Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ, gr. A: Męczarnie Australijczyków z reprezentacją Egiptu

PŚ, gr. A: Męczarnie Australijczyków z reprezentacją Egiptu

fot. FIVB

Typowani na jedną z bardziej niewygodnych drużyn podczas Pucharu Świata Australijczycy potwierdzili, iż nie są w najlepszej dyspozycji. Zawodnicy Roberto Santillego wygrali z Egipcjanami 3:2, a kapitalnie spisał się Thomas Edgar, który zdobył aż 50 punktów.

Przez błędy własne Australijczyków mecz nieco lepiej zainaugurowali Egipcjanie od prowadzenia 3:1, jednak za sprawą skutecznego ataku Thomasa Edgara podopieczni Roberto Santillego doprowadzili do wyrównania po 6. Udane uderzenie Badawy Moneima sprowadziło obie ekipy na pierwszą przerwę techniczną przy oczku przewagi Egiptu, by tuż po niej powiększyć nadwyżkę do dwóch punktów. As serwisowy Abdallaha Bekhita i czujność w bloku Ahmeda Abdelhaya umożliwiały graczom z Afryki utrzymywanie dwupunktowej zaliczki, także na drugim regulaminowym czasie. Mocne zbicie Edgara ponownie zaprowadziło remis (20:20), ale zawodnik ten mylił się w polu zagrywki, a jego koledzy nie ustrzegli się niedokładności w przyjęciu, przez co nie byli w stanie przełamać przeciwników. Ostatecznie seta punktowym atakiem zakończył Moneim, dając swojej drużynie zwycięstwo 25:23.

Początek drugiej partii był wyrównany, a wynik oscylował wokół remisu. Różnicę zrobił dopiero Edgar, którego punktowy blok i dynamiczne ataki dały Australijczykom czteropunktowe prowadzenie na pierwszym regulaminowym czasie. Jednak podopieczni Angiolino Frigoniego nie poddawali się, dzięki skuteczności w ofensywie Abdelhaya zaprowadzili na tablicy świetlnej remis po 11. Zarówno drużyna Australii, jak i Egiptu próbowała zbudować duży bufor bezpieczeństwa, ale uniemożliwiały to sobie nawzajem. Dzięki udanemu zbiciu Samuela Walkera to gracze z Antypodów prowadzili 16:15 na drugiej przerwie technicznej. Po niej prowadzenie zmieniało strony boiska, przez słabe przyjęcie Egipcjanie przegrywali już 21:23, ale walczyli dzielnie i udało im się doprowadzić do końcówki rozgrywanej na przewagi. W niej jednak lepsza okazała się Australia, która dzięki czujności w bloku przechyliła szalę zwycięstwa na swoją stronę w stosunku 26:24.

Otwarcie trzeciego seta zostało naznaczone grą punkt za punkt, a obie ekipy wymieniały się ciosami w ataku. Jednak Australia była cały czas o jeden punkt lepsza od swoich rywali i zachowała tę skromną zaliczkę także na pierwszej przerwie technicznej. W środkowej fazie seta swoich prób w ataku nie marnowali Moneim i Abd Abou, dzięki czemu Egipcjanie doprowadzili do remisu (10:10, 13:13) i dotrzymywali kroku przeciwnikom. Dwa udane zagrania na siatce Edgara pozwoliły podopiecznym Roberto Santillego odskoczyć na dwa oczka na drugim regulaminowym czasie. Nehemiah Mote ustawiał szczelny blok, a Travis Passier popisał się asem serwisowym, przez co Australijczycy zbudowali już czteropunktowe prowadzenie (22:18). Afrykańczycy na finiszu zdołali jeszcze nieco zmniejszyć stratę, ale Australia nie pozwoliła im przejąć inicjatywy. Edgar dopełnił dzieła, jego drużyna zwyciężyła 25:23.

Czwartą odsłonę lepiej rozpoczęli Egipcjanie, którzy za sprawą niewymuszonych pomyłek rywali wysunęli się na prowadzenie 5:2 i o czas był zmuszony prosić trener Roberto Santilli. Lecz nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów, a Passier serwując w siatkę, dał Egiptowi cztery oczka nadwyżki na pierwszej przerwie technicznej. Tuż po niej dzięki skuteczności w ofensywie Edgara i Walkera Australii udało się wyrównać rezultat po 9, ale podopieczni Angiolino Frigoniego byli równie efektywni w tym aspekcie siatkarskiej sztuki, a as serwisowy Abdelhaya pozwolił im odbudować zapas punktowy na drugim regulaminowym czasie (16:13). Gdy swoje umiejętności w polu zagrywki pokazał również Omar Hassan, ekipa z Czarnego Lądu prowadziła już 19:14. Egipt spokojnie i pewnie prowadził swoją grę, zmierzając do końcowej wygranej. Swoich szans w ataku nie marnowali egipscy skrzydłowi, dzięki czemu Afrykańczycy wygrali 25:20.

Australia zanotowała bardzo dobre wejście w tie-breaka, bowiem ładna gra na siatce połączona z niezłą zagrywką Maxa Staplesa dały im prowadzenie 3:0. Spotkanie to było tak naprawdę spektaklem dwóch aktorów. W australijskiej ekipie pierwszoplanową rolę grał Edgar, a wśród Egipcjan brylował Abdelhay i to oni byli największymi dostarczycielami punktów dla swoich drużyn. To właśnie kolejne udane zagrania atakującego zespołu z Antypodów pozwalały mu utrzymywać się na czele przez pierwszą fazę seta i mieć trzy oczka zapasu przy zmianie stron. Po błędzie własnym siatkarze z Afryki przegrywali już 8:13, ale w końcówce jeszcze ostatni raz zerwali się do walki. Kilka punktowych akcji na siatce pozwoliło im zmniejszyć dystans, ale nie byli w stanie odwrócić losów tego pojedynku. Po ataku Edgara Australia wygrała 15:13 i w całym meczu 3:2.

MIP: Thomas Edgar

Australia – Egipt 3:2
(23:25, 26:24, 25:23, 20:25, 15:13)



Składy zespołów:
Australia: Edgar (50), Walker (8), Mote (7), Staples (6), Peacock (3), Guymer (1), Perry (libero) oraz Passier (7), Douglas-Powell (1), Richards (1) i Carroll (1)
Egipt: Abdelhay (30), Abou (17), Moneim (14), Thakil (5), Bekhit (3), Abdelrehim (2), M. Hassan (libero) oraz O. Hassan (10), Ahmed (3), Abdalla, Elkotb, Shafik i Moawad (libero)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela Pucharu Świata mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved