Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > A. Sikorska: Do końca wierzyłyśmy, że możemy wygrać

A. Sikorska: Do końca wierzyłyśmy, że możemy wygrać

fot. Łukasz Krzywański

Dąbrowianki w trzeciej partii w meczu z przeciwko PTPS-owi Piła przegrywały 10:19 i wydawało się, że do wyłonienia zwycięzcy będzie potrzebny kolejny set. Ostatecznie to gospodynie zapisały na swoje konto trzy punkty. Do końca seta wierzyłyśmy, że możemy go rozstrzygnąć na naszą korzyść – powiedziała środkowa Aleksandra Sikorska.

MKS po łatwo dwóch wygranych setach spoczął na laurach i niemal całkowicie oddał pole gry swoim rywalkom, pilanki na skutek błędów własnych nie wygrały seta i zeszły z boiska pokonane. – Cieszymy się z tego zwycięstwa, po dwóch dniach wolnego z wielkim zapałem wrócimy do treningów. Myślę, że ta dziesięciominutowa przerwa trochę wybiła nas z uderzenia, słabiej zagrałyśmy w trzecim secie, ale najważniejsze, że udało nam się odnieść wygraną – oceniła cały mecz zawodniczka MKS-u. Drużyna z Zagłębia straciła szanse gry o miejsca 1-4. – Niestety, pierwsza czwórka nam uciekła, pozostało nam pokazanie się tylko z dobrej strony. Chcemy wygrać dwa ostatnie mecze najlepiej w stosunku 3:0, nawet gdyby miało to być po takiej walce, jak miała miejsce w trzecim secie z PTPS-em. Wiadomo, że nie udało nam się spełnić planu, jakim miała być gra w pierwszej czwórce, zamierzamy czerpać radość z gry w siatkówkę i to jest też naszym celem – stwierdziła siatkarka. Dąbrowianki w ostatnim czasie rozegrały bardzo dużą ilość meczów, łączyły one bowiem grę w Orlen Lidze z grą w Lidze Mistrzyń. – W pewnym momencie przywykłyśmy do tak częstego grania i podróżowania, dopiero teraz odczułyśmy, że gramy rzadziej, częste granie nie stanowiło dla nas większego problemu – zakończyła Aleksandra Sikorska.



W podobnym tonie wypowiedziała się najlepsza siatkarka tego meczu Tamara Kaliszuk. – Gdy stanęłam na zagrywce, pomyślałam sobie, że może to jest ten moment, w którym mogę odmienić losy tego spotkania i tak się stało, jestem zadowolona z wygranej. Po tej dziesięciominutowej przerwie nie potrafiłyśmy się odnaleźć. Gdy miałyśmy słabsze przyjęcie, to atak funkcjonował bardzo dobrze, tak było w dwóch pierwszych setach, natomiast w trzecim secie było odwrotnie, my z kolei lubimy grać na wysokich piłkach i ten element nam wychodzi. Wiadomo, że mamy małe szanse na grę w pierwszej czwórce drużyn, ponieważ Developres musiałby przegrać wszystkie trzy mecze, co jest mało prawdopodobne – powiedziała przyjmująca dąbrowskiej ekipy. Drużynę z Dąbrowy Górniczej czekają jeszcze dwa mecze z Pałacem Bydgoszcz oraz Legionovią, jasnym się stało, że dąbrowianki w tych meczach zagrają o honor i zachowanie twarzy. – Warto dodać, że ten sezon jeszcze trwa, jesteśmy bardzo ambitnym zespołem, mamy postawione cele i chcemy zająć jak najwyższe miejsce. Przed nami są najważniejsze mecze w sezonie, chcemy pokazać charakter. Należy zapomnieć to, co było złe i należy zostawić w pamięci dobre momenty, ponieważ przed nami jest jeszcze długa droga. Przez cały czas od grudnia jesteśmy na wysokich obrotach i jest nam z tym ciężko, zmienniczki na pewno przydałyby się w naszej drużynie, warto pamiętać, że to trener ma utrudnione zadanie. Dobrze, że do treningów powraca Anna Miros, która nam pomoże – stwierdziła Tamara Kaliszuk.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved