Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ: Sborna znalazła odpowiedź na ambitną grę Argentyńczyków

PŚ: Sborna znalazła odpowiedź na ambitną grę Argentyńczyków

fot. FIVB

Przede wszystkim dzięki lepszej postawie w polu serwisowym reprezentacja Rosji pokonała ambitnie grających Argentyńczyków. Przegranej drużynie nie pomógł nawet Facundo Conte, który zapisał na swoim koncie aż 27 punktów.

Dobre wejście w mecz zanotowali Argentyńczycy, którzy od razu wysunęli się na prowadzenie 3:1, a poprzez ładne uderzenia Facundo Conte i błędy serwisowe rywali utrzymywali dwupunktową przewagę przez tę część seta. Atak Martina Ramosa sprowadził obie ekipy na pierwszą przerwę techniczną przy wyniku 8:5 dla Albicelestes, jednak tuż po niej Rosjanom udało się doprowadzić do remisu po 10. Gracze z Ameryki Południowej próbowali powrócić do kilkupunktowego zapasu, ale Sborna im to uniemożliwiała. Piorunujące uderzenia Maksima Michajłowa i Dmitrija Muserskiego, a także punktowa zagrywka dały podopiecznym Władimira Alekny dwa oczka nadwyżki na drugim regulaminowym czasie. Rosja przejęła inicjatywę i świetnie sprawowała się na siatce, odskakując już na cztery punkty (22:18). Conte udanie kończył swoje próby w ofensywie, ale jego drużyna nie była w stanie przełamać rywali. Po asie serwisowym Ilji Własowa Rosjanie wygrali 25:19.

Drugą partię lepiej otworzyli Argentyńczycy. Sprytne zagrywki Sebastiana Sole i dotknięcie siatki przez Rosjan dały ekipie z Ameryki Południowej prowadzenie 6:2. Po zgrabnym zbiciu Conte obie reprezentacje zeszły na pierwszą regulaminową przerwę, na której Albicelestes zachowali cztery oczka nadwyżki. Podopieczni Julio Velasco wykorzystywali swoje atuty, do których z pewnością można zaliczyć wyszkolenie techniczne. Luciano De Cecco starał się kreować kombinacyjną grę, a sam popisywał się od czasu do czasu efektownymi kiwkami z drugiej piłki (12:6). Z każdą kolejną akcją zaliczka Argentyńczyków wzrastała, a na drugim czasie technicznym wynosiła już osiem punktów. Rosjanie nie potrafili zagrozić rywalom zagrywką, przez co ich gra nie układała się najlepiej. Miękki plas za blok Luciano Zornetty dał Argentynie pierwszą piłkę setową, którą podarował im Siergiej Tietuchin, uderzając w aut. Albicelestes zwyciężyli 25:21.

Porażka w poprzednim secie wyraźnie mobilizująco podziałała na Rosjan. Kolejne dynamiczne uderzenia Michajłowa w ataku i polu serwisowym pozwalały im stopniowo budować przewagę, która na pierwszej przerwie technicznej wynosiła trzy oczka. Tuż po niej za sprawą szczelnego bloku i ładnego zbicia przez strefę bloku Jewgienija Siwożeleza podopieczni trenera Alekny mieli już sześć punktów zapasu (11:5). Argentyńczycy próbowali odrabiać straty, ale nie byli w stanie złamać grających widowiskowo i siłowo przeciwników. Julio Velasco desygnował do gry Pablo Crera w miejsce Maximiliano Gauny i doświadczony środkowy od razu popisał się kilkoma udanymi zagraniami, ale Albicelestes nadal przegrywali 12:16 na drugim regulaminowym czasie. Zdobycz punktową w polu serwisowym zanotował także Iljas Kurkajew, a na środku siatki uaktywnił się Artiom Wolwicz. Rosja pewnie zmierzała do końcowego zwycięstwa, które odniosła w stosunku 25:20.



Także początek czwartej odsłony należał do Sbornej. Michajłow ponownie błyszczał w polu serwisowym, a jego koledzy byli czujni na siatce, dzięki czemu Rosjanie odskoczyli na cztery oczka (6:2). Kolejne szczelne rosyjskie bloki raz po raz zatrzymywały ataki przeciwników, a na pierwszej przerwie technicznej drużyna ta prowadziła 8:2. Wysoki zapas punktowy dawał graczom Władimira Alekny dużą swobodę, przez co bez żadnego skrępowania mogli pokazać swoją siłę w ofensywie (12:5). Argentyńczycy nie potrafili znaleźć recepty na udane zagrania przeciwników, dodatkowo pogrążały ich błędy własne i na drugim regulaminowym czasie mieli już dziesięć punktów straty. Albicelestes zanotowali jeszcze kilka skutecznych akcji, m.in. efektowne bloki Conte na Michajłowie, ale dystans dzielący oba zespoły był zbyt duży, aby podopieczni Julio Velasco mogli go odrobić (22:14). Seta zakończył mocnym uderzeniem Michajłow. Rosja wygrała 25:20 i w całym meczu 3:1.

Rosja – Argentyna 3:1
(25:19, 21:25, 25:18, 25:20)

Składy zespołów:
Rosja: Michajłow (19), Muserskij (16), Wolwicz (11), Tietiuchin (3), Grankin (2), Własow (2), Janutow (libero) oraz Siwożelez (11), Kurkajew (4), Butko (2) i Poletajew
Argentyna: Conte (27), Zornetta (8), Sole (6), Ramos (3), De Cecco (2), Gauna (2), Garrocq (libero) oraz Crer (5), Palacios (4), Poglajen (2), Uriarte i Closter (libero)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki i tabelę Pucharu Świata mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved