Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ: Trzy punkty dla Włochów mimo nieudanego początku meczu

PŚ: Trzy punkty dla Włochów mimo nieudanego początku meczu

fot. FIVB

Egipcjanie mogli pokusić się o niespodziankę w spotkaniu z reprezentacją Włoch. Byli bardzo bliscy prowadzenia w setach 2:0, ale w końcówce drugiej odsłony dali się zaskoczyć, a szansy na wykorzystanie słabości rywala nie zmarnowali rywale.

Inauguracja spotkania miała wyrównany przebieg. Egipcjanie w żadnym razie nie przestraszyli się bardziej utytułowanego rywala i toczyli z nim walkę jak równy z równym, osiągając dwupunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej. Kolejne skuteczne ataki Ahmeda Abdelhaya i Abda Abou pozwalały Afrykańczykom odskoczyć nawet na trzy oczka (13:10), które to zachowali na drugim regulaminowym czasie. Włosi nie potrafili znaleźć recepty na udane uderzenia rywali, a gdy asa serwisowego posłał Abdallah Bekhit, przegrywali już 14:18. Choć siatkarze z Italii próbowali odrabiać straty i przełamać przeciwników, to jednak udawało im się zbliżać jedynie na dystans dwóch punktów. Podopieczni trenera Nehada Shehaty spokojnie i zdecydowanie prowadzili swoją grę, wykorzystując słabszy okres w poczynaniach siatkarzy z Włoch. Po autowym zbiciu Osmany’ego Juantoreny Egipt wygrał premierową odsłonę 25:20.

Początek drugiej odsłony upłynął pod znakiem gry punkt za punkt. Obie ekipy wymieniały się ciosami w ofensywie, a udane zbicie Ivana Zaytseva dało Italii oczko przewagi na pierwszej przerwie technicznej. Pomni wcześniejszych wydarzeń Włosi od razu próbowali zbudować kilkupunktowy bufor bezpieczeństwa, lecz dobrze spisujący się w bloku i polu serwisowym Egipcjanie uniemożliwiali im to, wychodząc na prowadzenie (13:12). Wynik cały czas był na styku, ale autowe uderzenie Mohameda Thakila sprawiło, że to podopieczni trenera Gianlorenzo Blenginiego byli minimalnie lepsi na drugim regulaminowym czasie. Tuż po nim powiększyli jeszcze zaliczkę do dwóch oczek (18:16, 20:18), ale Egipcjanie szybko wyrównali. Końcówka była bardzo zacięta, a o ostatecznym wyniku musiała decydować gra na przewagi. W egipskich szeregach najwięcej piłek w ataku otrzymywał Ahmed Elkotb, natomiast po włoskiej stronie boiska ciężar gry na swoje barki wziął Zaytsev i to właśnie jego uderzenie zakończyło seta, dając Włochom zwycięstwo 26:24.

W pierwszych minutach trzeciej partii oba zespoły stosowały zasadę atak za atak, lecz problemy z dokładnym przyjęciem stanęły na przeszkodzie Egipcjanom, aby dotrzymywać kroku rywalom, przez co Włosi odskoczyli na dwa punkty (5:3). Gdy do gry w ofensywie intensywnie włączył się Juantorena, Italia zachowała dwupunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej, by tuż po niej powiększyć je do czterech oczek za sprawą szczelnego bloku ustawionego przez Matteo Piano (11:7). Drużyna z Europy wreszcie odzyskała swój rytm gry, a zawodnikom Nehada Shehaty w zmniejszeniu dystansu z pewnością nie pomagały błędy własne. Motorem napędowym Azzurich był Zaytsev, a jego kolejne efektywne uderzenia pozwalały włoskiemu zespołowi dzierżyć inicjatywę (17:13). Chociaż Afrykańczycy na finiszu zaliczyli jeszcze kilka udanych akcji, to widać było, że podopieczni Gianlorenzo Blenginiego wrócili na właściwe tory. Seta zamknął ładnym atakiem Juantorena, Włochy zwyciężyły 25:22.



Rozpędzeni Włosi byli już na fali i bardzo dobrze otworzyli czwartego seta. Dzięki mocnemu uderzeniu Filippo Lanzy czy punktowej zagrywce Simone Anzaniego od razu przystąpili do budowania zapasu punktowego, który na pierwszej przerwie technicznej wynosił cztery oczka. Na parkiecie niezmiennie błyszczał Zaytsev, a jego drużyna z każdą kolejną akcją powiększała nadwyżkę (11:4). Egipcjanie nie potrafili zatrzymać oponentów, którzy ewidentnie odzyskali swoją siłę rażenia w ofensywie. Podopiecznych trenera Nehada Shehaty dodatkowo pogrążyły niewymuszone pomyłki, Italia zaś wydawała się wykorzystywać wszystkie swoje szanse w ataku, dzięki czemu prowadziła 16:6 na drugim regulaminowym czasie. Pojedyncze udane ataki czy zagrywki Afrykańczyków nie były w stanie zagrozić siatkarzom Blenginiego, którzy pewnie zmierzali do końcowej wiktorii. Spotkanie zakończył Elkotb, posyłając serwis w aut. Włosi wygrali 25:13 i w całym meczu 3:1.

Włochy – Egipt 3:1
(20:25, 26:24, 25:22, 25:13)

Składy zespołów:
Włochy: Zaytsev (24), Juantorena (16), Lanza (12), Piano (8), Buti (1), Gianelli, Colaci (libero) oraz Antonov, Masari, Anzani (4) i Sottile (3)
Egipt: Abdelhay (15), Moneim (15), Abou (9), Thakil (8), Ahmed (6), Bekhit (1), Hassan (libero) oraz Hassan (8), Elkotb (4), Abdalla i Shafik

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela Pucharu Świata mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved