Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ: Kanadyjczycy pewnie pokonali Wenezuelę

PŚ: Kanadyjczycy pewnie pokonali Wenezuelę

fot. FIVB

Reprezentacja Kanady nie miała zbyt wielu problemów z pokonaniem w 9. kolejce Pucharu Świata Wenezueli. Dla Kanadyjczyków było to trzecie zwycięstwo w turnieju, po którym zajmują 8. miejsce w klasyfkacji generalnej. Wenezuela wciąż jest przedostatnia.

Początek spotkania był bardzo wyrównany. Kanadyjczycy szybko próbowali odebrać rywalom ochotę do gry, popisując się serią udanych bloków, ale popełniali też błędy, które nie pozwalały im uciec od Wenezuelczyków. Co więcej, w pewnym momencie skuteczne zagrania Pineruy dały siatkarzom z Ameryki Południowej dwa oczka przewagi, ale seria trudnych serwisów Schmitta i Perrina sprawiły, że podopieczni trenera Hoaga nie tylko odrobili straty, lecz również zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. W kolejnych minutach pogłębiały się problemy Wenezuelczyków z przyjęciem zagrywki przeciwników, co zaowocowało ich sześciopunktową stratą na drugim czasie technicznym. Po nim siatkarze z Ameryki Północnej kontrolowali boiskowe wydarzenia, a pojedyncze udane zagrania rywali, ot chociażby as serwisowy Gonzaleza, nie były w stanie poderwać Wenezuelczyków do walki, w efekcie czego premierowa odsłona padła łupem Kanadyjczyków (25:18).

W pierwszych minutach drugiego seta z dobrej strony pokazał się Rivas, ale wystarczyło to co najwyżej na objęcie dwupunktowego prowadzenia przez Wenezuelczyków. Nie trwało ono też zbyt długo, gdyż ich błędy spowodowały, że wynik zaczął oscylować wokół remisu, a skuteczna kontra Perrina spowodowała, że coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić zawodnicy spod znaku Klonowego Liścia. W dodatku przypomnieli oni sobie o dobrej grze blokiem, dzięki któremu różnica pomiędzy oboma zespołami wzrosła już do pięciu oczek. Valencia próbował poderwać kolegów do walki, ale popełniali oni zbyt dużo błędów w polu serwisowym, by marzyć o grze cios za cios z przeciwnikami. Z biegiem czasu obraz gry się nie zmieniał, a udane zbicia Duffa i Van Lankvelta prowadziły Kanadyjczyków do sukcesu w tej części spotkania. Ale to nie był koniec emocji, gdyż w końcówce pierwszoplanową postacią stał się Rodriguez, dzięki któremu Wenezuelczykom udało się wrócić do gry, ale Schmitt przechylił szalę zwycięstwa na korzyść podopiecznych trenera Hoaga (25:22).

W trzeciej partii siatkarze z Ameryki Południowej ponownie próbowali przejąć inicjatywę na boisku. Po udanym zagraniu Contrerasa wyszli nawet na dwupunktowe prowadzenie, ale po raz kolejny nie byli w stanie uniknąć własnych błędów, które zaowocowały remisem. Jednak im dalej w seta, tym pomyłek po stronie Wenezueli było coraz więcej, a po dwóch błędach Rodrigueza przegrywała ona już trzema punktami. W kolejnych minutach Kanadyjczycy przypomnieli sobie o dobrej grze blokiem, a udanym serwisem popisał się Jansen. Wówczas wydawało się, że kontrolują oni boiskowe wydarzenia i nic nie zapowiadało, że w tym meczu będą jeszcze jakieś emocje. Tymczasem rywale coraz częściej zaczęli odpowiadać udanymi zagraniami Quijady i Barrety, dzięki czemu różnica między oboma drużynami zmalała do zaledwie jednego punktu. Ale przeciwnicy mieli w swoich szeregach Schmitta, który trzema zbiciami przypieczętował ich triumf (25:23).



MIP: Gavin Schmitt

Kanada – Wenezuela 3:0
(25:18, 25:22, 25:23)

Składy zespołów:
Kanada: Schmitt (16), Perrin (11), Hoag (11), Vandoorn (6), Duff (5), Sanders (3), Lewis (libero) oraz Van Lankvelt (1), Schneider, Winters i Bann (libero)
Wenezuela: Pinerua (7), Gonzalez F. (5), Gonzalez E. (5), Quijada (5), Rivas (5), Melean, Mata (libero) oraz Rodriguez (8), Barreto (5), Rangel (5), Carrasco (1) i Marquina (libero)

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela Pucharu Świata mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved