Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP M: Zwycięstwo sanoczan w Tomaszowie Mazowieckim

PP M: Zwycięstwo sanoczan w Tomaszowie Mazowieckim

fot. archiwum

Mecz drugiej rundy Pucharu Polski między KS-em Lechią Tomaszów a TSV Sanok zapowiadał dobre widowisko i spore emocje dla licznie przybyłych kibiców drużyny gospodarzy. Zwycięstwo 3:0 odnieśli podopieczni Piotra Podpory i awansowali do kolejnej rudny.

Hala ZSP nr 2 wypełniła się niemal po brzegi, lecz spotkanie rozpoczęło się z opóźnieniem ze względu na kłopoty z dojazdem drużyny gości. Na otwarcie meczu w pierwszym secie drużyna Lechii przegrywała z TSV Sanok 0:3. Od samego początku w szeregi Lechii wdarła się niepotrzebna nerwowość. Pojawiły się pierwsze błędy w przyjęciu, a w konsekwencji w rozegraniu i początek meczu nie wyglądał optymistycznie. Jednak od stanu 7:6 dla gości zaczęła się toczyć walka punkt za punkt. Lechia pokazała „lwi pazur” i zaczęła się skutecznie odgryzać gościom w pierwszej akcji. Przy stanie 12:10 dla Lechii sędzia podjął kontrowersyjną decyzję na korzyść drużyny gości. Od tej pory Lechia zwolniła tempo, a goście rozwinęli skrzydła w kontrach i zagrywce. Set zakończył się przegraną Lechii 25:20.

Początek drugiego seta był wyrównany. Przy remisie 2:2 gra gospodarzy wyglądała dobrze, ale dzięki dobrej zagrywce Tomasza Józefackiego drużyna gości szybko doprowadziła do czteropunktowej przewagi. Lechia zaczęła popełniać błędy w przyjęciu, a goście skrzętnie wykorzystywali ten fakt, kończąc ataki z piłek przechodzących. W tym secie obie drużyny zaprezentowały się dobrze w obronie. Zawodnicy „wyjmowali” najtrudniejsze piłki, nie zważając na trybuny, stojące krzesełka i inne sprzęty. Przy stanie 16:11 dla gości żółtą kartkę otrzymał zawodnik Sanoka – Paweł Rusin, za dyskusje z sędzią. Od tej pory, dzięki m.in. jego zagrywce, TSV Sanok wyszedł na pewne prowadzenie 18:12. Pomimo zmian na pozycji przyjmującego w miejscowej ekipie nie udało się drużynie Lechii rozstrzygnąć rywalizacji w tym secie na swoją korzyść, goście wygrali 25:21

W trzecim secie Lechia zagrała w składzie: Musiał, Jedliński, Makowski, Narowski, Herbich, Turoboś i Kornacki (libero). Set rozpoczął się optymistycznie, od prowadzenia Lechii 5:2. Jednak, goście szybko doprowadzili do remisu 5:5. Od tej pory gra się wyrównała, po jednej i drugiej stronie. Chociaż Lechia dobrze zagrała w obronie, to nie potrafiła kończyć kontr. Przy stanie 10:7 dla gości doszło, jak się później okazało, do niegroźnego zderzenia Adama Herbicha (rozgrywający Lechii) z Michałem Makowskim (przyjmującym Lechii). Chwilę później trener Migała dokonał zmian. Na pozycji przyjmującego pojawił się ponownie Mateusz Kowalski, a na rozegraniu po raz pierwszy podczas dzisiejszego meczu Patryk Spychała. Przy stanie 11:7 dla gości w polu zagrywki pojawił się środkowy Lechii – Tomasz Narowski. Dzięki jego zagrywce Lechia odrobiła 5 punktów z rzędu, doprowadzając do prowadzenia 12:11. Trener TSV Sanok natychmiast zareagował na przestój w szeregach swojej drużyny, wprowadzając zmiany i stan gry się wyrównał do 15:15. Od tej pory w obu drużynach widać było pełną determinację. Pojawiły się niekonwencjonalne zagrania, ale również długie wymiany piłki. W tych ostatnich szczęście sprzyjało gościom. Przy stanie 22:19 miała miejsce najdłuższa akcja tego meczu. Po obu stronach zawiązało się po 5 akcji, jednak to goście wygrali końcówkę. Tego seta Lechia przegrała 25:20 i całe spotkanie 3:0.



Lechia Tomaszów Mazowiecki – TSV Sanok 0:3
(20:25, 21:25, 20:25)

Składy zespołów:
Lechia: Musiał, Latocha, Jedliński, Narowski, Herbich, Zalewski, Kornacki (libero) oraz Makowski, Kowalski, Spychała, Turoboś, Koziołek i Szczepanik (libero)
TSV: Łaba, Józefacki, Rusin, Kusior, Kalandyk,  Kosiek, Dembiec (libero) oraz  Przystaś,  Soja, Gąsior, Jakubek i  Gnatek

Zobacz również:
Wyniki II rundy Pucharu Polski mężczyzn

 

źródło: kslechia.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved