Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Awans Polek do ćwierćfinału po zaciętym meczu z Białorusią

Awans Polek do ćwierćfinału po zaciętym meczu z Białorusią

fot. CEV

Polskie siatkarki wygrały z Białorusią po zaciętym i emocjonującym meczu i w ćwierćfinale po raz kolejny zagrają z Holandią. Po dwóch łatwo wygranych setach biało-czerwone dopiero w tie-breaku przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Dobra skuteczność w ataku Białorusinek pozwoliła im w pierwszych akcjach meczu wypracować dwupunktową nadwyżkę. Ta jednak długo się nie utrzymała i po skutecznym bloku Polki wyrównały po 6:6. Z każdą akcją ataki reprezentantek naszego kraju były coraz bardziej przekonujące, ale to skuteczny blok pozwalał im utrzymywać wynik na poziomie remisu (9:9). Na prowadzenie biało-czerwonych nie trzeba było już długo czekać (11:10), w dodatku sprytna zagrywka Wołosz od razu zwiększyła dystans do dwóch oczek (13:11), a Kurnikowska kontrą zmusiła szkoleniowca Białorusinek do poproszenia o czas. Polska ekipa prowadziła wtedy 15:12. Tuż po drugiej regulaminowej przerwie rywalki oddały dwa punkty po błędach w ataku, a Bednarek-Kasza uderzyła w kontrze i Polki przewodziły stawce już bardzo wyraźnie (19:13). Serię próbował przerwać trener rywalek, ale po czasie, o który poprosił, Skowrońska-Dolata wykorzystała piłkę w kolejnej kontrze (20:13). Aktywne w obronie biało-czerwone utrzymały dobry poziom gry do samego końca i triumfowały w partii premierowej po zbiciu Werblińskiej.

Choć Białorusinki otworzyły kolejnego seta blokiem, to świetne zagrywki polskiego zespołu pozwoliły mu wypracować znaczną nadwyżkę. Rywalki od razu zbliżyły się z wynikiem, ale to biało-czerwone cały czas delikatnie prowadziły (7:6), zwiększając różnicę od razu po przerwie – po skutecznym bloku Bednarek-Kaszy (10:7). Kolejna ściana postawiona przez polskie siatkarki dała im już pięciopunktową przewagę (13:8). Rozgrywająca białoruskiej drużyny nie mogła w ogóle zgubić blokujących Polek, a jej atakujące miały utrudnione zadanie. Polki z kolei radziły sobie wyśmienicie, dokładając do tego skuteczną zagrywkę czy grę w kontrze. Po dobrym zbiciu Werblińskiej polski zespół na drugim czasie technicznym miał już siedem oczek przewagi. Po nim Wołosz zagrała asa serwisowego, a Pycia skończyła kontrę i pewne swego Polki spokojnie mogły dograć seta do końca (18:9). Białorusinki nie były w stanie nawiązać walki, a Skowrońska-Dolata dołożyła w ostatnich akcjach dwa oczka zagrywką. Kiwka Wołosz dała piłkę setową, a partia padła łupem biało-czerwonych do 13.

Reprezentantki Polski nie poszły za ciosem w kolejnej odsłonie i pozwoliły przeciwniczkom narzucić swój styl gry. W dodatku pojawiły się błędy w ataku i po autowym zbiciu Kurnikowskiej Białoruś prowadziła już 6:3. Nie pomógł czas na żądanie trenera Nawrockiego i po powrocie na boisko kolejne zbicie Polek wylądowało poza placem gry. Po kolejnym aucie, tym razem Skowrońskiej-Dolaty, zdenerwowany szkoleniowiec Polek wykorzystał kolejną przerwę (5:9). Biało-czerwone straciły swoją koncentrację, rytm gry i spisywały się coraz gorzej, a przeciwniczki prowadziły pięcioma punktami (12:7). Z wcześniejszej skuteczności ekipy Jacka Nawrockiego nie pozostało nic, co wykorzystywały przeciwniczki (14:8). Ciężar gry próbowała jeszcze wziąć na siebie Sylwia Pycia, przy której skutecznej postawie na siatce, polski zespół odrobił część strat (11:14). Gdy z kolei błąd popełniły Białorusinki, do odpracowania biało-czerwonym pozostały tylko dwa punkty (13:15). Polki odrabiały straty powoli – po bloku Bednarek-Kaszy różnica była minimalna (16:17), a w kolejnych akcjach toczył się niezwykle wyrównany pojedynek. Rywalki jednak nie dawały za wygraną i nie pozwoliły doprowadzić do remisu. Piłkę setową Białorusinki uzyskały po skutecznej akcji w bloku, a niedługo później skrzydłowa rywalek zakończyła partię.



Czwarta odsłona rozpoczęła się od dobrych akcji w bloku obu ekip, które nadal toczyły niezwykle wyrównaną walkę. Polki próbowały wypracować choć delikatną nadwyżkę, ale rywalki cały czas trzymały się bardzo blisko, w dodatku co jakiś czas, dzięki dobrym kontratakom, wysuwały się na prowadzenie (7:6). Polskie siatkarki odzyskały prowadzenie po kontrze Pyci (9:8), ale nadal były naciskane przez rywalki, które od razu wykorzystały kontrę i były minimalnie z przodu. Prowadzenie Białorusinek zaczęło rosnąć, gdy w bloku obudziła się Klimowicz. Kolejne dobre akcje przeciwniczek sprawiły, że na drugim czasie technicznym Polki przegrywały już 12:16. Gra cały czas toczyła się już pod przewodnictwem białoruskiego zespołu, a polskie siatkarki tylko pojedynczymi dobrymi akcjami potrafiły odpowiedzieć rywalkom (15:19). Wydawało się, że w ważnym momencie sygnał do walki swoją zagrywką dała Werblińska, jednak zmniejszona do minimum różnica (20:21) to było wszystko, na co pozwoliły Białorusinki. Rywalki w kolejnych minutach świetnie zagrały blokiem, a następnie skutecznymi akcjami postawiły kropkę nad i.

Seta decydującego otworzyły uderzenia Skowrońskiej-Dolaty i Pyci, ale rywalki uderzały równie skutecznie i walczyły do końca, skutecznymi blokami przejmując prowadzenie (4:3). Chwilę później z boiska kulejąc, zeszła Werblińska, a Wołosz dotknęła siatki. Białoruś kontynuując dobrą grę, kilka chwil później była w dużo lepszej sytuacji (6:3). Skuteczny w dwóch pierwszych setach polski blok tym razem nie był w stanie zatrzymać atakujących rywalek, a przewaga na ich korzyść nadal utrzymywała się na poziomie trzech punktów (10:7). Wystarczyła jednak chwila i Sylwia Pycia na zagrywce, by wszystko się zmieniło. Blok Kurnikowska/Ganszczyk wyrównał po 10:10. W następnej akcji Skowrońska-Dolata uderzyła w kontrze i to nasz zespół był na prowadzeniu. Polski zespół zerwał się do walki i kolejny blok Ganszczyk zwiększył różnicę do dwóch punktów (13:11). To ona tym samym elementem dała reprezentacji Polski piłkę meczową. Polki wygrały w tie-breaku do dwunastu, odmieniając losy meczu dosłownie w ostatnich akcjach.

Polska – Białoruś 3:2
(25:17, 25:13, 22:25, 20:25, 15:12)

Składy zespołów:
Polska: Werblińska (18), Bednarek-Kasza (10), Pycia (18), Wołosz (3), Kurnikowska (4), Skowrońska-Dolata (31), Maj-Erwardt (libero) oraz Efimienko, Bełcik (1), Durajczyk (libero), Kowalińska (4), Kaczorowska (5) i Ganszczyk (3)
Białoruś: Kawalczuk (19), Malasai (2), Kalinowskaja-Guengoer (3), Kapko, Markiewicz (6), Barysewicz (9), Pauliukowskaja (libero) oraz Hurawa, Klimowicz (5), Harelik (13), Paulawa (6), Fedarynczyk (libero) i Michajlenko (1)

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej mistrzostw Europy kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved