Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ, gr. B: Wenezuelczycy wydarli wygraną kadrze Tunezji

PŚ, gr. B: Wenezuelczycy wydarli wygraną kadrze Tunezji

fot. FIVB

Nadspodziewanie równe i zacięte widowisko kibicom zapewniły zespoły Tunezji i Wenezueli. Choć siatkarze z Afryki dwukrotnie obejmowali w tym meczu prowadzenie, to z tarczą z parkietu zeszli zawodnicy z Wenezueli. Było to dla nich pierwsze zwycięstwo w turnieju.

Początek spotkania był dosyć spokojny i widać było, iż obie ekipy nie chcą od razu przejść do ofensywy. Jako pierwsi na dwa oczka odskoczyli Tunezyjczycy, w których szeregach wyróżniającą się postacią był Marouen Garci (9:7). Z każdą kolejną minutą napór graczy z Afryki był coraz większy, co poskutkowało błyskawicznym rozstrzeleniem się wyniku (15:11, 16:13). Ekipa z Ameryki Południowej nie dała za wygraną i zaczęła lepiej dogrywać piłkę do siatki. Dzięki temu więcej okazji do ataku na środku otrzymywał Ivan Marquez, co zazwyczaj przynosiło punktowy efekt (14:17, 17:20). W końcówce ciężar gry wziął na siebie Kervin Pinerua, jednak nie zdołał on w pojedynkę ograć dobrze zorganizowanego zespołu rywala. Seta atakiem zakończył Ben Othmen (25:19).

Seta numer dwa zdecydowanie lepiej rozpoczęli Wenezuelczycy. Team z Ameryki Południowej przycisnął rywali zagrywką, a następnie dobrze pracował w bloku i obronie, co poskutkowało kilkoma punktowymi kontrami (2:0, 6:2). Po raz kolejny ze środka Tunezyjczyków nękał Marquez, natomiast na skrzydle coraz lepiej spisywał się Pinerua. Po pierwszym czasie technicznym, na którym Tunezja przegrywała 3:8, w grze gości z Czarnego Lądu nastąpiła przemiana. Punktować zaczął Garci i Nagga, natomiast nieco wybici z rytmu Wenezuelczycy popełniali sporo błędów własnych (11:13). W połowie seta oba zespoły pokazały swoje umiejętności w bloku – raz jedna, raz druga drużyna zdobywała tym elementem punkty. Z „blokowej” wymiany ciosów lepiej wyszli Latynosi i to oni byli w lepszej sytuacji w końcówce seta (22:16). Ostatnie fragmenty partii należały do Maximo Montoyi, który nie mylił się na skrzydle i dał swojej ekipie wygraną do 18.

Ciekawie rozpoczęła się trzecia odsłona – oba zespoły wykreowały wyraźnych liderów w postaci Naggi i Montoyi i to właśnie ta dwójka stoczyła małą rywalizacją na starcie seta. Wynik tego pojedynku pozostał remisowy (5:5), a dopiero błędy Wenezuelczyków pozwoliły graczom z Afryki odskoczyć na dwa oczka (8:6). W dalszej części gry wynik oscylował wokół remisu, jednak sytuacyjną przewagę cały czas mieli gracze z Tunezji. O losach seta zadecydowała dopiero jego końcówka, kiedy to na pierwszy plan znów wysunął się Nagga. Skrzydłowy Tunezyjczyków dostał wsparcie od Nabila Miladiego i to właśnie praca tego duetu przyniosła Tunezji korzystny wynik 25:22 i prowadzenie 2:1.



Kolejny set był kontynuacją dobrej gry Tunezyjczyków. Po błędach rywali i kolejnych potężnych zbiciach Naggi ekipa z Afryki wygrywała 5:1. Dobry okres szybko się jednak skończył i jeszcze przed pierwszym czasem technicznym Wenezuela odrobiła część strat (5:7). Im dłużej trwał set, tym bardziej widać było „odcięcie prądu” w szeregach Tunezji. Ataków nie kończył Nagga, a jego koledzy nie byli w stanie przejąć odpowiedzialności powiększania dorobku punktowego zespołu, w wyniku czego na tablicy pojawił się wynik 14:14. Swoje pięć minut mieli w tym momencie Willner Rivas i środkowy Jonathan Quijada. Pierwszy bezlitośnie punktował ze skrzydła, natomiast drugi dobrze pracował w bloku oraz skończył dwie piłki w ataku (21:22). W końcówce seta wynik wciąż był remisowy i o tym, kto okaże się lepszy, zdecydować miała walka na przewagi. Szczęście dopisało w niej Wenezueli, która skorzystała z błędów przeciwników i doprowadziła do tie-breaka (28:26).

Autowe ataki Ben Othmena oraz duża swoboda na lewym skrzydle Montoyi szybko dały Wenezuelczykom pokaźną zaliczkę punktową (4:1). Trener afrykańskiego teamu starał się reagować – wprowadzał do gry nowych graczy oraz prosił o czasy, jednak te zabiegi nie dały spodziewanych efektów (4:7). W końcówce krótkiego seta przebudził się Nagga, który oprócz skutecznych ataków dołożył jeszcze precyzyjną zagrywkę (11:12). Siatkarze z Ameryki Południowej w ostatnim momencie otrząsnęli się z letargu i zaczęli wykorzystywać swoje sytuacje. Po raz kolejny nieoceniony okazał się Kervin Pinerua, a ostatni punkt w spotkaniu zdobył atakiem Ivan Marquez (15:13).

MIP: Kervin Pinerua

Tunezja – Wenezuela 2:3
(25:19, 18:25, 25:22, 26:28, 13:15)

Składy zespołów:
Tunezja: Othmen Miladi (18), Moalla (11), Garci (9), Agrebi (6), Tara (4), M’rabet, Korbosli (libero) oraz Nagga (21), Miladi (6) i Jerbi
Wenezuela: Pinerua (20), Montoya (18), Rivas (17), Quijada (13), Marquez (11), Carrasco (2), Mata (libero) oraz Rodriguez (3), Gonzalez, Rangel, Melean i Marquina (libero)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela Pucharu Świata mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved