Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Adam Swaczyna: Byliśmy gorsi w każdym elemencie

Adam Swaczyna: Byliśmy gorsi w każdym elemencie

fot. plusliga.pl

 – To siódma porażka z rzędu i na pewno nie mamy powodów do zadowolenia. Musimy nadal pracować, bo ten zespół potrzebuje zwycięstwa – mówił Adam Swaczyna, trener Effectora Kielce. Jego zespół przegrał z Lotosem Treflem Gdańsk. – Może po prostu musimy się spotkać całą drużyną przy piwie i pogadać o tym, co się dzieje – zastanawia się Jędrzej Maćkowiak.

Zespół z Gdańska zagrał bardo dobrze. Przespaliśmy kompletnie pierwszego seta. Zresztą tak jak początki kolejnych partii – mówił po przegranym meczu z Treflem Gdańsk pełniący obowiązki pierwszego trenera kielczan Adam Swaczyna.Wprawdzie w drugim i trzecim secie goniliśmy, ale i te wyniki do 22 nie są fatalne, ale byliśmy gorsi praktycznie w każdym elemencie. Mieliśmy problem na wysokiej piłce, nie wykorzystywaliśmy kontr. Psuliśmy zagrywki, dopiero od połowy drugiego seta nawiązaliśmy walkę. Na pewno jesteśmy bardzo niezadowoleni. Po tym początku sezonu wszyscy myśleliśmy, że pójdzie to w dobrą stronę. Wiadomo, że graliśmy z trudniejszymi przeciwnikami, ale zdarzyły nam się porażki z Będzinem czy ze Szczecinem. Powinniśmy też nawiązać walkę z Gdańskiem czy ze Skrą. To siódma porażka z rzędu i na pewno nie mamy powodów do zadowolenia. Musimy nadal pracować, bo ten zespół potrzebuje zwycięstwa – dodał szkoleniowiec Effectora.



Liczyliśmy, że uda się urwać punkt. Szczególnie że ostatnio nam nie szło i chcieliśmy zakończyć tę złą serię. Przez całą rundę męczy nas fatum pierwszego seta, kiedy nie możemy dobrze wejść w mecz. W kolejnych setach wyeliminowaliśmy błędy w zagrywce, ale Gdańsk grał cały mecz na równym poziomie. My się rozkręcaliśmy, ale dzisiaj nawet nasza lepsza gra to było za mało na Lotos Trefl – przyznał Jędrzej Maćkowiak. Trzeba z tej porażki wyciągnąć wnioski, ale później musimy o niej zapomnieć, bo nie ma sensu, żeby ona gdzieś tam siedziała nam w głowie. To też będzie na nas źle działać. Może po prostu musimy się spotkać całą drużyną przy piwie i pogadać o tym, co się dzieje. Początek sezonu był bardzo fajny, nie wiem, czego brakuje. Może jakiegoś ducha drużyny, takiego „team spirit”. Cały czas trenujemy tak samo, a przychodzi do meczu i czegoś ewidentnie brakuje – dodał środkowy kielczan.

To dla nas siódma porażka i na pewno nie mamy się z czego cieszyć. Chociaż trzeba przyznać, że część meczów graliśmy z wyżej notowanymi rywalami. Było dzisiaj ciężko o wygraną, ale bardziej martwi mnie styl, w jakim ostatnio przegrywamy. Można przegrać po walce, ale ostatnio jej nie ma. Momentami nieźle to wygląda, ale może w głowie siedzą nam te ostatnie przegrane. Musimy o nich zapomnieć i wrócić do dobrej gry z początku sezonu. W pierwszym secie meczu z Gdańskiem zabrakło koncentracji. Ten set nie powinien zakończyć się tak wysoko. Ten wynik bardziej zależy od naszej słabszej gry niż od dobrej gry Trefla. W kolejnych setach wyglądało to lepiej, ale Gdańsk okazał się po prostu lepszy sportowo – dodał Maciej Pawliński, przyjmujący Effectora.

źródło: effectorkielce.com.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved