Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Turniej o Puchar Commercecon rozpoczęty

Turniej o Puchar Commercecon rozpoczęty

fot. Tomasz Tadrała

Pierwszego dnia turnieju miejscowy ŁKS zmierzył się z drużyną Zawiszy Sulechów i podobnie jak w ostatnim meczu sparingowym górą były łodzianki. Wydawało się, że w ich ślady pójdzie zespół Budowlanych Toruń, ale Czeszki zdołały odwrócić losy tego meczu.

Już w meczu otwarcia trzydniowego turnieju o Puchar Commercecon w Łodzi mogliśmy oglądać powtórkę z ostatniego finału zaplecza ekstraklasy. Gospodynie sprawiały wrażenie zespołu, który lepiej rozumie się na boisku od rywalek. Przy stanie 9:6 o czas poprosił Marek Mierzwiński. Świetnie spisywała się Agata Oleksy, wnosząc wiele w ofensywne działania swojego zespołu. Siatkarki ŁKS-u jednak nie zwalniały tempa i utrzymywały dość wysoką przewagę. Nie zmieniły tego dwa efektowne ataki Natalii Perlińskiej (14:10). Kropkę nad i postawiła Agnieszka Wołoszyn, kończąc premierową odsłonę (25:19).

W drugiej partii trener Maciej Bartodziejski wprowadził na boisko jedną z nowych siatkarek w łódzkim zespole, środkową Alicję Leszek. To właśnie blok pozwolił jego podopiecznym szybko wyjść na prowadzenie (3:0). W początkowej fazie seta zablokowana została jedna z najlepiej punktujących w łódzkim zespole siatkarek, Katarzyna Bryda, ale ta po chwili naprawiła swój błąd. Atak Izabeli Wasiak na 22:17 zapewnił łodziankom komfort rozgrywania kolejnych akcji i po chwili było już 2:0 (25:20).



Zmiany obrazu spotkania nie przyniosła trzecia partia. Wciąż stroną dominującą były gospodynie, które wykorzystywały brak skuteczności w ataku rywalek. Bezpieczna trzy-, cztrepunktowa zaliczka utrzymywała się przez większość seta, a ostatnie słowo należało do Leszek (25:18).

ŁKS Commercecon Łódź – Zawisza Sulechów 3:0
(25:19, 25:20, 25:18)


W drugim spotkaniu siatkarki Budowlanych Toruń zmierzyły się z 5. drużyną czeskiej ekstraklasy TJ Ostrava. Początek meczu obfitował w dużą ilość niedokładności po obu stronach siatki. Kiedy z przyjęciem zagrywki rywalek nie poradziła sobie Marta Wiśniewska, było 6:8. Później jednak Czeszki zaczęły popełniać proste błędy, nie mogły dostosować się do warunków panujących na boisku i zupełnie oddały inicjatywę. As serwisowy Karoliny Filipowicz sprawił, że było już 18:10. Jej koleżanki doprowadziły do pewnego zwycięstwa w tym secie (25:20).

W drugiej partii na boisku pojawiły się Ilona Gierak i Aleksandra Stachowicz. W bloku cenne punkty zdobywała Marta Łukaszewska i o czas poprosił trener zespołu z Ostravy (13:9). Nie pomogło to jednak jego podopiecznym i wydawało się, że te nie są w stanie nawiązać walki z toruniankami (25:18).

W kolejnej odsłonie przy stanie 4:1 dla Budowlanych Toruń nastąpił przełomowy moment spotkania. Siatkarki z Czech nabrały pewności siebie, ich ataki były coraz mocniejsze, w polu zagrywki również nie ustępowały rywalkom. Konsekwentna gra szybko przyniosła efekt i podopieczne Mariusza Soi zmuszone były odrabiać straty (15:18). Po zaciętej końcówce mecz trwał dalej (25:27).

Przegrana partia podcięła skrzydła toruniankom. Kiedy w antenkę zaatakowała Aleksandra Theis, o przerwę poprosił ich szkoleniowiec (4:7). Dobre wejście zanotowała Patrycja Wyrwa, ale jej koleżanki nie były w stanie powstrzymać rozpędzonych przeciwniczek (20:25). Tie-break należał do zawodniczek z Czech, które odwróciły losy meczu, w jego ostatniej fazie okazując się drużyną lepszą od Budowlanych, które nie potrafiły powrócić do swojej gry z początku spotkania (9:15).

Budowlani Toruń – TJ Ostrava 2:3
(25:20, 25:18, 25:27, 20:25, 9:15)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved