Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > W Zawierciu pierwszy mecz na… remis

W Zawierciu pierwszy mecz na… remis

fot. archiwum

Od piątku do niedzieli w Zawierciu mają miejsce rozgrywki o Puchar Prezydenta Miasta Zawiercie. W inaugurującym pojedynku niespodziewanie padł... remis 2:2. Siatkarze MKS-u Będzin podeszli do meczu ambicjonalnie, chcąc pokonać BBTS.

Nie ulega wątpliwości, że podopieczni Tomasza Wasilkowskiego od pierwszych piłek spotkania chcieli udowodnić, że w przedsezonowych zmaganiach są w stanie pokonać bielskiego rywala. Już na samym początku postawili na mocny serwis, co zaowocowało ich prowadzeniem w tej fazie seta. Różnicę robiła przede wszystkim gra na siatce będzinian, która skutkowała tym, że piłka za piłką powiększali swoją przewagę aż do momentu, gdy ta doszła do kilku oczek. W końcówce zawodnicy Krzysztofa Stelmacha robili wszystko, by zrównać się z oponentami, lecz na to było już za późno – partię przegrali do 18:25.

W drugiej odsłonie pojedynku nie brakowało emocji – obie drużyny zamierzały podporządkować sobie rywali, choć początkowo to BBTS-owi udało się wypracować niewielki zapas. To sprawiło, że siatkarze z Podbeskidzia poczuli się nieco zbyt pewni siebie i zaczęli popełniać błędy, za które przyszło im zapłacić wyrównaniem rywalizacji. Pogorszeniu sytuacji po tej stronie boiska zapobiegł Bartosz Janeczek, którego ataki zbiły nieco z pantałyku jego rywali – po ich pomyłkach na przewagi 28:26 wygrali bielszczanie.

Mądrzejsi o doświadczenie z poprzednich setów będzinianie na początku kolejnego rozdania postawili na większą szczelność defensywy i przytomność w ataku. Na niewiele się to jednak zdało w świetle bardzo dobrej prezencji środkowych z Bielska-Białej, którzy niwelowali ich wszystkie starania na siatce. To właśnie dzięki ich postawie BBTS przez całą odsłonę kontrolował przebieg zmagań. Kiedy do tego doszła punktowa zagrywka graczy trenera Stelmacha, stało się wiadome, że siatkarze z Zagłębia zbyt lekkomyślnie oddali prowadzenie w ręce przeciwników. Za ten błąd przyszło im zapłacić najwyższą cenę porażki 18:25.



Ostatnia odsłona spotkania przyniosła za sobą mocne wymiany na linii Kamil Kwasowski-Mateusz Piotrowski. Widać było, że obu teamom bardzo zależy na dopięciu swego i raz za razem prowokowało to mocne zbicia zarówno z jednej, jak i z drugiej strony siatki. Był to także popis gry obu libero, gdyż Łukasz Koziura i Bartosz Kaczmarek udowadniali, że mimo młodego wieku są w stanie stanowić filar w przyjęciu i obronie drużyn PlusLigi. O ostatecznym wyniku zmagań, czyli nietypowym siatkarskim remisie, zadecydowało dobre wejście w set Macieja Pawlińskiego oraz błędy bielszczan w końcówce (25:21).

BBTS Bielsko-Biała – MKS Będzin 2:2
(18:25, 28:26, 25:18, 21:25)

Składy zespołów:
BBTS: Krulicki, Pilarz, Janeczek, Wika, Kapelus, Sacharewicz, Koziura (libero) oraz Kwasowski i Modzelewski
MKS: Laane, Batchkala, Oczko, Warda, Piotrowski, Żuk i Kaczmarek (libero) oraz Pawliński, Gaca, Peszko, Lipiński i Kamiński

Pozostałe mecze:
26.09.2015 r. 18.00 BBTS Bielsko-Biała – Aluron Virtu Warta Zawiercie
27.09.2015 r. 13.00 Aluron Virtu Warta Zawiercie – MKS Będzin

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved