Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Kacper Piechocki: Cieszę się, że tutaj jestem

Kacper Piechocki: Cieszę się, że tutaj jestem

fot. Klaudia Piwowarczyk

 – Myślę, że jest oczywiste, iż Paweł Zatorski jest numerem jeden, ale nie wiadomo przecież, jaka będzie decyzja odnośnie mnie i Damiana Wojtaszka. Czy np. jeden zawodnik zostanie szybko skreślony, czy też zostaniemy wszyscy i będzie rotacja. Nie mam pojęcia, a dzisiaj po prostu cieszę się, że tutaj jestem i mam możliwość treningu z najlepszymi zawodnikami – mówi jeden z debiutantów w reprezentacji Polski, Kacper Piechocki.

Jest pan jednym z sześciu debiutantów w reprezentacji Polski. Niedawno w podobnej sytuacji wchodził pan do drużyny w klubie, więc pewnie nie ma jakiegoś wielkiego problemu?

Kacper Piechocki: Z niektórymi chłopakami grałem w klubie, z niektórymi znam się z boisk PlusLigi czy też z reprezentacji juniorów, więc znam wszystkich. Jestem spokojny i czekałem z niecierpliwością na rozpoczęcie treningów.



Wiedział pan wcześniej, że trener Ferdinando de Giorgi planuje napisanie nazwiska Kacpra Piechockiego na liście powołanych na rozgrywki Ligi Światowej czy dopiero w dniu ogłoszenia składu?

– Nic wcześniej nie wiedziałem. Dowiedziałem się zaraz po pierwszym meczu finałowym z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Jest oczywiste, że dobrego humoru wtedy nie miałem, bo przecież przegraliśmy 0:3, ale gdy jeden z dziennikarzy powiedział mi, że ukazała się lista powołanych i się na niej znalazłem, to byłem bardzo dumny. Chyba nikogo to nie może dziwić.

Jak pan ocenia swoją pozycję w hierarchii libero w reprezentacji Polski? Oprócz pana na zgrupowaniu są Paweł Zatorski i Damian Wojtaszek.

Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, jaki trener De Giorgi ma plan na naszą trójkę. Myślę, że jest oczywiste, iż Paweł Zatorski jest numerem jeden, ale nie wiadomo przecież, jaka będzie decyzja odnośnie mnie i Damiana Wojtaszka. Czy np. jeden zawodnik zostanie szybko skreślony, czy też zostaniemy wszyscy i będzie rotacja. Nie mam pojęcia, a dzisiaj po prostu cieszę się, że tutaj jestem i mam możliwość treningu z najlepszymi zawodnikami.

Reprezentacja w tym roku jest mocno odmłodzona, ale są w niej oczywiście również starsi i doświadczeni zawodnicy. Da się wyczuć jakiś podział na starych i młodych, czy raczej jesteście jedną grupą?

– Trudno na razie to powiedzieć, bo do tej pory jeden dzień spędziliśmy na badaniach, a później były akcje marketingowe, przy których byliśmy podzieleni na grupy. Myślę, że od samego początku wszyscy będą chcieli stworzyć jedną drużynę i odpowiednio się zgrać, a nie tworzyć jakieś grupy.

Powołanie do reprezentacji Polski może być bardzo ważnym, być może przełomowym krokiem w pana karierze?

– Na pewno to jest wyróżnienie i szansa na podnoszenie swoich umiejętności, bo gdyby nie powołanie i pobyt na zgrupowaniu, to byłbym na wakacjach albo w domu. A tak mam okazję dalej ciężko pracować, z dobrymi zawodnikami.

Tymczasem w PGE Skrze Bełchatów, której jest pan zawodnikiem, na razie nie ma trenera. Śledzi pan to, co dzieje się w bełchatowskim klubie?

Na razie się wyłączyłem z tematów klubowych. Wiadomo, że mam ważny kontrakt i zostaję w Bełchatowie, więc mogłem się trochę od tych spraw klubowych wyłączyć. Jestem przekonany, że działacze i nowy trener zbudują dobry skład i w następnych rozgrywkach znów będziemy walczyć o najwyższe cele.

*cały wywiad Pawła Hochstima w „Dzienniku Łódzkim”

 

źródło: Dziennik Łódzki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-05-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved