Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > Slobodan Kovac: Polacy grają lepiej niż podczas mistrzostw świata

Slobodan Kovac: Polacy grają lepiej niż podczas mistrzostw świata

fot. FIVB

- Podczas mistrzostw świata powiedziałem, że Polacy wygrali ten turniej tylko dlatego, że grali u siebie. Teraz jednak moim zdaniem naprawdę grają lepiej niż wtedy - przyznał Slobodan Kovac, trener Iranu. To Persowie będą kolejnym rywalem biało-czerwonych.

Po tym meczu chyba może być pan wreszcie zadowolony z gry swojej drużyny (wygrana 3:0 z Wenezuelą – przyp. red.) ?

Slobodan Kovac: – Wiadomo, że początek tego turnieju był dla nas trudny, ponieważ mieliśmy za sobą 30-godzinną podróż przez Istambuł, poza tym były problemy z atakującym, a cały rok graliśmy z Shahramem Mahmoudim w podstawowym składzie. Staraliśmy się odpocząć, powrócić do formy, ale widać było po drużynie, że tak nie było. Poza tym moi zawodnicy dysponują pewnym rodzajem energii, a tymczasem w pierwszych dwóch meczach zobaczyliśmy taką drużynę, jak podczas Memoriału Wagnera: bez energii, bez chęci grania i jeśli miałbym pani to jakoś próbować wytłumaczyć, to się tego nie podejmę.

Dlaczego?



– Dlatego, że o tym, co jest ważną rzeczą, a co nią nie jest, zadecydowali sami zawodnicy. A ja staram się, by uświadomili sobie, że każdy mecz na poziomie reprezentacyjnym jest ważny, a przecież Iran to już jest pewna marka w świecie. Jak na razie nie osiągnęliśmy wiele. Wygraliśmy 3:0 z Argentyną podczas mistrzostw świata, grając bardzo dobrze, a we wtorek przegraliśmy z nią. Gratulacje dla Argentyny, bo zagrała bardzo dobry mecz, ale przez dwa sety ona grała bez atakującego i ani jedna piłka nie została zaatakowana z 1 i 2 strefy. Jako trener czuję się z tym źle, przygotowuję mecz, widzę, że mają takie braki i tego nie wykorzystujemy. Tłumaczę się zmęczeniem, ale chcę powiedzieć, że ciężko pracowaliśmy, trenowaliśmy tyle, co pozostałe drużyny. Przygotowywaliśmy się do tego Pucharu Świata, z tego powodu zrezygnowaliśmy z mistrzostw Azji. Źle mi z tym, kiedy piszą: Iran przegrał. Tak, to prawda, przegrał, ale nie grało tam tych samych 14 zawodników, bo w tym czasie trenowaliśmy i staraliśmy się przyjechać tutaj w jak najlepszej formie.

Powiedział pan, że ma nadzieję, że pana zawodnicy będą kontynuowali tę dobrą grę z meczu z Wenezuelą. Oczywiście ja, będąc z Polski, takiej nadziei nie mam, bo teraz zagrają mecz właśnie z Polakami.

(śmiech) Ja czekam na ten mecz, ponieważ podczas mistrzostw świata, które były rozgrywane w Polsce, powiedziałem, że Polacy wygrali ten turniej tylko dlatego, że grali u siebie. Teraz jednak moim zdaniem naprawdę grają lepiej niż wtedy. To bardzo silna drużyna, która jest w stanie nas pokonać, natomiast my postaramy się wygrać. Nie będzie jednak łatwo, widzieliśmy mecz Polski z Rosją, w którym Polacy zagrali swoją najlepszą siatkówkę i pokonali Rosjan, którzy są przecież aktualnymi mistrzami olimpijskimi.

A jest pan zadowolony z kolejności meczów? Po trzech teoretycznie łatwiejszych przeciwnikach przyjdą spotkania z najsilniejszymi drużynami.

– Dla mnie ten układ był idealny, oczywiście zakładając, że osiągnęlibyśmy inny wynik w konfrontacji z Argentyną. Teraz nie jesteśmy jednak zadowoleni, bo mogliśmy najpierw grać z Tunezją oraz Wenezuelą i być już bardziej wypoczętymi na mecz z Argentyną. Wypoczętym w sensie mentalnym przede wszystkim, bo ta 30-godzinna podróż bardzo nam się dała we znaki. Zdarzyło się jednak, jak się zdarzyło, przed nami bardzo długa droga, ale kalendarz jest dobry, mamy po kolei mecze z Polską, Rosją, potem dzień wypoczynku, potem znowu dwa dni wolnego, kiedy możemy się dobrze przygotować. Turniej jest bardzo trudny, ja staram się, o ile jest oczywiście możliwość, wykorzystywać wszystkich zawodników, bo gra cała drużyna. Oczywiście z Polską zagrają ci najlepsi.

A które drużyny są pana zdaniem faworytami tego turnieju?

– Tak jak już wspominałem przed Pucharem Świata, Polska, USA i Rosja to są faworyci. Nie mam pewności co do reprezentacji Włoch, bo nie wiadomo, jak uda się wpasować Juantorenę do zespołu. Poza tym są też inne interesujące drużyny, jak Iran czy Argentyna. Nam udało się pokonać każdego z faworytów w ostatnim czasie i możemy ten wynik powtórzyć.

*w Hamamatsu rozmawiała Anna Bagińska (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved