Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Grzegorz Łomacz: Musieliśmy przeczekać uderzenie Irańczyków

Grzegorz Łomacz: Musieliśmy przeczekać uderzenie Irańczyków

fot. archiwum

- Irańczycy grali na początku bardzo dobrze i nie można tak grać przez całe półtorej godziny, przez trzy sety - powiedział po wygranej nad Iranem Grzegorz Łomacz. Rozgrywający reprezentacji Polski wrócił już do składu po kontuzji doznanej w środowym spotkaniu.

To był taki mecz, że kibice w Polsce nie musieli pić kawy rano, tak podniósł ciśnienie przez te emocje.

Grzegorz Łomacz: – Cieszymy się, że wróciliśmy z dalekiej podróży. Wierzyliśmy w wygraną do końca. Musieliśmy przeczekać te pierwsze uderzenie, bo naprawdę Iran dzisiaj wyszedł na dużym luzie i grał fenomenalnie w pierwszych dwóch setach, dobrze zagrywał, dobrze bronił, ciężko się z nim grało. Myślę, że jesteśmy znani z tego, że wierzymy do końca i nie załamujemy się w żadnym momencie.

Właśnie wy się podnieśliście, a Irańczykom w pewnym momencie odcięło „zasilanie”. Grali tak energetycznie, tak ofensywnie, że musiało im tej energii zabraknąć.

– Grali na początku bardzo dobrze i nie można tak grać przez całe półtorej godziny, przez trzy sety. Bardzo rzadko udaje się taką koncentrację oraz taki poziom i jakość gry utrzymać, dlatego my to przeczekaliśmy i później my też odpowiedzieliśmy dobrą grą, co Irańczyków złamało i już do końca grali jakby bez prądu.

Myślisz, że to był jak do tej pory najtrudniejszy mecz w tym turnieju?

– Myślę, że każdy kolejny jest najtrudniejszy, do tej pory tak to wygląda. Mogą być wszystkie trudne, obyśmy tylko kończyli takim wynikiem każde spotkanie.

Teraz już pozostały tylko dwie drużyny niepokonane, gdyż Włochy przegrały dzisiaj 0:3 z USA. Na pewno cieszy was czyste konto, wprawdzie straciliście punkt, ale liczą się przede wszystkim zwycięstwa.

– Faktycznie przede wszystkim liczą się zwycięstwa, lepszego startu nie mogliśmy sobie wymarzyć. Mamy cztery wygrane, w tym w dwóch meczach wygraliśmy z naprawdę mocnymi rywalami, którzy byli wymieniani tutaj jako faworyci do awansu, także nic tylko się cieszyć, nie stracić koncentracji i spokojnie przygotowywać się do kolejnych spotkań.

Koncentracja będzie potrzebna na pewno w niedzielnym meczu, gracie bowiem z teoretycznie słabszym przeciwnikiem, jakim jest Wenezuela.

– Wszystkie mecze będzie tutaj trudno grać, bo każdy jest zmobilizowany przeciwko tym teoretycznie mocniejszym rywalom, żeby się pokazać, żeby zagrać jak najlepiej. Wenezuelczycy grają bez presji i naprawdę musimy zagrać bardzo dobrze, żeby z nimi wygrywać. Takie jest nasze zadanie.

Na koniec spytam się o twoją kontuzję – nie wiem, na ile poważny był to uraz, ale dzisiaj już dałeś radę wyjść i zagrać w meczu.

– Jeszcze czasem ją odczuwam, ale naprawdę nasz sztab medyczny zrobił wszystko i dzisiaj naprawdę byłem w bardzo dobrej kondycji. Ta kostka już praktycznie mało daje o sobie znać i jestem gotowy do gry.

*w Hamamatsu rozmawiała Anna Bagińska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved