Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ: Amerykanie pokonani, drzwi do Rio stoją otworem

PŚ: Amerykanie pokonani, drzwi do Rio stoją otworem

fot. FIVB

Reprezentacja Polski w efektownym stylu pokonała 3:1 niepokonanych dotąd siatkarzy Stanów Zjednoczonych i objęła prowadzenie w Pucharze Świata. Biało-czerwoni są jedynym zespołem bez porażki i mają ogromne szanse na wygranie turnieju i olimpijski awans.

Pojedynek otworzyły dwie akcje wygrane przez Amerykanów, ale biało-czerwoni starali się nie pozwolić rywalom na rozwinięcie skrzydeł, ale to oni lepiej weszli w spotkanie (5:2). Reprezentanci Polski mimo okazji w kontrach w pierwszych akcjach notowali słabą skuteczność w drugiej akcji. Solidna postawa USA w każdym elemencie i bardzo dobre ataki Andersona pozwalały im utrzymywać się na czele (8:5). Co jakiś czas Polacy w dodatku mylili się i po aucie Mateusza Bieńka przegrywali już 7:11. Po drugiej stronie siatki nie zawodził Russell i to Amerykanie pewnie przewodzili grze na boisku (13:9). Nasza ekipa walczyła jednak do końca i po sprytnym zagraniu Michała Kubiaka na lewym skrzydle Polacy tracili dwa punkty (11:13). W kolejnej akcji kapitan biało-czerwonych atakował po raz kolejny, jednak napotkał blok przeciwników. Nadal jednak skutecznie spisywali się gracze ze Stanów Zjednoczonych i przy ich prowadzeniu 18:14 o przerwę poprosił Stephane Antiga. Sytuacja jednak się nie zmieniła, w dodatku amerykański blok zatrzymał Bartosza Kurka, a ten następnie uderzył bez bloku w aut i różnica na korzyść rywali wynosiła już sześć punktów (22:16). Amerykanie poszli za ciosem i triumfowali w tej partii zasłużenie – do 17.

Kolejną odsłonę rozpoczęła przesunięta krótka w wykonaniu polskiego zespołu i tym razem biało-czerwoni rozpoczęli lepiej. Od razu też w polu zagrywki szaleć zaczął Michał Kubiak i o czas poprosił trener Amerykanów. Polacy odskoczyli wtedy na 5:2. Niestety, rywale także zaczęli potężnie uderzać i odrobili od razu dwa punkty. Naszej ekipie ciężko było wbić się bezpośrednio w boisko, bowiem perfekcyjnie bronili gracze z USA, ale to nadal polski zespół był na prowadzeniu (7:5). Po przerwie technicznej ponownie dała o sobie znać polska zagrywka, dając Kurkowi szansę w kontrze. Od razu też Kubiak i Nowakowski zagrali blokiem i po zatrzymaniu Andersona i kolejnej kontrze Kurka było już 11:6. Drugą przerwę na żądanie wykorzystał od razu trener Speraw. Presja wytworzona przez Polaków sprawiła, że coraz bardziej nerwowi Amerykanie zaczęli popełniać błędy i gra toczyła się pod dyktando polskiego zespołu (14:8). Na przerwę techniczną ekipa Antigi zeszła po pojedynczym bloku Bieńka i przy prowadzeniu 16:9. Polacy wyłączyli z ataku także groźnego Russella, który nie radził sobie zupełnie, dając kolejne punkty biało-czerwonym (19:11). Przeciwnicy przebudzili się na moment, zaczęli odrabiać straty, ale nie zagrozili tym naszej drużynie. Serię Amerykanów przerwał skuteczny Mika, a w kolejnych akcjach Polacy spokojnie dokończyli seta, mimo że rywale dobrymi atakami i blokiem nadal naciskali.

Otwarcie seta numer trzy należało już do podrażnionych rywali, którzy rozpoczęli od prowadzenia 4:0, do którego mocno przyczyniły się zagrywki Christensona. Równie mocną zagrywką odpowiedział Bieniek, ale nie zanotował takiej serii. W kontrze dobrze zagrał natomiast Nowakowski i straty nie były już tak wysokie (3:5). Pierwsza przerwa techniczna należała jednak do Amerykanów (8:4). Dominacja USA nie trwała jednak długo i po uderzeniu Kubiaka Polacy tracili tylko dwa oczka (7:9). Przeciwnicy starali się znowu odskoczyć, w grze biało-czerwonych nie brakowało błędów, ale w najważniejszym momencie zadziałał polski blok, a zagrywką punktował Bieniek, zmniejszając straty do minimum (10:11). Przy akcji Michała Kubiaka Amerykanie dotknęli natomiast siatki, doprowadzając do remisu 13:13. Na prowadzenie Polaków nie trzeba było długo czekać, dała je zagrywka Fabiana Drzyzgi – 16:15. Chwilę później tym samym elementem zagrał Kubiak, dając biało-czerwonym drugie oczko nadwyżki (18:16). Nie pomogła przerwa na żądanie Sperawa, bowiem w kontrze od razu zagrał Kurek – sytuacja polskiej drużyny była coraz lepsza (19:16). Zespół z USA nie składał jednak broni, Sander robił co mógł, a skuteczny blok Davida Lee na Mice wyrównał po 20. W końcówce emocji zatem nie brakowało, zwłaszcza że Mika nadział się na pojedynczy blok Andersona i to rywale byli na prowadzeniu 22:21. Nowakowski wziął sprawy w swoje ręce i po jego dwóch uderzeniach Polacy mieli piłkę setową (24:22). Ostatni punkt w partii biało-czerwoni zdobyli po błędzie przeciwników.



Polacy wyszli w kolejnym secie bardzo pewni siebie, a kłopoty mieli z kolei Amerykanie, po błędach których prowadziliśmy 4:1. Szalał po raz kolejny Kubiak, zarówno na siatce, jak i w polu zagrywki. Jego punkt zdobyty bezpośrednio zza linii końcowej oraz aut Andersona zmusił trenera USA do wezwania swojego teamu do ławki rezerwowych, biało-czerwoni prowadzili wtedy 7:3. Kiedy natomiast do głosu doszedł Bieniek, Speraw wykorzystał kolejny czas. Po ataku i zagrywce naszego środkowego Polacy prowadzili 10:4. Niesamowity pojedynczy blok dołożył też Mika, a chwilę później Russella zatrzymali Nowakowski i Kurek. To biało-czerwoni rządzili na boisku – 12:4, 15:6. Amerykanie w żaden sposób nie potrafili nawiązać walki, tylko pojedynczymi dobrymi akcjami odpowiadając świetnie grającym mistrzom świata. Raz po raz punktowali biało-czerwoni, którym przewodził nie kto inny jak kapitan – Michał Kubiak, który rozgrywał niesamowite zawody (18:7). Co ważne przyjmujący z każdej strony miał wsparcie swoich kolegów, a w ekipie przeciwnej nie było żadnego lidera, który byłby w stanie dać sygnał do walki. Do końca meczu trwała nierówna walka świetnych Polaków z nieradzącymi sobie reprezentantami USA (20:11). Kilkoma akcjami w ataku rywale nie byli w stanie w żaden sposób nawiązać walki, a biało-czerwoni spokojni i pewni siebie dążyli do wygranej w całym pojedynku. Polacy uzyskali piłkę meczową po bloku Drzyzga/Nowakowski, a mecz zakończyła akcja na środku. To biało-czerwoni jako jedyni mogą poszczycić się mianem niepokonanych w tegorocznym Pucharze Świata.

MIP: Mateusz Bieniek

USA – Polska 1:3
(25:17, 19:25, 23:25, 15:25)

Składy zespołów:
USA: Anderson (12), Russell (12), Sander (11), Lee (9), Christenson (4), Holt (3), Shoji E. (libero) oraz Smith (2), Lotman, Troy i Watten (libero)
Polska: Kubiak (17), Kurek (14), Nowakowski (9), Bieniek (9), Drzyzga (1), Buszek (1), Zatorski (libero) oraz Mika (10), Konarski, Łomacz i Możdżonek

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela Pucharu Świata męczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved