Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Ostatni sprawdzian gliwiczanek przed ligą dla rywalek

Ostatni sprawdzian gliwiczanek przed ligą dla rywalek

fot. Jacek Cholewa

Siatkarki KŚ AZS Gliwice przygotowują się do sezonu i ostatnio zmierzyły się w  kolejnym sparingu z Silesią Volley. Tym razem lepsze okazały się mysłowiczanki, wygrywając 3:2. Mimo że był to ostatni sparing przed ligą, obaj trenerzy potraktowali go typowo szkoleniowo.

Krzysztof Czapla, trener akademiczek, wciąż trzyma w niepewności swoje podopieczne i nie zdradza, w jakim składzie wyjdzie pierwsza szóstka na premierowy mecz I ligi z Budowlanymi Toruń, który zostanie rozegrany już w najbliższy piątek. Dlatego też w ostatnim już test meczu po raz kolejny trener pomieszał skład.

Na początku przewagę wypracowały sobie zawodniczki z Mysłowic, ale gliwiczanki szybko doprowadziły do remisu i objęły nawet prowadzenie. Do końca tego seta żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie większej przewagi niż dwa punkty. Końcówka był emocjonująca. Gliwiczanki dwukrotnie broniły piłki setowe, by w końcu ulec 25:27.  W drugim secie od początku przeważały zawodniczki Silesii. W grze akademiczek było za dużo chaosu i niedokładnych piłek. Set ten zakończył się nieudaną zagrywką Ząbek – środkowa AZS-u trafiła w siatkę (21:25).

W trzecim secie na parkiecie pojawiła się „druga” szóstka. Gliwiczanki ostro wzięły się do pracy i szybko wyszły na prowadzenie. Przy stanie 14:7 wiadomo było, że tej partii już nie przegrają. Lepiej funkcjonował zarówno blok, jak i atak. I właśnie po udanym bloku Jurkojć akademiczki powiększyły przewagę na 16:8. Także po bloku gliwiczanki miały piłkę setową (24:16). Pierwszą mysłowiczanki obroniły, ale dobry i udany atak wyróżniającej się w tym dniu na parkiecie Klaudii Gajewskiej zakończył tę partię – 25:17.



W czwartym secie od początku gliwiczankom wychodziło prawie wszystko. W efekcie wyszły na prowadzenie 14:6. Zawodniczki Silesii zaczęły odrabiać straty, doprowadziły do stanu 14:9, ale gospodynie nie pozwoliły się dogonić, utrzymując pięciopunktową przewagę. Przy stanie 24:19 jeszcze mysłowiczanki zdobyły dwa punkty, ale mocny atak Katarzyny Bakuły zakończył tę odsłonę wynikiem 25:21. W tie-breaku walka była do końca zacięta, minimalnie lepsze okazały się siatkarki Silesii, wygrywając 15:12.

Czy wygrywamy, czy przegrywamy w tych sparingach, to nie ma większego znaczenia. Cały czas ćwiczymy w nich pewne schematy. Takie mecze są potrzebne, aby zawodniczki poczuły się pewniej. Nie zdradzam jeszcze dziewczynom, w jakim wyjdą ustawieniu na pierwszy mecz z toruniankami. Już pewne założenia mam, ale nawet ten ostatni sprawdzian pokazał, że może jeszcze coś się pozmieniać. Pozytywnie zaskoczyła np. Klaudia Gajewska. Nie wszystkie też w tym meczu mogły zagrać. Z powodu kontuzji zabrakło Mazur i Klein. Rozchorowała się Szychowska, drobny uraz ma też Wrzeszcz. Z tym że te dwie ostatnie będą brane pod uwagę przy ustalaniu składu na Toruń. Będziemy trenować do czwartku włącznie, kiedy to będziemy wyjeżdżać do Torunia. Na tych treningach jeszcze będziemy szlifować formę – powiedział trener akademiczek, Krzysztof Czapla.

źródło: azs.gliwice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved