Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Toontje van Lankvelt: Zawsze chciałem grać w Polsce

Toontje van Lankvelt: Zawsze chciałem grać w Polsce

fot. FIVB

Toontje van Lankvelt, nowy przyjmujący Jastrzębskiego Węgla, aktualnie bierze udział w rozgrywkach Pucharu Świata, ale nie może się już doczekać gry w PlusLidze. - Dla mnie to jest wspaniała okazja, zawsze chciałem grać w Polsce - powiedział.

Kiedy rozmawiałam z trenerami takich drużyn jak Argentyna czy Tunezja, to oni powiedzieli, że ich głównym celem nie jest kwalifikacja bezpośrednio do igrzysk olimpijskich, ale rozwój zawodników i ulepszanie ich gry. Czy też tak jest w przypadku reprezentacji Kanady?

Toontje van Lankvelt: Tak, jest bardzo podobnie. Oczywiście każdy przyjechał tutaj z zamiarem zaprezentowania jak najlepszej gry, ale nasz poziom nie jest obecnie taki, jak byśmy chcieli. Naszym celem jest więc na ten turniej coraz lepsza gra i powrót do tego, co stanowiło jej podstawę. Tego czasami nie widać, ale efekty już powoli przychodzą. Chcemy grać zdecydowanie lepiej na koniec turnieju, a później pracować dalej, by osiągnąć cel, jakim jest nasz kontynentalny turniej kwalifikacyjny.

Do tego turnieju macie jeszcze kilka miesięcy, będzie więc jeszcze trochę czasu, by popracować. Zapewne też trzymacie kciuki za USA, bo wtedy będzie wam łatwiej awansować, a z pewnością chcielibyście na igrzyskach olimpijskich zagrać.



– Tak, to prawda. To jest nasz cel od czterech lat i nad tym teraz pracujemy. Mamy w drużynie paru zawodników, którzy uskarżają się na drobne kontuzje, także trzeba umiejętnie balansować czasem, który spędzą na boisku i upewniać się, że mają okazję odpowiednio odpocząć. Zdecydowanie naszym celem jest awans do igrzysk, do tego dążymy.

Mówiąc o kontuzjach, na pewno sporym osłabieniem waszej drużyny jest to, że Gavin Schmitt nie jest w pełni sił? W jego miejsce często występuje Steven Marshall, nominalny przyjmujący.

– Na pewno ze Stevenem na boisku nasza gra jest inna, on daje sobie radę i jest po prostu innym typem zawodnika. On może dać więcej, jeżeli chodzi o kontrolę piłki i gra lepiej małe gry na siatce, ale kiedy Gavin jest w swojej najlepszej formie, jest jednym z najlepszych atakujących świata. Taki jest więc nasz cel, żeby wrócił do formy i był zdrowy na turniej kwalifikacyjny. Jeżeli on grałby tutaj każdy mecz i potem był zmęczony na najważniejszy dla nas turniej, to nie byłoby właściwe posunięcie. Tak więc mamy w głowie nasz plan i jego się trzymamy.

To byłoby tyle o reprezentacji, teraz pomówmy o polskiej lidze. Najbliższy sezon spędzisz w Jastrzębskim Węglu, jak do tego doszło?

– Ostatnie dwa sezony grałem we Francji i zeszły rok, który spędziłem w Lyonie, był bardzo dobry w moim wykonaniu. Zgłosił się do mnie Mark Lebedew, on i mój agent rozmawiali ze sobą i potem zaproponowali mi grę w Jastrzębskim Węglu. Dla mnie to jest wspaniała okazja, zawsze chciałem grać w Polsce. Myślę, że są tam najprawdopodobniej najlepsi kibice na świecie, naprawdę niesamowici, tak więc jak tylko otrzymałem ofertę, to od razu byłem podekscytowany i chciałem być częścią tego.

Możliwe, że twoi koledzy z reprezentacji poopowiadali ci trochę o polskiej lidze, bo też tutaj grali.

– Tak, Duff i Marshall w zeszłym roku, Dan Lewis także grał parę lat temu, opowiadali mi niesamowite rzeczy o lidze i czego mam oczekiwać. Teraz w Jastrzębskim Węglu jest już jeden Kanadyjczyk, Jason De Rocco. Przybył tam dwa dni temu (rozmowa została przeprowadzona w czwartek – przyp. red.), tak więc rozmawiałem z nim wczoraj o sytuacji i jestem naprawdę podekscytowany rozpoczęciem pracy z zespołem.

Ale słyszałeś o problemach klubu, o tym, że jest mniejszy budżet, a drużyna została wycofana z rozgrywek pucharów europejskich?

– Słyszałem, ale ja cały czas jestem na bieżąco informowany o sytuacji, oczywiście to nie jest dobrze, kiedy drużyna zmaga się z finansowymi trudnościami, ale to jest coś, z czym musi sobie poradzić. Ale myślę, że i tak jeżeli chodzi o zawodników, udało się zbudować dobrą drużynę. Będziemy w stanie rywalizować i pokazać dobrą siatkówkę, tak więc pomimo całej tej sytuacji jestem podekscytowany.

A czego się spodziewasz po grze w tym sezonie w Polsce?

– Dla mnie to jest nowa liga, tak więc będę chciał przyjechać jak najlepiej przygotowany, zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym, zaprezentować dobrą siatkówkę. To jest cel, który przyświeca chyba każdemu sportowcowi i chcę go zrealizować.


*w Toyamie rozmawiała Anna Bagińska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved