Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Adam Gorol: Szczęście, że Fefe był dostępny

Adam Gorol: Szczęście, że Fefe był dostępny

fot. Katarzyna Antczak

Decyzja o zakończeniu współpracy z Markiem Lebedewem przez Jastrzębski Węgiel odbiła się szerokim echem w siatkarskim środowisku. W swoim debiucie Ferdinando de Giorgi pokonał PGE Skrę Bełchatów 3:2, a zmiany personalne na spokojnie skomentował Adam Gorol. – Na półmetku sezonu dokonałem rzetelnej oceny i została ona wystawiona. Podjąłem decyzję o zmianie trenera i zakończeniu współpracy z Markiem Lebedewem. Decyzja nie była łatwa. Zdecydowało dobro klubu – przyznał na konferencji prasowej prezes klubu.

Czas spędzony przez Marka Lebedewa w ekipie Jastrzębskiego Węgla z pewnością można zaliczyć jako udany. Najpierw szkoleniowiec doprowadził drużynę do siódmego miejsca w sezonie 2015/2016, który był pełen problemów organizacyjnych. Gdy sytuacja się unormowała, rok później wywalczył ze swoimi podopiecznymi brązowy medal PlusLigi. Tegoroczne wyniki zdaniem włodarzy nie były satysfakcjonujące, więc po porażce z Onico Warszawa w ćwierćfinale Pucharu Polski Australijczyk pożegnał się ze stanowiskiem. – Było słychać głosy, że będzie to sezon trudniejszy, i to się potwierdziło. Na półmetku sezonu dokonałem rzetelnej oceny i została ona wystawiona. Podjąłem decyzję o zmianie trenera i zakończeniu współpracy z Markiem Lebedewem. Decyzja nie była łatwa. Zdecydowało dobro klubu. Ten sezon jest dla nas otwarty – zaznaczył Adam Gorol. Prezes Jastrzębskiego Węgla zapewnił, że pomimo rozstania stosunki na linii klub – Mark Lebedew są pozytywne. Na potwierdzenie przyznał, że Australijczyk ponownie chce zorganizować w Jastrzębiu-Zdroju zgrupowanie prowadzonej przez siebie reprezentacji Australii. Zdaniem Adama Gorola zmiany na stanowisku trenera w połowie sezonu nie należą do najłatwiejszych, ponieważ trudno na rynku znaleźć wolnego trenera. – To wielkie szczęście, że „Fefe” był akurat dostępny na rynku. Właściwie podczas jednego spotkania uzgodniliśmy warunki współpracy – dodał prezes Jastrzębskiego Węgla.



Jeszcze w trakcie pracy Marka Lebedewa nowym kapitanem jastrzębian został Grzegorz Kosok. Środkowy podziękował dotychczasowemu trenerowi za zaufanie. – Po raz pierwszy w swojej karierze jestem kapitanem. Decyzję tę podjął jeszcze Mark. Miała ona na celu poprawę klimatu, może pewien wstrząs w zespole. Uważam, że nie było to słuszne, gdyż Patryk Strzeżek wywiązywał się z tej funkcji świetnie. Ale przyjąłem to do wiadomości i zaakceptowałem – przyznał. Zawodnik odniósł się również do pracy nowego szkoleniowca. – Patrząc na treningi z „Fefe”, zmianę na stanowisku trenera oceniam na plus. Odzwierciedleniem tego będą kolejne mecze. „Fefe” wpoił nam jedną rzecz – że w każdym spotkaniu gramy o pełną stawkę. Z takim nastawieniem podchodzimy do każdego pojedynku. Treningi są cięższe. Trener przywiązuje dużą wagę do każdego zagrania, dotknięcia piłki, ruchu w bloku. Siatkarsko też trenujemy więcej i od razu staramy się poprawiać każdy popełniony błąd – analizował Grzegorz Kosok.

 

źródło: inf. własna, jastrzebskiwegiel.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved