Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Soczi Open: Drugi dzień także szczęśliwy dla Polaków

Soczi Open: Drugi dzień także szczęśliwy dla Polaków

fot. Mirosław Stroński

W Soczi kolejne zwycięstwa odnieśli biało-czerwoni siatkarze. Kądzioła i Szałankiewicz fazę grupową zakończyli bez porażki. Dobrze wiodło się też Łosiakowi i Kantorowi, ale ostatni mecz przegrali bez gry, a jedno niepowodzenie zapisali na koncie Rudol z Kosiakiem.

Kolejnymi rywalami dla Michała Kądzioły i Jakuba Szałankiewicza byli Hiszpanie. Rozstawieni z 22 numerem Francisco Tomas wraz z Cesarem Ortego wczoraj ulegli Kazachom i dzisiaj chcieli sprawić niespodziankę w starciu z biało-czerwonymi. Siatkarze z Półwyspu Iberyjskiego, podobnie jak w swoim meczu inaugurującym turniej w Soczi, w pierwszym secie rzucili na szalę wszystko, co mieli najlepsze. Doprowadzili do gry na przewagi, ale Polakom wystarczyło zimnej krwi, by w odpowiednim momencie zapewnić sobie zwycięstwo w premierowej odsłonie. Drugi set okazał się już tylko formalnością. Kądzioła i Szałankiewicz wykorzystali słabszą dyspozycję rywali i mogą być już pewni awansu do kolejnej rundy zawodów.

Na koniec fazy grupowej Kądziołę i Szałankiewicza czekało starcie z przedstawicielami Kazachstanu – Sidorenko/Diaczenko, którzy wcześniej również zanotowali dwie wygrane na swoim koncie. Zatem bezpośredni pojedynek między tymi duetami miał zadecydować o tym, który z nich zajmie pierwsze miejsce w grupie i awansuje bezpośrednio do II rundy zmagań. Mecz lepiej rozpoczęli biało-czerwoni, którzy w premierowej odsłonie narzucili Kazachom swój rytm gry, uciekli im na kilka punktów i nie pozwolili się dogonić. Ale w drugiej partii role się odwróciły i to Polacy mieli problemy z dotrzymaniem kroku przeciwnikom, co zaowocowało tie-breakiem. W nim walka trwała cios za cios, a obie pary nie oddawały punktów bez walki, ale w końcówce więcej zimnej krwi zachowali Kądzioła z Szałankiewiczem, którzy triumfowali 15:13 i w całym spotkaniu 2:1.

grupa F:
Kądzioła/Szałankiewicz POL [6] – Tomás/Menéndez ESP [22] 2:0

(23:21, 21:14)



Kądzioła/Szałankiewicz POL [6] – Sidorenko/Diaczenko KAZ [11] 2:1
(21:16, 17:21, 15:13)


Trwający równo godzinę morderczy bój stoczyli za to Maciej Kosiak i Maciej Rudol. Rosyjski duet Aleksander Likoletow i Ilja Leszukow postawił biało-czerwonym poprzeczkę bardzo wysoko. Losy każdej z partii rozstrzygały się w samej końcówce, kiedy do głosu dochodziły już nerwy i zmęczenie. Szczególnie emocjonujący był drugi set, którego Rosjanie wygrali rzutem na taśmę (26:24). Polacy nie poddali się jednak, pokazali ducha walki i w tie-breaku okazali się minimalnie lepsi od rywali. Jak do tej pory polskie pary w Soczi są więc niepokonane.

Równie dużo emocji było w meczu kończącym fazę grupową, w którym Kosiak i Rudol mierzyli się z włoskim duetem – Nicolai/Lupo. Szczególnie pierwsza odsłona była bardzo zacięta. Obie pary mogły rozstrzygnąć ją na swoją korzyść, ale biało-czerwonym ponownie zadrżała ręka w decydujących momentach, czego efektem była porażka 22:24. Mimo że w drugim secie Polacy próbowali jeszcze wrócić do gry, to jednak coraz częściej do głosu dochodzili w nim Włosi, którzy w ten sposób przybliżali się do końcowego triumfu. Nie wypuścili już z rąk kilkupunktowej przewagi, a wygrana 21:17 i w całym meczu 2:0 pozwoliła im wyprzedzić Polaków w tabeli.

grupa D:
Kosiak/Rudol POL [13] – Likoletow/Leszukow RUS [29] 2:1

(21:19, 24:26, 15:13)

Nicolai/Lupo ITA [4] – Kosiak/Rudol POL [13] 2:0
(24:22, 21:17)


W ślady swoich kolegów poszli również Bartosz Łosiak i Piotr Kantor. Austriacy Tobias Winter i Lorenz Petutschnig w swoim pierwszym meczu turnieju w bratobójczym pojedynku pokonali parę Hupfer/Hörl. Polacy wiedzieli więc, że nie należy lekceważyć rywala i bardzo skoncentrowani przystąpili do tego spotkania. Biało-czerwoni bardzo pewnie kontrolowali boiskowe wydarzenia i spokojnie doprowadzili do zwycięstwa 2:0.

Po południu Łosiak z Kantorem mieli zmierzyć się z austriackim duetem – Hupfer/Hörl, ale do konfrontacji nie doszło, a przeciwnicy bez gry zapisali na swoim koncie zwycięstwo.

grupa E:
Łosiak/Kantor POL [5] – Winter/Petutschnig AUT [21] 2:0

(21:16, 21:15)

Łosiak/Kantor POL [5] – Hupfer/Hörl AUT [28] 0:2
(0:21, 0:21)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved