Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Waliński: Nie popadajmy w hurraoptymizm

Marcin Waliński: Nie popadajmy w hurraoptymizm

fot. Arkadiusz Buczyński

Siatkarze AZS-u Olsztyn w ostatnich test meczach pokazali, że ich forma idzie w górę. Ekipa prowadzona przez Andreę Gardiniego dwukrotnie pokonała gdański Lotos Trefl i wyraźnie podbudowała swoje morale. - Cieszymy się z tego, co jest - przyznał Marcin Waliński.

Kolejny raz spotkaliście się z Lotosem Treflem Gdańsk w krótkim odstępie czasu i ponownie wygraliście 3:1. Wasza forma jest tak wysoka?

Marcin Waliński: – Nie ma co popadać w hurraoptymizm. Gdańszczanie grali bez kilku podstawowych zawodników [Sebastian Schwarz, Murphy Troy, Mateusz Mika dołączą do zespołu po mistrzostwach Europy – przyp. red.] i to na kluczowych pozycjach. Jedyne, co jest pocieszające, to fakt, że przebijaliśmy się przez ich blok, który będzie taki sam podczas rozgrywek ligowych.

Zgodzi się pan z tezą, że przyjęcie w waszym zespole z meczu na mecz wygląda coraz lepiej?



– Nie wiem, jak to wygląda w liczbach, bo dla mnie nie ma to znaczenia. Najważniejszy jest końcowy wynik spotkania. Wydaje mi się, że jako drużyna zaczynamy się dobrze prezentować. Coraz lepiej rozumiemy się na boisku. Na razie cieszymy się z tego, co jest, a czas pokaże, co wydarzy się w przyszłości.

W każdym zespole ważna jest współpraca na linii atakujący – rozgrywający. Pan zna się z Pawłem Woickim z czasów, kiedy obaj graliście w Transferze Bydgoszcz.

– Znam się dość dobrze z Pawłem, więc nie potrzebujemy zbyt dużo czasu na zgranie. Jest on na tyle „elastycznym” zawodnikiem, że potrafi szybko przystosować się do nowych warunków. Jeżeli coś jest nie tak, to na treningach staramy się to poprawiać. Na tę chwilę wszystko zmierza w dobrym kierunku. Chcemy, by wszystko chodziło jak w szwajcarskim zegarku.

W Indykpolu brakuje zawodników, którzy trenują ze swoimi reprezentacjami (belgijski atakujący Bram Van Den Dries i holenderski środkowy Thomas Koelewijn). Nie uważa pan, że po przyjeździe do Olsztyna będą mieli ciężkie zadanie, by przebić się do składu?

– Doświadczenie podpowiada mi, że prędzej czy później i tak trener Andrea Gardini z nich skorzysta. Nie ukrywajmy, oni są nam potrzebni. Będą dobrze przygotowani do rozgrywek, ponieważ przyjadą do nas prosto z mistrzostw Europy [9-18 października – przyp. red.]. Z drugiej strony nasza forma będzie rosła z treningu na trening, a w dodatku będziemy już ze sobą zgrani. Ich minusem będzie to, że nie znają się z naszym rozgrywającym. Mam jednak nadzieję, że jak najszybciej wdrożą się do naszej drużyny.

* – z Marcinem Waliński rozmawiał Mateusz Lewandowski (olsztyn.sport.pl)

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved