Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ juniorek: Znamy zespoły, które powalczą o medale

MŚ juniorek: Znamy zespoły, które powalczą o medale

fot. archiwum

Dobiegła końca II runda mistrzostw świata juniorek. Po raz kolejny sporo meczów kończyło się po trzech setach, a tylko jeden po tie-breaku. O medale rywalizowały będą Brazylijki, Włoszki, Dominikanki oraz Japonki.

Grupa E

Jak burza przez II rundę przeszły Brazylijki, nie ponosząc w niej porażki. Na jej zakończenie musiały się jednak sporo namęczyć, aby pokonać Serbki. Jedynie premierowa odsłona toczyła się pod dyktando siatkarek z Ameryki Południowej. W kolejnych partiach Europejki znacznie poprawiły swoją grę, co pozwalało im toczyć bardziej wyrównaną walkę z rywalkami. Jednak tylko jedną partię zdołały rozstrzygnąć na swoją korzyść, co wyeliminowało je z walki o medale. Mimo że w poszczególnych elementach zaprezentowały się na podobnym poziomie co rywalki, to powodem ich porażki była zbyt duża ilość błędów własnych. Brazylijki do sukcesu poprowadziła ponownie Drussyla Costa, zdobywczyni 16 oczek.

Z pojedynku dwóch europejskich zespołów górą wyszły Włoszki, które nie oddały Rosjankom nawet seta. Pierwsza i trzecia partia toczyły się pod ich wyraźne dyktando. Co ciekawe, bardzo widoczna była ich przewaga w bloku oraz w ataku. Popełniały też mało błędów własnych, a Sborna nie potrafiła sama zdobywać wystarczającej liczby punktów. Na dotrzymanie kroku rywalkom stać było ją tylko w drugim secie, ale i tak więcej zimnej krwi w jego końcówce zachowały zawodniczki z Półwyspu Apenińskiego, dzięki czemu odniosły przekonujące zwycięstwo. Poprowadziła je do niego Paola Egonu, która zapisała na swoim koncie 15 punktów.



Brazylia – Serbia 3:1
(25:14, 27:25, 27:29, 25:20)
Rosja – Włochy 0:3
(18:25, 24:26, 15:25)

Grupa F

Japonki stosunkowo gładko uporały się z Bułgarkami. Europejki nie miały praktycznie nic do powiedzenia w pierwszej i drugiej partii. W nich Azjatki dzieliły i rządziły na boisku, osiągając olbrzymią przewagę w ataku oraz w zagrywce. Dopiero w trzecim secie Bułgarki próbowały poderwać się jeszcze do walki, ale jedynym elementem, który funkcjonował w ich szeregach na zadowalającym poziomie, był blok, a to było zbyt mało. W dodatku zadania nie ułatwiały im rywalki, które w całym pojedynku popełniły tylko 11 błędów. Ostatecznie po walce na przewagi również trzecia część meczu padła łupem Japonek, wśród których pierwszoplanową postacią była zdobywczyni 18 oczek, Hirose Nanami.

Dość podobny przebieg miała konfrontacja peruwiańsko-dominikańska. Siatkarki z tego pierwszego kraju nie miały zbyt wiele do powiedzenia w pierwszych dwóch odsłonach meczu, w których zostały zatrzymane blokiem oraz rozbite przez solidną ofensywę rywalek. Sytuacja nieco zmieniła się w trzeciej partii. W niej Peruwianki miały możliwość przedłużenia meczu, ale z tej szansy nie skorzystały. Ponownie dała o sobie znać większa pewność siebie i skuteczność Dominikanek, które w całym spotkaniu popełniły tylko 10 błędów, odnosząc zwycięstwo i kończąc II fazę bez porażki. Pierwsze skrzypce w ich szeregach grała Brayelin Martinez, która zgromadziła na swoim koncie aż 27 punktów.

Japonia – Bułgaria 3:0
(25:16, 25:12, 28:26)
Dominikana – Peru 3:0
(25:14, 25:22, 28:26)

Grupa G

Czeskie juniorki rozprawiły się z rówieśniczkami z Meksyku. Pewnie wygrana przez nie pierwsza partia chyba wpłynęła na nie bardzo demobilizująco, bowiem w drugim secie to rywalki kompletnie przejęły inicjatywę na boisku. Ale w następnych partiach Europejki nie dały już się zaskoczyć, ostatecznie przechylając szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Bez wątpienia to one decydowały o obrazie gry, gdyż we wszystkich elementach były lepsze od przeciwniczek, ale popełniły też od nich znacznie więcej błędów. Prym w ich szeregach wiodła Anna Sucha, zdobywczyni 18 oczek.

Bardzo jednostronnym widowiskiem był pojedynek siatkarek z Tajwanu z Kubankami. Te drugie tylko w krótkich fragmentach drugiej partii próbowały dotrzymać kroku przeciwniczkom. Nie ma się jednak co dziwić, że na dłuższą metę ta sztuka im się nie udała, skoro aż 25 oczek oddały Azjatkom po błędach własnych. Przyzwoicie prezentowały się tylko w bloku, wiele do życzenia pozostawiała za to ich dyspozycja w przyjęciu i ataku, stąd wzięła się taka dominacja zawodniczek z Tajwanu. Jednak jedynie Lee Yu przekroczyła barierę 10 zdobytych oczek.

Tajwan – Kuba 3:0
(25:19, 25:22, 25:16)
Czechy – Meksyk 3:1
(25:18, 17:25, 25:20, 25:15)

Grupa H

Chinki świetnie rozpoczęły pojedynek z Turczynkami, ale później okazało się, iż były to dla nich tylko miłe złego początki. Mimo że w całym meczu popełniły zaledwie 13 błędów, to w kolejnych partiach siatkarki znad Bosforu rozwinęły skrzydła w ataku oraz zaczęły ustawiać coraz szczelniejszy blok, przez który nie potrafiły przebić się Azjatki. Nawet zdecydowanie większa ilość błędów nie przeszkodziła im w odniesieniu przekonującego zwycięstwa. Pierwsze skrzypce w europejskim zespole grała Rida Erlalelitepe, która zgromadziła na swoim koncie 16 oczek.

Po dwóch łatwo wygranych setach wydawało się, że Portorykanki szybko przypieczętują wygraną nad Egipcjankami, tymczasem od trzeciej partii sytuacja na boisku zmieniła się o 180 stopni. Mimo że przedstawicielki Afryki wciąż miały spore problemy w ataku, to rękę podawały im rywalki, popełniając błędy. To zaowocowało tie-breakiem, w którym jednak zawodniczki z Karaibów wróciły do dobrej gry, dzięki czemu triumfowały 3:2. Najlepiej punktującą siatkarką całego spotkania okazała się Karla Ortiz, która zdobyła 19 oczek.

Chiny – Turcja 1:3
(25:16, 20:25, 20:25, 23:25)
Portoryko – Egipt 3:2
(25:16, 25:10, 18:25, 23:25, 18:16)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved