Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > T. Kmet’: Nie można porównać poziomu ligi niemieckiej do PlusLigi

T. Kmet’: Nie można porównać poziomu ligi niemieckiej do PlusLigi

fot. Adrian Sawko

Na początku przygotowań siatkarze BR Volleys uczestniczyli w turnieju w Raciborzu. - Wydaje mi się, że już w tym sezonie liga będzie bardziej wyrównana i pod względem poziomu sportowego w najbliższym sezonie będzie lepiej - powiedział Tomas Kmet'.

Zmagania ostatniego weekendu i turniej w Raciborzu były dla was jakiegoś rodzaju sprawdzianem, graliście m.in. z Jastrzębskim Węglem, przy nieco trudnej sytuacji jastrzębian to zespół inny niż chociażby w ubiegłym sezonie. Wy jesteście wicemistrzem Niemiec, startujecie też z pozycji medalisty LM i zespołu, który chce odzyskać tytuł mistrza kraju. Na ile ten turniej mógł być pomocny w przygotowaniach do sezonu?

Tomas Kmet’: – Tak naprawdę to nasz pierwszy turniej, wcześniej graliśmy tylko trzy mecze, które można nazwać pokazowymi, przy czym z bardzo słabymi rywalami. Dopiero teraz zagraliśmy z mocniejszymi ekipami. Cały czas brakuje nam czterech zawodników. Dlatego też poniekąd musieliśmy improwizować na boisku, było trochę tych zmian, jak chociażby ta, że na libero grał nasz nominalny przyjmujący (Francesco De Marchi – przyp. red.). To dopiero początek sezonu przygotowawczego, cały czas trenujemy. Co do meczu z Jastrzębskim Węglem myślę, że zagraliśmy niezłe spotkanie, jastrzębianie sporo zagrań wybronili, były też dłuższe wymiany i kontrataki, a właśnie tego typu mecze w tym okresie przygotowawczym są nam potrzebne.

Wspominasz o zawodnikach, którzy jeszcze nie dołączyli do zespołu, wśród nowych siatkarzy Berlin Recycling Volleys jest m.in. Paul Lotman. Znamy amerykańskiego przyjmującego z parkietów PlusLigi, kilka sezonów spędził w Asseco Resovii Rzeszów. Jak ważnym elementem waszego zespołu może być ten zawodnik?

– Prawdę mówiąc, do końca nie wiem, w poprzednim sezonie, kiedy graliśmy z Resovią, Paul za dużo nie grał. Osobiście też go nie znam, jednak na pewno jest to bardzo dobry zawodnik, już powinien z nami być, do końca nie wiem, dlaczego nie przyjechał na ten turniej w Raciborzu. Ale przed nami jeszcze sporo meczów w okresie przygotowawczym. Na pewno w tym roku mamy bardzo mocny zespół, wszyscy zawodnicy mogą z powadzeniem grać, więc zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Paul na pewno też nam pomoże.

Za wami spore zmiany w składzie, ten zespól może być mocniejszy niż w ubiegłym sezonie?

– Wydaje mi się że tak, zawodnicy, którzy są nowi, są bardzo dobrzy. Do tego mamy też innego trenera, przez co wszystko się zmieniło, całe przygotowanie, system pracy i treningi, także na pewno to będzie inna drużyna. Czy i na ile lepsza? Zobaczymy po sezonie…

Wspomniałeś o zmianie trenera. Roberto Serniotti reprezentuję tę włoską myśl szkoleniową, z którą miałeś okazję już się spotkać, chociażby grając w reprezentacji Słowacji. Jak więc oceniłbyś tę zmianę?

– Mnie osobiście bardzo się podoba, dość długo w kadrze pracowaliśmy z Emanuele Zaninim, co mi osobiście bardzo odpowiadało. Roberto jest nieco inny, nie jest tak twardy i stanowczy, nie ma aż tylu mocnych reguł. Ale ja jestem zadowolony z dotychczasowej współpracy, sporo trenujemy i pracujemy. Moim zdaniem idzie to w dobrym kierunku, ale czas na oceny i podsumowania przyjdzie po zakończeniu sezonu.

Temat celów na najbliższy sezon nie może zostać pominięty. O ile powtórzenie wyniku w europejskich pucharów (brązowy medal LM – przyp. red.) może być trudny, to szanse na odzyskanie tytułu mistrza Niemiec są w waszym przypadku spore?

– Co do Ligi Mistrzów wiadomo, że medal był, jednak pamiętamy, jak to wyglądało – byliśmy organizatorem Final Four, co nieco ułatwiło tę drogę. W tym sezonie w Lidze Mistrzów na pewno chcemy awansować do fazy play-off (ten cel jest niezmienny co roku), zobaczymy, jak to później będzie wyglądało, bo w tej części rozgrywek są już mocne zespoły i trudni rywale. Na pewno celem dla nas jest Puchar Niemiec i mistrzostwo Niemiec. Oczywiście awans do Final Four Ligi Mistrzów również by nas cieszył, jednak wskazałbym to jako trzeci cel.

Ta przegrana w ostatnim sezonie walka o mistrzostwo była dla was wyjątkowo bolesna?

– Na pewno, już czwarty mecz tej rywalizacji finałowej grany u nas powinniśmy wtedy wygrać. Nie wiem, co się wtedy stało i później nie udało się uratować już sytuacji. Ale taki jest sport, zabrakło może też trochę sportowego szczęścia, które było wcześniej. I zakończyliśmy sezon tak, a nie inaczej.

Ostatnie lata zmieniły coś w lidze niemieckiej? Jest szansa, że obok twojej drużyny i VfB Friedrichshafen pojawią się inne mocniejsze zespoły, a poziom rozgrywek będzie bardziej wyrównany?

– Wydaje mi się, że już w tym sezonie liga będzie bardziej wyrównana, bo zespoły klasyfikowane od miejsca czwartego w dół wzmocniły się, poszukały tych zmian, więc zobaczymy, jak to będzie wyglądało. Na pewno jednak my i Friedrichshafen jesteśmy zespołami, które powinny utrzymać się w tej czołówce. Wiadomo, że dochodzą też inne aspekty, sporo zespołów ma hale trudne do gry, obiekty dość niskie, gdzie gra się ciężko. Pomijając to, wierzę, że pod względem poziomu sportowego w najbliższym sezonie będzie lepiej niż było. Chociaż nadal oczywiście nie możemy tego porównywać chociażby do PlusLigi.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved