Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Przebudowany Jastrzębski Węgiel nie sprostał medaliście LM

Przebudowany Jastrzębski Węgiel nie sprostał medaliście LM

fot. CEV

Po piątkowym triumfie nad mistrzem Czech, przy kolejnych rotacjach w składzie Jastrzębskiego Węgla siatkarze ze Śląska zdołali urwać wicemistrzom Niemiec tylko seta. Berlin Recycling Volleys mimo osłabienia kadrowego wypunktował rywali, wygrał 3:1.

Zgodnie z przewidywaniami w szeregach Jastrzębskiego Węgla tym razem zabrakło Michala Masnego na rozegraniu. Kapitana zespołu ze Śląska w roli reżysera gry zastąpił młody Radosław Gil. Pierwsze akcje rywalizacji to gra na styku, przy wymianie sił w ataku o krok dalej byli podopieczni Marka Lebedewa i to oni w tej części spotkania utrzymywali jednopunktową zaliczkę (6:5). Berlińczycy mieli widoczne problemy z „wyczuciem” nietypowej hali w Rudniku, pierwsze serwisy podopiecznych trenera Serniottiego nieznacznie przekraczały linię 9 metra. Przyjezdni szybko jednak otrząsnęli się i to oni po efektownym ataku Fischera ze środka prowadzili 8:7 podczas pierwszej regulaminowej przerwy w grze. Na dłuższej przestrzeni partii żadna z ekip nie była w stanie wypracować wyższej niż jednopunktowa zaliczki, ambitna walka jastrzębian i skuteczność w kontratakach pozwoliła im odzyskać minimalne prowadzenie (13:12). Skuteczne zagrania w ataku przeplatały jednak proste błędy własne (dotknięcie siatki przez Schafranovicha). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i tak podczas kolejnej przerwy technicznej rolę ekipy kontrolującej sytuację przejęli berlińczycy. Kolejne zerwane ataki Jastrzębskiego Węgla wywołały reakcję trenera Lebedewa, przy stanie 14:18 szkoleniowiec przywołał swoich podopiecznych do siebie. Wciąż jednak skuteczność w kontrach przemawiała na korzyść wicemistrza Niemiec, i tak po ataku Kromma z lewego skrzydła Berlin Recycling Volleys prowadził już 21:17. Tej przewagi Niemcy nie pozwolili sobie odebrać, spokojnie zmierzając do końca partii, wygranej 25:21.

Odsłona kolejna miała bardzo podobny początek do partii premierowej, także tym razem siatkarze obu ekip popełniali niewymuszone błędy własne w polu serwisowym. Jastrzębianie nieco lepiej odczytywali intencje rywali, czego dowodem mógł być zablokowany atak Kromma. Wciąż jednak utrzymywała się gra na styku (1:1, 3:3). Taki stan rzeczy nie trwał długo, jeszcze przed kolejną regulaminową przerwą w grze berlińczycy odskoczyli nieco rywalom (3:6). Przetrzymując napór rywali, jastrzębianie w ekspresowym tempie wrócili do gry, w szeregi gości wdarły się problemy z przyjęciem, coraz częściej mylił się też Kromm (10:10). Przy wymianie sił w ataku i kolejnych widowiskowych obronach po raz kolejny utrzymywała się gra punkt za punkt (15:15). Poziom spotkania zaniżały błędy popełniane przez siatkarzy obu ekip w polu serwisowym, nieco wyższy poziom koncentracji utrzymali jastrzębianie i to oni prowadzili 16:15 podczas drugiej przerwy technicznej. W ataku szans nie marnował Schafranovich, na bloku czujny był Hain, co dało ekipie z Jastrzębia-Zdroju kolejne cenne punkty (19:17). W decydującym fragmencie seta rywalom o swojej obecności na boisku przypomniał Tomas Kmet, popisując się widowiskowym blokiem. Niewiele to pomogło, bowiem problemy z przyjęciem gości i autowe zagrania Schotta mocno skomplikowały sytuację zespołu trenera Serniottiego (23:19). Słabość rywali jastrzębianie wykorzystali bezbłędnie, triumfując 25:20 i wyrównując stan rywalizacji.

Podenerwowani taki rozwojem sytuacji przyjezdni mocnym akcentem otworzyli kolejnego seta, prowadząc 2:0. Pomocną dłoń podał rywalom Piotr Hain, popełniając błąd przy zagrywce, szczęśliwe dla gości okazało się natomiast ustawienie z Paulem Carollem w polu serwisowym. Australijczyk siał spustoszenie w szeregach przyjmujących Jastrzębskiego Węgla i nawet przerwa na żądanie Marka Lebedewa nie wybiła go z rytmu. Po kolejnej punktowej zagrywce Carolla zespół z Berlina prowadził już 7:2. Do skuteczności w elemencie zagrywki Paul Caroll dodał efektywne zagrania na skrzydłach, wyrastając do roli lidera swojego zespołu w tym meczu. Przeszkodą dla Australijczyka nie był nawet potrójny blok rywali (4:10). Pojedyncze skuteczne zagrania jastrzębian były jedynie tłem dla oczek zdobywanych seriami przez zespół z Berlina. Jastrzębski Węgiel do walki nieco poderwał widowiskowy blok Sobali na Kühnerze, jednak mimo skutecznych zagrań na środku jastrzębianie wciąż tracili do rywali pięć oczek (9:15). To, co przemawiało na korzyść jastrzębian we wcześniejszej partii, tym razem było atutem berlińczyków. Problemy z przebiciem się przez ścianę bloku rywali miał Schafranovich, kolejne piłki w aut posyłał też De Rocco (14:20). Sytuacji nie odmieniła nawet punktowa zagrywka Piotra Haina w końcówce partii (16:20). Grę gości uspokoiła przerwa, o którą poprosił trener Serniotti. Medaliści Ligi Mistrzów dopełnili formalności, triumfując 25:19.



Scenariusz z gra na styku w początkowych fragmentach setów powtórzył się po raz kolejny. Cierpliwa i spokojna gra siatkarzy obu ekip pozwoliła im na prowadzenie gry punkt za punkt (4:4). Przy utrzymującej się wymianie sił w ataku i grze na styku jastrzębianie mogli liczyć na Muzaja, w szeregach gości wciąż nie mylił się Caroll. Cierpliwa gra przyjezdnych opłaciła się i tak po efektownym bloku na lewym skrzydle medaliści Ligi Mistrzów wypracowali dwa oczka zaliczki, a trener Mark Lebedew musiał przerwać serię rywali (11:13). Nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów, goście wyraźnie nabrali wiatru w żagle, ponownie szczęśliwe dla Niemców okazało się ustawienie z Carollem w polu serwisowym (11:16). Przy stabilnie grającym zespole Roberto Serniottiego siatkarze z Jastrzębia-Zdroju zdołali już tylko zmniejszyć rozmiar porażki. Paul Caroll i jego koledzy nie dali już szans rywalom, wygrywając kolejne akcje na siatce. Przepaść dzieląca obie ekipy w kluczowym fragmencie seta była dla zespołu ze Śląska stratą nie do odrobienia (14:22). Jastrzębianie nie zdołali przekroczyć już progu 20 oczek zdobytych w secie, ulegając rywalom 17:25.

Jastrzębski Węgiel – Berlin Recycling Volleys 1:3
(21:25, 25:20, 19:25, 17:25)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Muzaj (24), Gil, Sobala (7), Formela (4), Hain (8), Schafranovich (13), Mihułka (libero) oraz Strzeżek i De Rocco (2)
Berlin RV: KRomm (9), Fischer (8), Kuhner (7), Carroll (20), Shott (10), Kmet (7), De Marchi (libero) oraz Shoji (libero) i Baroti

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved