Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ: Japończycy zatrzymani przez Iran

PŚ: Japończycy zatrzymani przez Iran

fot. FIVB

Reprezentacja Japonii mimo prowadzenia 2:0 przegrała po tie-breaku z Iranem. Dla gospodarzy Pucharu Świata była to już trzecia porażka w tym turnieju, która praktycznie zamyka im drogę do dwóch pierwszych miejsc, premiowanych kwalifikacją olimpijską.

Niezwykle ciekawie zapowiadało się starcie dwóch azjatyckich ekip. Na początku spotkania inicjatywę próbowali przejąć Irańczycy, ale szybko dała o sobie znać defensywa gospodarzy, w której szalał Nagano, a skuteczne ataki Shimizu i Ishikawy spowodowały, że na niewielkim prowadzeniu znajdowali się siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni. W kolejnych minutach Japończycy próbowali uciec przeciwnikom na znaczniejszą odległość punktową, ale Persowie nie dali się zgubić, odpowiadając między innymi piekielnymi zbiciami Gholamiego (14:14). Jednak mistrzom Azji nie udało się przejąć inicjatywy na boisku. Kompletnie nie potrafili poradzić sobie z zatrzymaniem blokiem technicznie grających rywali, których każda udana akcja nakręcała jeszcze bardziej do walki. W konsekwencji w decydującą część premierowej odsłony gospodarze weszli z trzema oczkami przewagi. Wydawało się, że as serwisowy Ebadipoura pomoże jeszcze podopiecznym trenera Kovaca wrócić do gry, ale nadzieję na to odebrał im Ishikawa, którego bezbłędne zbicia przypieczętowały triumf Japończyków w pierwszym secie (25:22).

W drugim secie gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa. Szybko zatrzymali rywali blokiem i objęli prowadzenie 4:1, ale tym razem Persowie błyskawicznie znaleźli argumenty, by odpowiedzieć przeciwnikom. Okazały się nimi mocne zagrywki Mousaviego, po których mistrzowie Azji zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. Ich zryw okazał się jednak krótkotrwały, gdyż chwilę później pięknym za nadobne w polu serwisowym odpowiedział im Yanagida, a dzięki temu wynik zaczął oscylować wokół remisu. Dopiero własne błędy graczy z Kraju Kwitnącej Wiśni w lepszej sytuacji postawiły Persów, którzy nie potrafili skorzystać z prezentów rywali. Po autowym zbiciu Gholamiego oba zespoły w decydującą fazę drugiej partii weszły przy stanie remisowym. Irańczycy wygrywali jeszcze 22:20, lecz ich proste błędy w połączeniu z asem serwisowym Yanagidy pozwoliły gospodarzom przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść (25:23).

Widmo porażki wyraźnie zmobilizowało do walki Persów, którzy po zbiciu Mahmoudiego i bloku odskoczyli od rywali na trzy oczka. Po raz kolejny tego dnia gospodarzy do walki próbował poderwać Yanagida, popisując się asem serwisowym, lecz ciągle w zdecydowanie lepszej sytuacji byli podopieczni trenera Kovaca (8:5). Japończycy nie mogli odnaleźć rytmu gry z wcześniejszych odsłon, ale po części było to spowodowane lepszą grą przeciwników. Z biegiem czasu, głównie dzięki zagrywce Marouflakraniego, zaczął powiększać się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Na drugim czasie technicznym podopieczni trenera Kovaca osiągnęli pięciopunktowe prowadzenie. Ono pozwalało im grać swobodniej, a przede wszystkim skutecznie na kontrach. Z kolei siatkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni nie mieli pomysłu na to, jak rozmontować defensywę rywali, w efekcie czego nie podjęli już walki w tej części spotkania, przegrywając ją 18:25.



W pierwszych minutach czwartego seta obraz gry nie uległ zmianie. W ataku po irańskiej stronie brylował Mousavi, jego koledzy popisywali się blokami, a w dodatku Japończycy popełniali błędy, co zaowocowało wysokim prowadzeniem Persów na pierwszym czasie technicznym (8:2). Po nim gospodarze nie przypominali zespołu z dwóch pierwszych części spotkania, a pojedyncze udane zagrania Shimizu nie pozwalały im zniwelować dystansu do rywali. Chwilę później przypomniał o sobie Yanagida, ale wciąż w lepszej sytuacji byli mistrzowie Azji. Gospodarze zbliżyli się do nich na dwa oczka, ale po kontrze Ghaemiego i bloku Mousaviego ponownie tie-break zaczął wisieć w powietrzu. Japończykom wyraźnie brakowało już dokładności w grze i skuteczności w wykańczaniu ataków, co przekładało się na wynik spotkania. Ale stać było ich na zryw, po którym ich strata ponownie zmalała do trzech oczek. Marne to było pocieszenie, gdyż w decydujących momentach przeciwnicy lepiej prezentowali się w ataku i bloku, triumfując 25:21.

Od pierwszych chwili tie-breaka obie drużyny szły łeb w łeb. Dopiero tuż przed zmianą stron udana kontra Ebadipoura pozwoliła Persom odskoczyć od rywali na dwa oczka. Po niej blok dołożył Mahmoudi, a sytuacja gospodarzy robiła się coraz trudniejsza. Japończycy nie potrafili już przełamać rywali przy swoim serwisie, przez co polegli 12:15 i w całym meczu 2:3.

Japonia – Iran 2:3
(25:22, 25:23, 18:25, 21:25, 12:15)

Składy zespołów:

Japonia: Ishikawa (20), Yanagida (19), Shimizu (18), Dekita (13), Suzuki (5), Fukatsu (1), Nagano (libero) oraz Takahashi, Yoneyama i Asano
Iran: Mahmoudi (20), Eraghi (18), Ebadipour (8), Mirzajanpour (8), Gholami (6), Marouflakrani (3), Marandi (libero) oraz Ghaemi (8), Faezi (5), Mahdavi (1) i Alizadeh (libero)

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki oraz tabela Pucharu Świata

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved