Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Kinga Dybek: Chcę zrobić krok do przodu

Kinga Dybek: Chcę zrobić krok do przodu

fot. Rafał Soboń

W Ostrowcu Św. zbudowano nowy zespół oparty na młodych zawodniczkach. - Chcę zrobić ogromny krok do przodu i zrobię wszystko, aby tak było - mówi Kinga Dybek, która po dwóch sezonach spędzonych w Pałacu zdecydowała się na zmianę barw klubowych.

W Ostrowcu Św. zespół na nadchodzący sezon zbudowany jest od nowa. Co skłoniło cię, by stać się częścią tego przedsięwzięcia?

Kinga Dybek: – Nie raz już odpowiadałam na to pytanie. Jednym z głównych powodów takiej decyzji była chęć zmiany otoczenia, chciałam spróbować czegoś nowego. Oczywiście przede wszystkim chciałam trafić do klubu, gdzie będę miała większą szansę wejścia na boisko i zdobywania doświadczenia w Orlen Lidze. Gdy dostałam propozycję z Ostrowca Św., ucieszył mnie fakt, że jest tam trener, który w zeszłym sezonie, jak na tak okrojony skład, jakim dysponował, zajął możliwie wysokie miejsce. Dodatkowo słyszałam, że to bardzo dobry szkoleniowiec, więc chciałam podjąć współpracę właśnie z nim.

W Bydgoszczy grałaś przez dwa sezony, jak zapamiętasz ten okres w swoim życiu?



Bydgoszcz bardzo dużo mnie nauczyła, wiele rzeczy zrozumiałam i do niektórych spraw potrafię już podchodzić z dystansem. Bardzo dobrze wspominam ten okres, ale czas iść dalej.

Podobną decyzję do twojej podjęły Anna Korabiec i Zuzanna Pieczka. Pomagałyście sobie nawzajem zaaklimatyzować się w nowym miejscu?

Oczywiście, że tak, to będzie już czwarty rok, kiedy razem z dziewczynami gramy w jednej drużynie. Mamy bardzo dobry kontakt i wiemy, że możemy na sobie polegać w każdej sytuacji, a to przecież najważniejsze.

Zdążyłaś już poznać miasto, masz już jakieś swoje ulubione miejsca? Nie przeszkadza ci fakt, że jest ono dużo mniejsze od Bydgoszczy?

– Powiem tak, zbyt dużo miejsc do zwiedzenia tu nie ma, ale miasto jest ładne i zadbane. Fakt, jest dużo mniejsze od Bydgoszczy, ale dla mnie to nie jest sprawą pierwszorzędną. Najważniejsze, żeby kwestie sportowe szły po mojej myśli, a wtedy wszystko będzie na swoim miejscu.

Wraz ze swoim nowym zespołem rozegrałyście niedawno swój pierwszy turniej. Wynik jednak był chyba sprawą drugorzędną, jak układa się komunikacja między wami na boisku na tym etapie przygotowań?

– Dużo czasu nie miałyśmy na to, aby razem się zgrać, ale widać, że wszystkie dziewczyny są waleczne i chętne do ciężkiej pracy. Uważam, że razem możemy dużo osiągnąć, bo atmosfera, jaka panuje miedzy nami, jest świetna, a to już połowa sukcesu. Przed nami kolejne turnieje, w których będziemy bardziej wdrożone w trening w hali i wtedy będzie można więcej powiedzieć. Na razie jestem bardzo pozytywnie nastawiona na ten sezon.

Jakie cele stawiasz sobie indywidualnie na ten sezon?

– Przyznam, że moje cele indywidualne są bardzo wygórowane. Chcę zrobić ogromny krok do przodu i na pewno zrobię wszystko, aby tak było. Jestem chętna do ciężkiej pracy i nie boję się wyzwań. Tylko aby zdrowia wystarczyło i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.

Niektórzy martwią się, że twoja boiskowa ksywka (Ruda – przyp. red.) jest już nieaktualna… (śmiech) Chciałabyś zdementować albo potwierdzić tę informację?

– To nie jest tylko moja boiskowa ksywka (śmiech), ale faktycznie zrobiło to wielkie poruszenie, co w sumie bardzo mnie zaskoczyło, ale i nie raz rozbawiło. A najzabawniejszy jest fakt, że ja nic z włosami nie robiłam, same „wakacyjnie” się rozjaśniły. Ale spokojnie, dementuje tę informację, za jakiś czas wrócę do „mojego” koloru. (uśmiech)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved