Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > MŚ juniorek: Faworytki wygrywały wyraźnie

MŚ juniorek: Faworytki wygrywały wyraźnie

fot. Tomasz Tadrała

Trwają rozgrywki mistrzostw świata juniorek, w których pojedynki nabierają rumieńców. Faworytki wygrywały zdecydowanie, co pokazywało, jak wielkie różnice dzielą poszczególne reprezentacje. Największa była widoczna w przypadku Serbii i Meksyku.

Grupa A

Większych problemów z pokonaniem Kubanek nie miały Bułgarki, które w czterech setach wyszły z tarczą z meczu. Po pierwszej partii wygranej do 19 punktów wydawało się, że ich przeciwniczki nie będą miały wiele do powiedzenia w rywalizacji, ale rzutem na taśmę odniosły victorię na przewagi w końcówce drugiego rozdania. Niezrażone tym faktem Bułgarki powróciły na zwycięską ścieżkę dzięki wzmocnieniu swojej siły rażenia w polu serwisowym i chwilę później prowadziły w partiach już 2:1. Ostateczne rozstrzygnięcia były już tylko formalnością i wygrywając do 16, Europejki finalnie pokonały rywalki 3:1.

Kuba – Bułgaria 1:3
(19:25, 26:24, 19:25, 16:25)



Nie ma mocnych na rosyjskie reprezentacje – tak można podsumować prezencję obu ekip Sbornej na trwających mistrzostwach świata juniorów i juniorek. W sobotę żeńska część ekipy pokonała słabo spisujące się Portorykanki, które przez cały pojedynek nie potrafiły poukładać swojej gry, której homeostazę zburzyły już w pierwszej części spotkania (14:25). Mimo tego, że z każdą kolejną partią prezentowały się lepiej, to ich początkowy brak pewności siebie pokutował do ostatniej piłki wygranej przez Rosjanki.

Portoryko – Rosja 0:3
(14:25, 17:25, 21:25)

Grupa B

Szybką przeprawę mają za sobą Serbki, które w trzech setach pokonały Meksykanki. W ich zwycięstwie nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w drugiej partii wygrały do 8, nie pozostawiając rywalkom złudzeń co do tego, kto tworzy lepszy kolektyw. Największą przewagę miały w ofensywie (42 punkty do 18 rywalek), ale różnicę zrobił też blok (8 oczek dysonansu) i zagrywka (8 asów więcej). Liderka zawodniczek reprezentacji Serbii, Sara Vucicević, punktowała czternastokrotnie, natomiast najlepsza siatkarka po stronie kadry Meksyku, czyli Maria Fernanda Rodriguez Gomez, zdobyła zaledwie 8 oczek.

Meksyk – Serbia 0:3
(19:25, 8:25, 15:25)

Niezwykle wyrównany, choć skończony w trzech setach pojedynek miał miejsce na linii Peru – Chiny. W trwających mistrzostwach świata Amerykanki z Południa chcą chyba powetować sobie wyniki osiągane zarówno przez ich młodsze, jak i starsze koleżanki z kadry. Już otwarcie meczu pokazało, że obie ekipy będą chciały zwyciężyć i zrobią wszystko, żeby dopiąć swego. Finalnie jednak mniejsza liczba błędów po stronie wygranej drużyny i czasowe stagnacje, które wdzierały się w chińskie szeregi, przechyliły szalę victorii na stronę peruwiańską.

Peru – Chiny 3:0
(26:24, 25:21, 27:25)

Grupa C

Na brak emocji mogli narzekać kibice zawodniczek z Półwyspu Apenińskiego, bowiem ich reprezentantki walczyły tak dobrze, że w żadnej z partii nie dały Egipcjankom zdobyć więcej niż 18 oczek. Już od pierwszych piłek pojedynku było widać, że szczelniejsza defensywa i lepszy blok, którymi głównie odznaczała się gra Włoszek, stanowią barierę nie do przejścia dla mimo wszystko ambitnie walczących Afrykanek. Choć te drugie starały się jak mogły, nie były w stanie w jakikolwiek sposób odpowiedzieć na dynamiczną grę przeciwniczek i finalnie w krótkim czasie uległy rywalkom 0:3.

Włochy – Egipt 3:0
(25:15, 25:15, 25:18)

Trzy sety zostały rozegrane również w pojedynku azjatyckim pomiędzy Japonkami i reprezentantkami Tajwanu. Początek starcia nie wyglądał źle – po obu stronach siatki padały mocne ciosy, które eksponowały wyjątkową szczelność defensywy, będącą nadrzędną cechą siatkówki z tamtych krajów. Niestety, im dalej w mecz, tym więcej błędów pokazywało się po stronie Tajwanek – po porażce w pierwszym secie grały nerwowo i właśnie przez ten czynnik przegrały także w drugim. Nie zabrakło im jednak determinacji do końca walki, bowiem w ostatnim rozdaniu uległy zawodniczkom z Kraju Kwitnącej Wiśni dopiero na przewagi (24:26).

Japonia – Tajwan 3:0
(25:18, 25:17, 26:24)

Grupa D

Falowanie i spadanie – tak można było określić amplitudę emocji, która miała miejsce w meczu Dominikanek z Czeszkami. Już w pierwszym secie reprezentantki naszych południowych sąsiadów wykazały dużą nierówność, jeżeli chodzi przede wszystkim o prezencję na środku, przez co przegrały go 20:25. Potem jednak ich gra zaczęła nabierać tempa, dzięki czemu w kolejnym rozdaniu wygrały na przewagi. W dalszej części meczu zemściły się na nich jednak coraz liczniej popełniane błędy własne i fakt, że nie były najlepiej dysponowane w bloku (13:5 dla Dominikanek). Te drugie finalnie wygrały spotkanie 3:1.

Dominikana – Czechy 3:1
(25:20, 24:26, 25:19, 25:14)

Canarinhos znów pokazały klasę i sprostały oczekiwaniom, związanym z poziomem siatkówki w ich kraju. W spotkaniu z Turczynkami nie tylko były zdecydowanie lepszym zespołem, ale także jak na ten poziom rozgrywek ich prezencja nie odbiegała znacząco od tego, co normalnie reprezentują sobą ich nieco starsze koleżanki. Były silne w ofensywie, ich blok stał na najwyższym poziomie, a 16 punktów zdobytych przez Drusyllę Costę wzbudziło spory aplauz oglądającej mecz publiczności.

Brazylia – Turcja 3:0
(25:19, 25:17, 25:17)

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved