Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Olga Sawenczuk: Micelli to najlepszy trener, z jakim pracowałam

Olga Sawenczuk: Micelli to najlepszy trener, z jakim pracowałam

- Polska liga jest bardzo silna, z tego co wiem niezbyt wiele Ukrainek tutaj grało. Na pewno lekko nie będzie - przyznała Olga Sawenczuk. Nowa przyjmująca PGE Atomu Trefla Sopot do Polski trafiła z azerskiego Azerrailu Baku.

Po udanym sezonie 2014/2015, w którym sopocianki zdobyły Puchar Polski, srebrne medale mistrzostw kraju oraz dotarły do finału Pucharu CEV apetyty kibiców i osób w klubie znacząco wzrosły. Tak dobre wyniki spowodowały odejście kilku zawodniczek, jednak trzon drużyny pozostał ten sam. Jednym z nowych ogniw mających wypełnić powstałe luki jest ukraińska przyjmująca Olga Sawenczuk. Dla Ukrainki Orlen Liga z jednej strony jest wyzwaniem, a z drugiej małą niewiadomą. – Polska liga jest bardzo silna, z tego co wiem niezbyt wiele Ukrainek tutaj grało. Bardzo dużo dziewczyn to wspaniałe zawodniczki, zarówno jeśli chodzi o zagraniczne składy drużyn, jak i o same Polki. Na pewno lekko nie będzie. Drużyna sopocka jest bardzo fajna, bardzo mi się podoba. Nie mogę dokładnie wypowiedzieć się o klasie naszych przeciwników w polskiej lidze. Nie widziałam ich w akcji, opieram się tylko na tym, co przeczytałam w Internecie, w gazetach. Wiem, że inne zespoły również się wzmocniły, nie tylko Chemik będzie naszym najgroźniejszym przeciwnikiem – oceniła Sawenczuk.

Jednym z największych zaskoczeń in plus dla Sawenczuk jest osoba trenera. Według Ukrainki Lorenzo Micelli jest najlepszym szkoleniowcem, z jakim miała okazję pracować w swojej kilkuletniej zawodowej karierze. – Przygotowania są bardzo poważne, ciężkie, mamy wiele pracy. Teraz bardzo duży nacisk kładziony jest na przygotowanie fizyczne, po to by już od początku sezonu być w jak najlepszej kondycji i móc grać spotkania co trzy, cztery dni. Później na budowanie wytrzymałości nie będzie czasu, za często będziemy grały mecze o stawkę. Bardzo podoba mi się, że mogę współpracować z trenerem Micellim i ze składem szkoleniowym, który skompletował. Bez wahania mogę powiedzieć, że to chyba najlepszy trener, z którym miałam okazję współpracować w swojej karierze. Szkoleniowiec pracuje z zespołem, ale też z każdą z nas indywidualnie, stara się wydobyć i rozwinąć w nas te cechy, które są w naszej grze najlepsze. Trener dużo nam podpowiada, wskazuje jak grać, to wszystko daje nam bardzo dużą szansę na ostateczny sukces – wypowiedziała się nowa siatkarka wicemistrzyń Polski.



Ostatnim klubem w karierze zawodniczki z Ukrainy był Azerrail Baku. Renomowana drużyna, dobra kondycja finansowa i bardzo mocne konkurentki do miejsca w składzie to niewątpliwie plusy gry w Azerbejdżanie. To jednak nie wystarczyło, by utrzymać Sawenczuk w Baku. Siatkarka nie potrafiła przystosować się do zasad panujących w muzułmańskim kraju i szukała możliwości powrotu do środkowej lub zachodniej Europy. – W Azerbejdżanie grałam w silnej lidze, w silnym klubie. Przed przejściem do Baku nie grałam z mistrzyniami olimpijskimi, z mistrzyniami świata, także pod względem poziomu życia było bardzo dobrze. Jednak źle mi się funkcjonowało i grało w kraju muzułmańskim, gdzie podejście do kobiet i zwykłe codzienne obyczaje są zupełnie inne od tych, do których przywykłam w Europie. To mi przeszkadzało. Sama chciałam przenieść się do Europy, były jakieś wstępne próby, ale na pytaniach tylko się kończyło. Wreszcie przed tym sezonem przyszła konkretna oferta z Sopotu. Myślę, że przez te wszystkie lata na tyle wzrósł mój poziom siatkówki, że będę przydatna dla tego zespołu. To dla mnie duży zaszczyt, że będę mogła grać w tak znanym i utytułowanym zespole – zakończyła.

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved