Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Opolski klub oficjalnie wycofuje się z II ligi

Opolski klub oficjalnie wycofuje się z II ligi

O problemach jednego z opolskich drugoligowców mówiło się od jakiegoś czasu. Działacze SMS-u LO2 Opole potwierdzili oficjalnie wycofanie zespołu z II ligi kobiet. Co ciekawe, sprawa pojawiła się na sobotniej sesji rady miasta.

Przypomnijmy, że Stowarzyszenie Miłośników Siatkówki istnieje w Opolu od 2008 roku, a od 2009 występuje w II lidze. Przez wiele lat było jedyną drużyną siatkówki kobiet grającą na poziomie ogólnopolskim, w Opolu i na Opolszczyźnie. Niedawno pojawiła się konkurencja w postaci sekcji założonej przy AZS-ie KU Politechnika Opolska, czyli klubu, którego prezesem jest Tomasz Wróbel, radny miejski z komitetu prezydenta.

Początkowo politechnika planowała, że przejmie SMS pod swoje skrzydła i na tej bazie zbuduje zespół akademicki. Oba kluby prowadziły negocjacje w tej sprawie, ostatecznie nie udało się porozumieć, a działacze SMS-u wybrali ofertę współpracy z Uniwersytetem Opolskim. To spowodowało konflikt, który z czasem przerodził się w wojnę. Władze Opola zaapelowały o porozumienie, grożąc przy tym, że nikt nie otrzyma dotacji. – Absolutnie wykluczone jest wspieranie przez miasto obu klubów – podkreślał niedawno wiceprezydent Janusz Kowalski. Do porozumienia mimo to nie doszło, a działacze SMS-u właśnie wycofali zespół z II ligi.



Przy tej okazji klub wydał oświadczenie tłumaczące powody rezygnacji, w którym czytamy m.in., że było to spowodowane szeregiem działań przeprowadzonych przez AZS Politechniki Opolskiej, wspieranych przez władze miasta, mających na celu doprowadzenie do połączenia, w sprzeczności z przekonaniami i polityką rozwoju klubu.

„Nasza decyzja o tym tylko teoretycznym połączeniu się – co de facto oznaczać miało wchłonięcie naszego zespołu seniorskiego przez klub akademicki – dyktowana była chęcią zapewnienia zawodniczkom warunków do rozwoju. Ostatecznie jednak, wobec kłamstw i oszczerstw ze strony kierownictwa AZS-u, które towarzyszyły nam co najmniej od kilku miesięcy, postanowiliśmy wycofać się z narzuconej nam współpracy” – czytamy w oświadczeniu.

Działacze SMS-u szczegółowo przedstawiają również kulisy działań podejmowanych w ostatnich miesiącach, m.in. prowadzonych od stycznia negocjacjach o nawiązanie współpracy z UO, które miały zostać sfinalizowane już pod koniec kwietnia. „Na kilka dni przed zawarciem porozumienia otrzymaliśmy z ratusza informację, aby się wstrzymać. Otrzymaliśmy również zaproszenie na rozmowę o przyszłości siatkówki żeńskiej z wiceprezydentem Kowalskim. Ta odbyła się z początkiem maja. Na spotkaniu usłyszeliśmy zapewnienie o tym, że w oparciu o SMS budowana będzie siatkówka w Opolu i że nie awans do I ligi, a szkolenie młodzieży jest najważniejsze. Ponadto zasugerowano nam, abyśmy udali się na Politechnikę Opolską na rozmowy na temat współpracy” – tłumaczą działacze SMS-u.

„W trakcie pierwszego spotkania usłyszeliśmy, że AZS wystawi do gry w II lidze swój własny zespół. Prezes Tomasz Wróbel nie krył, że zależy mu na zawodniczkach SMS-u. Był już zresztą po rozmowach z siatkarkami, co naszym zdaniem świadczy o braku chęci porozumienia. Po kilku dniach spotkaliśmy się ponownie, jednak nie usłyszeliśmy żadnej konkretnej propozycji. Stąd też skupiliśmy się na dalszych działaniach, mających na celu start w rozgrywkach ligowych” – piszą włodarze SMS-u.

8 czerwca klub podpisał porozumienie z uniwersytetem, a w sierpniu pojawiła się koncepcja AZS-u Opole, który miał działać w oparciu o obie uczelnie. Kolejne spotkania działaczy oraz przedstawicieli UO i PO nie przyniosły jednak przełomu.

„Nie chcąc uczestniczyć w dalszych podchodach, gierkach i mając na względzie dalszy rozwój zawodniczek, podjęliśmy decyzję o wycofaniu się z rozgrywek” – wyjawia zarząd SMS-u i tłumaczy, że nie może zapewnić seniorkom warunków do rozwoju z powodów finansowych, czyli braku wsparcia ze strony miasta na pierwszą część sezonu 2015/2016.

„Pragniemy zaznaczyć, że wszystkie środki finansowe pozyskane dotychczas z dotacji miejskiej były zawsze wydawane zgodnie z ich przeznaczeniem. Nie mieliśmy i nie mamy zaległości wobec zawodniczek, Urzędu Skarbowego i ZUS-u” – podkreślają władze klubu.

Sprawa pojawiła się na wczorajszej sesji rady miasta, przy okazji dyskusji przed głosowaniem nowych uchwał sportowych. Pytania o SMS zadawał włodarzom Opola radny Dariusz Chwist.Jakiś czas temu było pięć sportowych okrętów flagowych. Jak to jest, że drużyna bijąca się o I ligę nagle wypada z tej puli? Dlaczego klub nie dostał wsparcia prezydenta? – zapytał.

Wiceprezydent Kowalski wyraźnie był na to przygotowany i zaprezentował radnym zestawienie dotacji miejskich dla trzech klubów sportowych: siatkarek SMS-u, siatkarzy AZS-u i hokeistów Orlika. – W latach 2010-2014 z budżetu miasta siatkarki otrzymały 550 tys. zł, podczas gdy siatkarze 220 tys. zł mniej, a obie drużyny funkcjonują na tym samym poziomie. Z tego co wiem, 3/4 budżetu siatkówki mężczyzn pochodzi ze źródeł zewnętrznych, podczas gdy SMS w całości utrzymywał się z dotacji miejskich – argumentował i zaznaczał, że mimo tych wydatków nie było podniesienia poziomu sportowego. – Przeniesienie siatkówki kobiet do AZS-u będzie tańsze, efektywniejsze i bardziej korzystne organizacyjnie – podkreślał.

Autorzy: Łukasz Baliński, Jacek Konopacki, więcej w opole.sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved