Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ: Wenezuela postawiła trudne warunki, wygrana Polaków

PŚ: Wenezuela postawiła trudne warunki, wygrana Polaków

fot. Arkadiusz Buczyński

Wydawać by się mogło, że Wenezuelczycy nie powinni stanowić wielkiej przeszkody dla biało-czerwonych. Nic bardziej mylnego - po udanym otwarciu na korzyść rywali Polacy musieli gonić wynik, lecz finalnie wygrali w czterech setach.

W spotkaniu z Wenezuelą Stephane Antiga dał możliwość gry zawodnikom, którzy dotychczas w mniejszym wymiarze pojawiali się na boisku, aby ci bardziej eksploatowani mogli złapać nieco oddechu. Na inaugurację Wenezuelczycy dotrzymywali kroku mistrzom świata, raz po raz mocno atakując ze skrzydeł. Po udanym zbiciu Marcina Możdżonka ze środka nasi siatkarze mieli dwupunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej, ale nie mogli powiększyć tej nadwyżki, bowiem gracze z Ameryki Południowej wykorzystywali swoje szanse w ataku. W polskiej ekipie ciężar gry ofensywnej spoczywał na barkach Dawida Konarskiego, którego wspierał Mateusz Mika. Zagrywka w siatkę rywali pozwoliła Polakom zachować dwa oczka przewagi także na drugim regulaminowym czasie, jednak gdy Rafał Buszek i Mika wbili się w pojedynczy blok przeciwników, ci wysunęli się na prowadzenie (17:16). O czas zaraz poprosił Antiga, ale jego podopieczni nie wystrzegali się błędów własnych. W końcówce nerwową wymianę punkt za punkt rozstrzygnęli na swoją korzyść gracze Vincenzo Nacchiego, wykorzystując jedną z kilku piłek setowych. Wenezuela wygrała 27:25.

Polacy dobrze rozpoczęli drugą partię. Dynamiczny serwis Konarskiego dał im prowadzenie 3:1, ale rywale nie pozostawali dłużni, szybko doprowadzając do wyrównania po 3. Wenezuelczycy nie zwalniali ręki w ataku, tocząc grę z bardziej utytułowanym rywalem jak równy z równym. Dopiero uderzenia w aut Fernando Gonzaleza pozwoliły biało-czerwonym powrócić do dwupunktowej zaliczki na pierwszej przerwie technicznej. Polscy gracze na potęgę dotykali siatki w tym starciu, dostarczając przeciwnikom swoimi pomyłkami sporo punktów. W środkowej fazie seta podopieczni francuskiego duetu szkoleniowców poprawili nieco skuteczność w ofensywie, byli też czujni na siatce. Szczelny podwójny blok dał naszym siatkarzom czteropunktową przewagę na drugim regulaminowym czasie. Jednak gracze z Ameryki Południowej nie poddawali się. Chociaż byli odrobinę mniej efektywni w ofensywie, cały czas próbowali odrobić straty, co po kolejnym skutecznym zbiciu Gonzaleza w końcu im się udało (19:19). Na boisku ponownie zapanowała zacięta walka, ale na finiszu to Polska postawiła kropkę nad i. Decydujące okazały się pojedyncze bloki Możdżonka, które dały nam zwycięstwo 25:23.

Podbudowani wygraną w poprzedniej odsłonie biało-czerwoni otworzyli trzecią partię z wysokiego C. Świetna postawa w polu serwisowym Konarskiego dała nam prowadzenie 6:2. Atak w antenkę Kervina Pineruy sprowadził obie ekipy na pierwszą przerwę techniczną, na której Polacy zachowali cztery oczka przewagi. Wenezuela próbowała zmniejszyć dystans punktowy, ale uniemożliwiały jej to błędy własne. Przy dynamicznej zagrywce Michała Kubiaka podopieczni Stephane’a Antigi sukcesywnie powiększali zapas, który wynosił już osiem oczek (9:17). Siatkarze z Ameryki Południowej wyraźnie się pogubili, tracąc wcześniejszy animusz i tak dużą skuteczność w ataku. Spora nadwyżka dała mistrzom świata swobodę, przez co pozwalali sobie na efektowne zagrania, jak chociażby uderzenie po ciasnym skosie z lewej flanki Artura Szalpuka czy „gwóźdź” wbity w trzeci metr przez Mateusza Bieńka (22:14). Polscy zawodnicy spokojnie prowadzili grę, pewnie zmierzając do końcowej wygranej, którą odnieśli po ładnym ataku Szalpuka w stosunku 25:16.



Początek czwartego seta był wyrównany, lecz dwie skuteczne kontry w wykonaniu Pineruy pozwoliły Wenezueli odskoczyć na dwa oczka (5:3). Po udanym ataku Willnera Rivasa podopieczni Vincenzo Nacchiego zachowali dwupunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej. Polacy jednak zaraz doprowadzili do remisu, a na parkiecie po raz kolejny miała miejsce wymiana ciosów w ofensywie przy wyniku „na styku”. Obie ekipy miały na koncie efektowne akcje na środku siatki, a po zagrywce w aut Ivana Marqueza to biało-czerwoni mieli oczko zapasu na drugim regulaminowym czasie. W polskich szeregach swoich szans w ataku nie marnował Konarski, ale rezultat cały czas oscylował wokół remisu (19:20). W newralgicznym momencie zespół z Ameryki Południowej zatrzymał Konarskiego blokiem i Polacy przegrywali 20:22, lecz po chwili ten odpłacił się pięknym za nadobne i na tablicy świetlnej widniał wynik 22:22. W końcówce mistrzowie świata przejęli inicjatywę i ostatecznie wygrali 25:23 i w całym meczu 3:1.

MIP: Dawid Konarski

Polska – Wenezuela 3:1
(25:27, 25:23, 25:16, 25:23)

Składy zespołów:
Polska: Konarski (22), Możdżonek (14), Buszek (14), Mika (6), Kłos (5), Łomacz (1), Gacek (libero) oraz Kubiak (4), Bieniek (3), Szalpuk (3), Kurek (1) i Drzyzga
Wenezuela: Pinerua (14), Rivas (13), Gonzalez (9), Gonzalez (8), Melean (6), Quijada (3), Mata (libero) oraz Marquina (libero), Carrasco, Rodriguez (1), Berreto (3) i Marquez (5)

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki i tabelę Pucharu Świata mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved