Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > A. Werblińska: Wiara, nadzieja i optymizm będą naszą mocną stroną

A. Werblińska: Wiara, nadzieja i optymizm będą naszą mocną stroną

fot. Mariusz Federowicz

- Wierzę, że jedziemy tam po to, żeby coś osiągnąć - mówi Anna Werblińska przed rozpoczynającymi się w sobotę mistrzostwami Europy w Holandii i Belgii. Tego dnia biało-czerwone zmierzą się z jednym z głównych faworytów turnieju, drużyną Włoch.

Bardzo ważna osoba i bardzo ważny punkt w tej drużynie, bo na tobie w wielu przypadkach opiera się przyjęcie zagrywki. A od tego w konstruowaniu akcji siatkarskich dużo zależy. Jak się czujesz na kilkadziesiąt godzin przed rozpoczęciem mistrzostw Europy? Jest w tobie pewność siebie, że będzie dobrze czy jeszcze troszkę niepokoju?

Anna Werblińska:Jeśli chodzi o ważność postaci to myślę, że cała piętnastka jest bardzo ważna. Obojętne, czy to dziewczyna grająca w pierwszej szóstce, czy stojąca w kwadracie i pomagająca w inny sposób. Mam taka rolę, a nie inną, czuję się dobrze. Nie będę mówiła o żadnych dolegliwościach, bo trzeba być pozytywnie nastawionym. Myślę, że ta wiara, nadzieja i optymizm będą naszą mocną stroną. Tak jak powiedziałam przed igrzyskami europejskimi w Baku, wierzę, że jedziemy tam po to, żeby coś osiągnąć.

Czy pamiętasz 2008 rok, styczeń? To był turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich. Tam byłaś bardzo ważną postacią w drużynie, gra opierała się właśnie na tobie. Czy teraz jesteś w podobnym momencie kariery, czy nie czujesz się tak mocna jak wtedy?



Nie pamiętam, to było tak dawno temu… Wszystko zależy od tego, na jaką taktykę postawi trener. Czy będziemy przyjmować na dwie przyjmujące i będziemy silniejsze w ataku, czy będziemy grały na trzy przyjmujące. Postaram się swoją robotę wykonać jak najlepiej. Różne sytuacje zdarzają się na boisku, ale naprawdę jesteśmy dobrej myśli. Wyciągnęłyśmy wnioski po trzech sparingach na Słowenii. Przede wszystkim szlifujemy formę, bo tak naprawdę nie ma już czasu, żeby wymyślać coś nowego. Tak jak powiedziałam – jestem dobrej myśli.

Jeśli będziecie grały na dwie przyjmujące, będziesz miała więcej pracy w tym elemencie gry. Czy lubisz takie sytuacje i dobrze sobie radzisz w ataku? A może jednak to przyjęcie, którego jest wtedy więcej – przytłacza cię?

– Jestem przyzwyczajona do takich sytuacji. Niejednokrotnie w klubie grałyśmy na dwie przyjmujące, również w reprezentacji. Nie jest to dla mnie nic nowego, potrafię sobie z tym poradzić. Oczywiście jeśli ma się do wyboru przyjmującą i libero, to jednak zespoły będą zagrywały w przyjmującą – tak jak to było w pamiętnym turnieju w Ankarze. Na pewno to się w jakiś sposób odbije na skuteczności w ataku. Ale jeśli ja mam przyjmować, a dziewczyny mają atakować i zdobywać punkty i przy tym mamy wygrywać, to ja jestem jak najbardziej „za”.

Cała rozmowa Rafała Bały w serwisie Polskiego Radia

źródło: Polskie Radio

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved