Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Adam Swaczyna: Każdego dnia uczę się czegoś nowego

Adam Swaczyna: Każdego dnia uczę się czegoś nowego

fot. Aleksandra Twardowska

– Praca z takim trenerem to super sprawa, każdego dnia uczę się czegoś nowego, czy to podejścia do zawodników, ogólnego warsztatu trenerskiego, zachowań podczas meczu czy treningu. Jestem z tego bardzo zadowolony – mówi w rozmowie ze Strefą Siatkówki asystent Vitala Heynena w VfB Friedrichshafen, Adam Swaczyna. VfB walczy obecnie o złoto w lidze niemieckiej. W finałowej rywalizacji z Berlin Recycling Volleys jest remis 1:1.

 



W meczach finałowych jest remis 1:1, ale chyba należało się tego spodziewać, że walka będzie bardzo zacięta …

Adam Swaczyna: – Widzieliśmy oczywiście, że walka będzie bardzo zacięta. Do tego drugiego spotkania w Berlinie podeszliśmy na pewno bardzo optymistycznie nastawieni, chcieliśmy tutaj wygrać by mieć przewagę dwóch spotkań i zakończyć rywalizację u siebie. Wszystkie mecze z Berlin Recycling Volleys są jednak bardzo wyrównane i ciężkie, dlatego mnie ten wynik nie dziwi, bo rywale grali bardzo dobrze. My nie wykorzystaliśmy swojej szansy w trzecim secie i trochę tego żałujemy. Teraz wracamy do siebie, do Friedrichshafen i mam nadzieję, że w niedzielę obrócimy tą rywalizację na swoją korzyść.

Jest w was żądza rewanżu za ostatnie przegrane finały?

Zgadza się, przegrywaliśmy ostatnio te finały, dlatego teraz tym bardziej chcemy tą sytuację odwrócić i zostać mistrzem Niemiec. W ostatnich sezonach udawało nam się wygrywać wszystkie puchary i superpuchary i na pewno jest to imponujący wynik. Brakuje nam tego mistrzostwa, ale na pewno nie będzie łatwo je zdobyć. Musimy przeanalizować ostatnie spotkanie, wyciągnąć wnioski, ale jesteśmy optymistycznie nastawieni. Wierzymy w swoje umiejętności.

Mistrzem Niemiec pańskim zdaniem zostanie ten, kto lepiej wytrzyma to od strony fizycznej, czy główną rolę odegra sfera mentalna?

– Strona fizyczna też ma znaczenie, ale w tej chwili jest to w dużej mierze walka mentalna. Nie ma czasu na treningi, są podróże. Kto będzie silniejszy mentalnie, ten wyjdzie z tego finału zwycięsko.

Dla pana to już drugi rok pobytu w VfB Friedrichshafen i współpracy z Vitalem Heynenem. Czego można się nauczyć od takiego szkoleniowca?

– Na pewno całego kunsztu siatkarskiego. Praca z takim trenerem to super sprawa, każdego dnia uczę się czegoś nowego, czy to podejścia do zawodników, ogólnego warsztatu trenerskiego, zachowań podczas meczu czy treningu. Jestem z tego bardzo zadowolony.

Czyli można powiedzieć, że decyzja o wyjeździe do VfB Friedrichshafen była dobra?

– Zdecydowanie tak. Wygraliśmy dwa superpuchary i puchary Niemiec i teraz bardzo chcemy zakończyć pobyt Vitala Heynena w VfB Friedrichshafen mistrzostwem kraju. Trudno powiedzieć, by coś było nie tak. W tamtym sezonie mieliśmy serię 37 zwycięstw z rzędu, weszliśmy także do top 6 Ligi Mistrzów. Jest to więc udany okres dla klubu i dla nas jako trenerów.

Marzy się panu powrót do kraju i rola pierwszego trenera w jakimś klubie?

– Zobaczymy. W tym roku wydaje się, rynek jest już zamknięty, jeżeli chodzi o szkoleniowców, ale gdyby się nadarzyła taka okazja i pojawi się zainteresowanie moją osobą, to dlaczego nie. Pracuję po to, aby w przyszłości być pierwszym trenerem. Na razie jestem asystentem i daję z siebie wszystko. Obecnie skupiam się na finale.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-05-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved