Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Wymęczone zwycięstwo Effectora Kielce w Raciborzu

Wymęczone zwycięstwo Effectora Kielce w Raciborzu

fot. archiwum

Od falstartu swój udział w raciborskim turnieju rozpoczęli siatkarze Shan Dong Shanghai. W konfrontacji z Effectorem Kielce siatkarze wicemistrza Chin wykazali się niemałą wolą walki, finalnie po ponad dwugodzinnej walce triumfowali kielczanie.

W drugim dzisiejszym meczu turnieju w Raciborzu siatkarze Effectora Kielce rywalizowali z wicemistrzem Chin. O ile początkowo siatkarze obu ekip prowadzili grę na styku, przy wymianie sił ataku, to szybciej do głosu doszli kielczanie. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza nie mieli większych problemów z omijaniem rąk blokujących ich rywali, dodatkowo wykazując się niemałą czujnością w bloku. Przy niezłych obronach i kończonych kontratakach Effector Kielce wypracował kilkupunktową zaliczkę (6:3). To właśnie dyktujący warunki gry siatkarze z Kielc po ataku Krzysztofa Wierzbowskiego schodzili na pierwszą przerwę techniczną przy czteropunktowej zaliczce (8:4). Wraz z rozwojem seta siatkarze Shan Dong radzili sobie nieco lepiej, niwelując nieco dystans. Pogoń rywalom ułatwiali sami kielczanie, myląc się w ataku (11:9). Przy kolejnych podbitych atakach Sławomira Jungiewicza Chińczycy kończąc zagrania w kontrach, odzyskali kontakt punktowy z rywalami (15:14). Sytuację nieco uspokoił Krzysztof Wierzbowski, po jego ataku z lewego skrzydła Effector Kielce prowadził 16:14 podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze. Siatkarze wicemistrza Chin wyraźnie znaleźli jednak sposób na blok kielczan, wybijając po rękach rywali kolejne piłki w aut. W kluczowym fragmencie seta kolejny bieg wrzucili jednak podopieczni trenera Daszkiewicza, odskakując nieco rywalom (21:18). Tej przewagi kielczanie nie pozwolili sobie odebrać, triumfując dość pewnie 25:20.

Druga partia rozpoczęła się identycznie jak odsłona premierowa, kielczanie nie ustrzegli się błędów własnych, co miało swoje przełożenie na tablicy wyników. Mimo potknięć wciąż to siatkarze Effectora Kielce mogli się pochwalić minimalną zaliczką punktową (4:3). Po kieleckiej stronie siatki efektownymi zagraniami popisywał się Adrian Buchowski, jednak wciąż podopieczni trenera Daszkiewicza nie byli w stanie wypracować wyższej przewagi. Podczas pierwszej przerwy technicznej reprezentanci PlusLigi prowadzili 8:6. Kolejne zagrania po wznowieniu gry należały również do kielczan, siatkarze wicemistrza Chin nie byli już tak dokładni, więc plusligowcy wyszli na prowadzenie 11:8. Siatkarze Effectora grali jednak falami, niemoc swojego zespołu przerwał dopiero Wierzbowski. Na niewiele się to jednak zdało, bo walczący siatkarze z Chin zniwelowali stratę, nawet wychodząc na prowadzenie – 14:13. Reakcja trenera Daszkiewicza była natychmiastowa, czas na żądanie i uwagi szkoleniowca przyniosły oczekiwane rezultaty, chwilę później to kielczanie prowadzili 16:14. Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i w kluczowej części seta obie ekipy prowadziły grę na styku (20:20). Tę wojnę nerwów lepiej przetrwali kielczanie, seta zakończył błąd Chińczyków w polu serwisowym (przekroczenie linii) – 25:22.

Scenariusz z dwóch pierwszych partii powtórzył się w odsłonie kolejnej. Przy wymianie sił w ataku nie brakowało widowiskowych obron i kolejnych kontrataków. Nieco na skuteczności stracił Wierzbowski, co bezbłędnie wykorzystali rywale, odskakując kielczanom (5:3). Kiedy siatkarze Effectora nie wykorzystali kolejnej szansy i dystans dzielący oba zespoły wzrósł do trzech oczek, trener Daszkiewicz poprosił o przerwę. Po wznowieniu gry sygnał do ataku skutecznym plasem dał swoim kolegom Wierzbowski, w kolejnej akcji zagrywając jednak w siatkę (5:8). Pojedyncze ataki Jungiewicza nieco przywróciły nadziei siatkarzom z Kielc, jednak wciąż to Effector Kielce pozostawał w roli zespołu goniącego wynik (7:10). Przy grze punkt za punkt to siatkarze wicemistrza Chin kontrolowali sytuację (16:12). W końcówce seta niewiele wskazywało, że siatkarze Shang Dong pozwolą wyrwać sobie prowadzenie. Współpraca na linii blok-obrona w zespole układała się bezbłędnie i tak przewaga gości z Chin wzrosła do pięciu oczek – 18:13. Grający zrywami kielczanie nie byli w stanie uratować już tej części spotkania, pojedyncze zagrania pozwoliły co prawda zmniejszyć stratę, jednak przy braku jakiejkolwiek serii punktowej po stronie rywali Shang Dong spokojnie utrzymał dystans do końca seta, wygranego 25:19.



Falstart kielczan w czwartym secie nie wróżył najlepiej, przy kolejnych ich autowych zagraniach siatkarze wicemistrza Chin prowadzili już 4:1. Reakcja zawodników Effectora była niemal natychmiastowa i tak czujni w bloku podopieczni trenera Daszkiewicza wrócili do gry na styku (4:5). Lepiej w tej części meczu prezentowała się siła ataku siatkarzy Shan Dong, co najlepiej pokazały kolejne fragmenty seta. Dopiero szczęśliwie skończone przez Wierzbowskiego zagranie nieco poprawiło sytuację Effectora (8:11), jednak wciąż to Chińczycy kontrolowali to, co działo się na boisku. Skuteczne zagrania po kieleckiej stronie siatki przeplatały kolejne błędy własne. I tak siatkarze z Chin prowadzili już 16:11 podczas drugiej regulaminowej przerwy w grze. Zryw podopiecznych trenera Daszkiewicza miał swoje przełożenie na tablicę wyników i przy stanie 17:20 oraz dobrych zagraniach Buchowskiego w szeregi zespołu z Kielc wróciła nadzieja. Ambitnie walczący zawodnicy Effectora zdołali nawet odzyskać kontakt punktowy z rywalami (22:23), jednak końcówka seta to popis Chińczyków w ataku i wygrana 25:23.

Zwycięzcę miał więc wyłonić tie-break. Po niezłym początku zespołu trenera Daszkiewicza sporo zapowiadało grę punkt za punkt na dłuższej przestrzeni seta (2:3). Blok na Jungiewiczu i kolejne kontrataki Chińczyków zrobiły jednak swoje (3:5). Tym razem kielczanie zareagowali szybciej i lepiej niż w odsłonie wcześniejszej, jeszcze przed zmianą stron boiska doprowadzając do remisu (6:6). Od tego momentu rozpoczęła się prawdziwa siatkarska wojna, błąd w ataku Wierzbowskiego pozwolił Chińczykom odzyskać zaliczkę na 8:6. Po raz kolejny siła ataku i obrona zespołu z Kielc zrobiły swoje, tym razem doprowadzając do remisu. Gra punkt za punkt z wymianą sił w ataku toczyła się praktycznie do końca seta. Przy zmienności sytuacji triumfatora miała wyłonić gra na przewagi. Po ponad dwugodzinnym meczu z triumfu 26:24 i w całym meczu 3:2 mogli cieszyć się kielczanie.

Effector Kielce – Shan Dong Shanghai 3:2
(25:20, 25:22, 19:25, 23:25, 26:24)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-10-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved