Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Adam Grabowski: Uważam, że obraliśmy słuszny kierunek

Adam Grabowski: Uważam, że obraliśmy słuszny kierunek

fot. kspalac.bydgoszcz.pl

Cztery porażki w Orlen Lidze absolutnie nie oznaczają zwieszenia głów w szeregach Pałacu Bydgoszcz. – Widzę bardzo dużo pozytywnych rzeczy, które dzieją się na boisku po naszej stronie. Jeżeli ktoś tego nie widzi, to mogę mu tylko współczuć – mówi trener Grabowski. Co jeszcze zdradził szkoleniowiec?

Za nami cztery kolejki Orlen Ligi. Czy oczekiwania, które miał pan przed sezonem odnośnie swojej drużyny, pokryły się z rzeczywistością?

Adam Grabowski: – Są zawodniczki, które zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie. Uważam, że robią one krok do przodu, może nie w jakimś szalonym tempie, ale poprawa jest zauważalna. To jest większa grupa. W mniejszej grupie są siatkarki, które zawodzą, spodziewałem się po nich więcej i na dzień dzisiejszy na pewno nie pokazują tego, na co je stać. Taka jest ogólna ocena sytuacji.



Co uważa pan za główny pozytyw w dotychczasowych meczach, a co zapisałby pan po stronie minusów?

Minusem jest przede wszystkim to, że w ostatnich meczach szwankowało nam przyjęcie. A wszelkie statystyki i analizy pokazują, że kiedy dobrze przyjmujemy lub dogrywamy piłkę do siatki, wyglądamy całkiem nieźle. Wypadamy w tym na przykład lepiej od drużyny z Bielska-Białej. Z przyjęciem mamy największy problem i pracujemy, żeby to poprawić. Plusem zaś jest to, że zespół dobrze reaguje na taktyczne ustawienie w obronie. Dużo piłek podbijamy, wyblokowujemy. Współpraca blok-obrona działa więc bardzo pozytywnie według mojej oceny. Samych bloków punktowych mamy mało, bo nie dysponujemy wysokimi zawodniczkami i wszyscy nasi dotychczasowi rywale mają znacznie lepsze warunki fizyczne.

Czy dotychczasowe wyniki zespołu w tym sezonie spowodowały lub spowodują jakieś zmiany w prowadzeniu drużyny, w treningach?

Absolutnie nie ma takiej potrzeby. Widzę bardzo dużo pozytywnych rzeczy, które dzieją się na boisku po naszej stronie. Jeżeli ktoś tego nie widzi, to mogę mu tylko współczuć. Uważam, że obraliśmy słuszny kierunek i wszyscy widzimy, że wiele rzeczy ma sens. Musimy po prostu je dopracować i doszlifować, żeby były skuteczniejsze. Nie możemy zapominać też o tym, że nasi przeciwnicy dysponują taką siłą na siatce, że nie wszystko nam wyjdzie. Zespół z Sopotu pozwalał nam grać „fasta” (atak z obiegnięcia – przyp. red.), więc usilnie wykorzystywaliśmy go do końca meczu. Za to drużyny z Łodzi i Bielska-Białej już nam na to nie pozwoliły, podwajały blok i wtedy środkowe miały za zadanie głównie zmylić rywala, a skrzydła miały kończyć. Trudno, nie mamy wpływu na to, jak przeciwnik zareaguje. Ale generalnie jestem zadowolony!

Czego więc potrzeba, żeby zacząć odnosić zwycięstwa?

Jak porównamy umiejętności zawodniczek, które są na poszczególnych pozycjach u nas i u rywali, to teoretycznie Krzywicka nie ma prawa zdobyć więcej punktów niż Miros, a Śmieszek być lepsza od Cooper. A jednak zdobywają porównywalną liczbę punktów. Dajmy tym młodym zawodniczkom się rozwijać i wymagajmy od nich rzeczy realnych! Za każdym razem dążymy do sprawienia niespodzianki za wszelką cenę, ale czasami siatkarki po drugiej stronie mają znacznie większe doświadczenie.

Kolejne spotkanie czeka pana drużynę w Muszynie. Jakie może być największe zagrożenie ze strony przeciwnika i jak je zneutralizować?

Powiem tak – jeżeli będziemy przyjmować na lepszym poziomie, to będę bardzo zadowolony.

Czyli skupiacie się na sobie?

Tylko i wyłącznie. Radek Wodziński jest od skupienia się na przeciwniku, a dla mnie celem numer jeden jest poprawa gry zespołu w elemencie przyjęcia zagrywki.

Swoje spotkania gra nie tylko Pałac, ale i pozostałe drużyny ligowe. Jakie są pana spostrzeżenia o rozgrywkach jako ogóle? Który zespół zrobił na panu największe wrażenie?

– Ligę podzieliłbym na trzy grupy. Między trzema zespołami będzie walka o medale – Chemikiem, Atomem i Impelem. Choć nie zdziwię się, jak do nich dołączy Łódź, bo wygląda bardzo dobrze. Potem jest kilka drużyn walczących o miejsca 5-7, a na koniec pięć ekip będzie walczyć o wejście do ósemki – z Bydgoszczy, Piły, Rzeszowa, Ostrowca i Legionowa. Taka jest moja subiektywna ocena, być może się w niej pomylę.

źródło: kspalac.bydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved