Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Świata > PŚ: Mozolna przeprawa Kanadyjczyków w meczu z Egiptem

PŚ: Mozolna przeprawa Kanadyjczyków w meczu z Egiptem

fot. FIVB

W drugiej kolejce Pucharu Świata Kanadyjczycy nie bez problemów pokonali głodnych zwycięstwa Egipcjan. Potrzebowali do tego aż pięciu setów, jednak przez ich pełną błędów grę przez dłuższy czas trudno było wyłonić pretendenta do wygranej w tym starciu.

Kanadyjczycy, nieco podłamani wtorkową porażką z Włochami, ospale rozpoczęli pojedynek z Egipcjanami – po dobrych zbiciach Mohameda Abou i punktowej zagrywce Badawy Moneima ich rywale prowadzili już 4:1. Dzięki Gavinowi Schmittowi udało się co prawda nadgonić wynik (4:6), ale mocne ciosy Ahmeda Abdelhaya wybiły im z głów możliwość uzyskania prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej (5:8). Gra Afrykanów napędzała się z każdą piłką i wizja wyrównanej pierwszej odsłony spotkania z minuty na minutę oddalała się od podopiecznych Glenna Hoaga (8:12). By przerwać złą passę, trener ten zarządził czas dla swojej drużyny, lecz nie zdał się on na wiele, bo chwila oddechu bardziej przysłużyła się przeciwnikom zespołu z Kraju Klonowego Liścia (9:14). Upragniony zwrot akcji jednak nastąpił, bowiem przez błędy własne Egipcjan i bloki Johna Gordona Perrina ze stanu 11:15 zrobił się remis po 15, choć mimo wszystko w dalszym ciągu wciąż ta pierwsza drużyna była w natarciu i kontrolowała wynik potyczki. Dopiero Daniel Jansen Vandoorn wniósł nieco świeżości w prezencję teamu z Kanady i dzięki trzem zdobytym przez niego punktom zespół trenera Hoaga wysunął się na prowadzenie (21:18). Sama końcówka także ułożyła się po myśli zawodników z Ameryki Północnej, gdyż kolejne pomyłki przeciwnika oraz dobra postawa Schmitta przechyliła szalę zwycięstwa na ich korzyść (25:22).

Początek drugiej odsłony meczu stał pod znakiem dobrej dyspozycji Perrina, który dość szybko zagwarantował swojemu zespołowi niewielką zaliczkę (3:1). Stagnacja jednak ponownie wkradła się w szeregi reprezentantów Kanady, co natychmiast wykorzystał Mamdouh Abdeirehim, „łapiąc” przeciwników na blok (8:5). W tym momencie po raz kolejny Vandoorn wziął na siebie ciężar odpowiedzialności za osiągane rezultaty i po jego zagraniach na tablicy wyników raz jeszcze pokazał się remis (9:9). Wyrównana walka trwała jednak krótko, bowiem duet Abou-Abdeirehim doskonale czytał grę rywali i kilka szybkich akcji dało ich ekipie dwupunktowe prowadzenie na kolejnej przerwie technicznej. Czując nóż na gardle, Kanadyjczycy rzucili wszystkie siły na parkiet i dzięki ustabilizowaniu swojej prezencji w ofensywie w końcową fazę seta weszli z trzypunktowym prowadzeniem (20:17). Mimo wszystko ich chimeryczność wciąż dawała o sobie znać, przez co na ostatniej prostej wplątali się w walkę na styku ze spragnionymi wygranej Egipcjanami (22:22). Okazało się jednak, że najprostsze rozwiązania w kluczowych momentach wydają najlepsze owoce – dwukrotne rozegranie piłki do Schmitta sprawiło, że siatkarzom z Kraju Klonowego Liścia do finalnej victorii brakowało zwycięstwa tylko w jednej odsłonie meczu (25:23).

Błędy Kanadyjczyków i sprytne zagrania Abou – te dwa czynniki spowodowały, że to zespół z Afryki na pierwszą przerwę techniczną w secie trzecim zszedł z oczkiem zapasu. Kolejne bloki Hossama Abdally potęgowały bezradność podopiecznych Glenna Hoaga i po pomyłkach Perrina w polu serwisowym na tablicy wyników pojawił się rezultat 15:12 dla Egipcjan. Jakby tego było mało, szwankować zaczęła także defensywa zawodników z Kraju Klonowego Liścia, bowiem Daniel Lewis zgubił swój rytm, co dało ich przeciwnikom asumpt do wzmocnienia zagrywki (14:18). Na pomoc drużynie ruszył Frederic Winters, lecz to było za mało, żeby zdecydowanie poprawić prezencję zespołu, bowiem Abdelhay kontynuował eksponowanie mankamentów przyjęcia oponentów, a ponadto wciąż skuteczny na skrzydle był Abou (22:19). Wkrótce sportowej sprawiedliwości stało się zadość i po ataku Omara Hassana Egipcjanie przedłużyli rywalizację (25:21).

Widać było, że reprezentanci Kanady nie wyciągnęli wniosków z poprzednich partii i po krótkiej walce na styku ponownie pozwolili rywalom na wybudowanie przewagi (4:6). Mimo tego, że różnica między zespołami nie była duża, to w natarciu byli Afrykanie mądrze prowadzeni przez swojego lidera Abou. Siatkówka jest jednak sportem nieprzewidywalnym i ich kilka błędów odwróciło losy seta. Stało się to także dzięki temu, że na siatce uaktywnił się Schmitt i na drugiej przerwie technicznej reprezentanci Kraju Klonowego Liścia w końcu usadowili na fotelu lidera (16:14). Ich radość była jednak chwilowa, ponieważ po raz kolejny dała o sobie znać nierówność bloku i niedokładność przyjęcia, wybijająca z uderzenia kanadyjskie asy ofensywne, co poskutkowało aż czteropunktową serią Egipcjan (16:18). Zespół Glenna Hoaga tracił pewność siebie pod wpływem szybkiego rozegrania oponentów, a nic nie zmieniające przerwy brane na życzenie trenera i kolejne challenge wprowadzały w jego szeregi dodatkową nerwowość (19:22). Finalnie zawodnicy z Afryki doprowadzili do tie-breaka asami serwisowymi (26:24).



Rywalizacja punkt za punkt otworzyła piąty rozdział spotkania. Prym na siatce wiedli Nicolas Hoag, Winters oraz Moneim, a dzięki kiwce Hassana przed zmianą stron było 7:7. Drużyny raz po raz zmieniały się na prowadzeniu, co gwarantowało zgromadzonej w hali publiczności dużą dawkę emocji na zakończenie pojedynku (10:10). Dopiero w samej końcówce Kanadyjczykom udało się zbudować trzy oczka przewagi, które dowieźli do końca spotkania (15:12).

Kanada – Egipt 3:2
(25:22, 25:23, 21:25, 24:26, 15:12)

Składy zespołów:
Kanada: Schmitt (21), Duff (2), Perrin (16), Hoag (18), Vandoorn (10), Schneider (2), Lewis (libero) oraz Verhoeff (3), Winters (4), Van Lankvelt, Sanders, Bann (libero) i Marshall
Egipt: Abou (17), Moneim (9), Abdalla (4), Abdelhay (36), Abdeirehim (3), Hassan (11), Moawad (libero) oraz Bekhit, Thakil, Elkotb i Shafik

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela Pucharu Świata mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-09-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved