyjęciem, chociaż na treningach naprawdę sporo czasu poświęcamy na ten właśnie element. Czasami dużo zależy od koncentracji. Mamy lepsze i gorsze dni jako drużyna, a w przyjęciu liczy się też indywidualna postawa każdej z dziewczyn. Naszym problemem jest to, że czasem tracimy zbyt wiele punktów w jednym ustawieniu i nie potrafimy dobić przeciwnika, nawet mając dużą przewagę. Tak było chociażby teraz w tie-breaku, kiedy prowadziłyśmy już wyraźnie, ale miałyśmy problemy ze skończeniem tych ostatnich piłek w meczu. Niepotrzebnie wpadłyśmy w jakiś dołek i straciłyśmy chyba z pięć punktów z rzędu. Jeśli takie załamanie przytrafi się w momencie, kiedy dużo prowadzimy, to można jeszcze wyjść z tego zwycięsko, ale z lepszymi zespołami, kiedy grałybyśmy na styku czy z niewielką przewagą, to taka seria straconych punktów mogłaby nas sporo kosztować. Trochę ta nasza nierówna gra jest więc problemem, ale mam nadzieję, że w kolejnych meczach będziemy grać stabilniej. Na pewno musimy grać z większą koncentracją i nie pozwalać sobie na straty głupich piłek po takich prostych błędach, jak np. dotknięcie siatki.

Po słabym meczu u siebie z Dąbrową już w Łodzi udowodniła pani, że jest w stanie szybko wrócić do dobrej gry…

 Podtrzymuję to, co powiedziałam po porażce z Dąbrową, czyli że zagrałam wtedy bardzo słabo i nie byłam sobą. Być może już tak musi być, że na przestrzeni całego sezonu każdemu przytrafiają się też słabsze mecze, bo chyba nikt nie jest w stanie grać przez cały czas na tym samym wysokim poziomie bez żadnego potknięcia. Mam nadzieję, że teraz będę w stanie kontynuować dobrą grę, bo potrzebujemy zwycięstw. Przed nami pierwszy mecz pucharowy i po korzystnym losowaniu uważam, że mamy otwartą drogę, żeby awansować do turnieju finałowego. Nikt oczywiście nie da nam za darmo zwycięstw, ale jeśli popatrzymy na naszą drabinkę pucharową, to szkoda byłoby nie wykorzystać takiej szansy. Myślę też, że zasługujemy na to, żeby znaleźć się w Final Four Pucharu Polski.

W kolejnym meczu Orlen Ligi czeka was duże wyzwanie, bo jedziecie do Polic, ale chyba nie macie nic do stracenia i będziecie mogły grać bez żadnych obciążeń…

– Tak, powinnyśmy tam pojechać właśnie z takim nastawieniem. W pierwszej rundzie rozegrałyśmy z Chemikiem bardzo dobry mecz, w którym nie brakowało wielu udanych akcji z naszej strony. Byłyśmy też bardzo zmotywowane i dopingowane przez liczną publiczność. Teraz musimy się jednak spodziewać tego, że Chemik będzie bardzo dobrze przygotowany do meczu z nami i na pewno nas nie zlekceważy, wiedząc, że stać nas na dobrą grę. Moim zdaniem nie powinnyśmy jednak martwić się o wynik w Policach, tylko postarać się rozegrać tam jak najlepszy mecz.

Rozmawiała Karolina Korbecka – więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved