Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Adam Tołoczko: Dobra atmosfera napędza do skutecznego grania

Adam Tołoczko: Dobra atmosfera napędza do skutecznego grania

fot. PolaPar AFS

– Popsuliśmy trochę za dużo zagrywek, niepotrzebnie też w ataku mocno strzelaliśmy po autach, ale dobrze trzymaliśmy rywali blokiem i w przyjęciu nie wpadło nam zbyt dużo piłek, dzięki czemu udało nam się zatrzymać Campera – powiedział po wygranej nad zespołem z Wyszkowa Adam Tołoczko, libero Espadonu Szczecin, który wciąż plasuje się w I-ligowej czołówce.

Siatkarze Espadonu Szczecin zrewanżowali się Camperowi Wyszków za wyjazdową porażkę. W Szczecinie szybko odprawili z kwitkiem rywali, którzy tylko w trzeciej partii nawiązali z nimi wyrównaną walkę. – Wiedzieliśmy, że drużyna z Wyszkowa gra coraz lepiej, ale bardzo zmobilizowaliśmy się na to spotkanie. Przez dwa sety dominowaliśmy na boisku. W trzeciej partii w nasze szeregi wkradło się trochę nerwowości, ale dobrze, że rozstrzygnęliśmy ją na naszą korzyść. W całym spotkaniu popsuliśmy trochę za dużo zagrywek, niepotrzebnie też w ataku mocno strzelaliśmy po autach, ale dobrze trzymaliśmy rywali blokiem i w przyjęciu nie wpadło nam zbyt dużo piłek, dzięki czemu udało nam się zatrzymać Campera – skomentował Adam Tołoczko.



Mimo że w trzeciej odsłonie goście postawili większy opór Espadonowi, to w końcówce prowadził on już 22:18 i nic nie wskazywało na to, że w tym meczu będą jeszcze jakiekolwiek emocje. A jednak zryw przyjezdnych zaowocował nerwową końcówką. – Wiedzieliśmy, że Camper ma zawodników, którzy mogą zdobyć kilka punktów zagrywką. Za mocno się okopaliśmy z tyłu, uciekło nam kilka przyjęć, co wpłynęło na wynik trzeciego seta – wyjaśnił Tołoczko. – Poza tym widać było, że z sędziami też nie mogliśmy się dogadać, bo w końcówce były dwie sporne sytuacje. Dobrze, że mamy w drużynie silnych psychicznie chłopaków, że walczyliśmy do ostatniej piłki i wygraliśmy na przewagi – dodał libero Espadonu Szczecin, który w trzecim secie cieszył się już z wygranej przy stanie 25:23, ale w końcówce bohaterami spotkania stali się sędziowie, którzy zmienili swoją decyzję, a dopiero dwie punktowe zagrywki Leandro dały zwycięstwo gospodarzom.

Przed podopiecznymi Milana Simojlovicia wyjazd do Wrześni, gdzie zmierzą się z miejscowym APP Krispolem. Będzie to już trzecia konfrontacja obu zespołów w tym sezonie. Na razie bilans jest remisowy, ale ekipa z Wielkopolski jest ostatnio na fali, a u siebie na pewno będzie chciała podtrzymać zwycięską passę. Jednak na wygraną liczą także szczecinianie. – Chcemy wygrać wszystkie spotkania do końca rundy zasadniczej. Do Wrześni pojedziemy z bojowym nastawieniem, licząc na pełną pulę punktów. Liczymy na to, że pokażemy tam swoją siłę – zaznaczył Tołoczko, który nie wybiega myślami jeszcze do play-off. Wprawdzie wiadomo już, że Espadon w nich zagra, ale w tabeli są tak niewielkie różnice punktowe, że jego przeciwnik może być znany dopiero po ostatniej kolejce fazy zasadniczej. – Nie będziemy kalkulować. Na razie loterią jest to, na kogo trafimy w play-off. W dolnej części ósemki zespoły ciągle się mieszają – powiedział libero szczecińskiego zespołu, który odniósł się także do wysoko postawionej poprzeczki przez działaczy klubowych, którzy liczą na to, że Espadon znajdzie się w pierwszej czwórce, co pozwoli starać się o prawo gry w PlusLidze. – Staramy się o tym nie myśleć. Chcemy wytwarzać w drużynie dobrą atmosferę, która napędza do skutecznego grania. Jak będziemy grać dobrze, to myślę, że przejdziemy pierwszą rundę play-off – zakończył Tołoczko.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved